DIAMENTOWA DROGA JEST WEWNĘTRZNYM CZASOPISMEM BUDDYJSKIEGO ZWIĄZKU DIAMENTOWEJ DROGI LINII KARMA KAGYU

Diamentowa Droga -> Nr 50 -> Szczęście - temat, który porusza wszystkich

-> TU MOŻNA KUPIĆ NAJNOWSZY NUMER DIAMENTOWEJ DROGI

Szczęście - temat, który porusza wszystkich

Budda mówi, że wszystkie istoty chcą osiągnąć szczęście. Nie wszystkie jednak wiedzą, co zrobić, by nie tylko doświadczać przemijającego szczęścia, ale sprawić, żeby było trwałe.


Czym szczęście nie jest

Niełatwo powiedzieć, czym jest szczęście. Ludzie mają różne wyobrażenia na ten temat. Możemy jednak z całą pewnością stwierdzić, że sytuacje, w których doświadczamy cierpienia, nie są szczęściem. Z drugiej strony, stanom szczęścia również towarzyszy nutka cierpienia, ponieważ przemijają. W buddyzmie funkcjonuje pojęcie „samsara” – jest to uwarunkowany świat zjawisk. Nie osiągniemy w nim trwałego szczęścia. Coś, co jest złożone z warunków, na pewno ulegnie zmianie i kiedyś się rozpadnie. Wielokrotnie doświadczyliśmy tego w różnych sytuacjach: spotkaliśmy wielką miłość, dostaliśmy wspaniałą pracę, kupiliśmy świetny samochód lub podziwialiśmy piękny zachód słońca w górach. Żadne z tych doświadczeń nie było jednak trwałe, żadne nie będzie towarzyszyć nam zawsze.

Przekształcanie stanów cierpienia

Dobra sztuczka, którą systematycznie stosujemy w buddyzmie, polega na tym, że produktywnie przekształcamy sytuacje związane z cierpieniem. Cierpienie może prowadzić do frustracji i pasywności. Możemy mieć wrażenie, że znajdujemy się w sytuacji bez wyjścia. Z drugiej strony trudne stany lub momenty niezadowolenia mogą obudzić w nas siłę do działania, która pomoże nam je przetrwać. W buddyzmie mówimy, że szczęście jest błogosławieństwem, a cierpienie – oczyszczeniem. W ten sposób uświadamiamy sobie, że cierpienie jest związane z dojrzewającą negatywną karmą. Oznacza to, że kiedy doświadczamy cierpienia, nasz umysł „uwalnia się od złej karmy”. Możemy spokojnie i cierpliwie czekać, aż coś się zmieni, ale możemy również aktywnie przyczynić się do zmiany naszego położenia. Możemy zmienić sami siebie i swoje postrzeganie, ale możemy też zmienić samą sytuację lub stworzyć do tego odpowiednie podstawy.

Szczęście w nieszczęściu

Nawet jeżeli niebo nad nami od dawna jest zachmurzone, deszcz pada strumieniami, grzmi i widzimy błyskawice – nawet najtrudniejszym chwilom może towarzyszyć szczęście lub jego oznaki – warto umieć je rozpoznać i docenić. Być może znajdziemy kwiat, choć dookoła jest tylko beton, odczujemy szczęście w nieszczęściu lub w deszczowych chmurach zauważymy pierwsze oznaki tęczy. Takie doświadczenia na pewno pomogą nam przetrwać trudne sytuacje w życiu i pozwolą nabrać przekonania, że sobie poradzimy.

Zapomnieć o problemie i pracować nad osiągnięciem zamierzonego celu

Jeżeli nie będziemy stanów cierpienia, takich jak choroby czy sytuacje stresowe, uważać za dramat, a jednocześnie postaramy się opanować sytuację, kierując się na pozytywny cel i wykonując odpowiednie działania, wtedy nasza sytuacja zmieni się i w końcu znowu doświadczymy szczęścia. Takie doświadczenia życiowe można porównać do nieustraszonego marszu podziemnymi korytarzami, do których nie dociera światło dzienne. Nagle, o poranku, dochodzimy do wyjścia i rozumiemy, że przed chwilą jeszcze była noc, a teraz zaczyna się nowy dzień. W którymś momencie nasze cierpienie znika. Może to wynikać z faktu, że sytuacja się zmieniła, albo z faktu, że wiemy już, jak radzić sobie w nieprzyjemnej sytuacji, w której się znajdujemy od dłuższego czasu i która nie ulega poprawie lub zmienia się tylko w nieznacznym stopniu. Przestaniemy doświadczać nieszczęścia – w postaci zewnętrznych sytuacji i wewnętrznych odczuć, a w zamian będziemy doświadczać „zwiastunów szczęścia” w postaci braku cierpienia. Może nie będziemy całkowicie przekonani, ale powiemy sobie: „Dobrze się czuję, zaskakująco dobrze, w zasadzie mógłbym powiedzieć, że jestem szczęśliwy”.

Spirala szczęścia

Kiedy doświadczamy cierpienia, Budda radzi, żebyśmy koncentrowali się na przyczynie i skutku. Proponuje, żebyśmy nie ulegali impulsom, które prowadzą nas do negatywnych działań, ale oferowali światu coś znaczącego. W ten sposób doprowadzimy do rozpuszczenia stanów cierpienia, które wzmacniają nasze wyobrażenie o „ja”. Przekroczymy granice ego, a negatywne emocje znikną. Umysł będzie stopniowo wypełniał się dobrymi wrażeniami – skutkami naszych przynoszących szczęście działań. Wtedy bogactwo umysłu pozwoli nam dostrzegać istoty wokół nas i brać udział w ich życiu. W ten sposób będziemy coraz bardziej otwierać się na innych. Co ciekawe, osoby, które nas otaczają, również otworzą się na nas. Będziemy chcieli im pomagać, będziemy się cieszyć ich szczęściem i starali się jakoś do niego przyczynić. Będziemy wolni od sztywnych koncepcji i negatywnych emocjonalnych impulsów. Będziemy rozwijać coraz więcej mądrości i przejrzystości. Nasze współczucie i miłość do innych wyrażą się jako skuteczna pomoc. Wszystkie te właściwości urzeczywistnili buddowie. Jeżeli będziemy spotykać się z nimi z otwartym umysłem, zaufamy im naturalnie i będziemy chcieli być tacy, jak oni. Zaczniemy uczyć się od tych, którzy nas fascynują i inspirują. Identyfikacja z buddami o różnych właściwościach, którzy stale doświadczają szczęścia, sprawi, że zrobimy duże postępy.

Cel jako ścieżka

Na Diamentowej Drodze identyfikujemy się z właściwościami oświecenia w dwojaki sposób. Z jednej strony medytujemy na formy buddów z energii i światła, recytujemy ich mantry i stapiamy się z nimi, a z drugiej strony podążamy za przykładem naszych nauczycieli i próbujemy utrzymywać najwyższy pogląd w życiu codziennym, tak jak oni. Jesteśmy przytomni, świadomi natury naszego umysłu i próbujemy być jak najbardziej pożyteczni dla innych – na krótką lub dłuższą metę. W ten sposób zmierzamy do właściwości oświecenia, które wyrażają się między innymi w symbolach szczęścia. Na poziomie sutr ważne jest, by je zrozumieć i wykorzystać w życiu. Natomiast na poziomie Diamentowej Drogi umożliwiają identyfikację z właściwościami oświecenia.

Osiem symboli szczęścia

W Tybecie i Bhutanie pomyślne znaki często występują w postaci symboli. Pochodzą one z dawnych Indii i częściowo istniały jeszcze przed Buddą. Kiedy Budda osiągnął oświecenie, otrzymał symbole szczęścia w prezencie od szczególnych istot – wedyjskich bóstw, takich jak Brahma (złote koło z tysiącem szprych było prośbą, by Budda dokonał obrotu kołem dharmy) oraz Indra (muszla ślimaka była prośbą, by Budda szerzył dharmę). Dodatkowo reprezentują one ciało, mowę i umysł Buddy oraz części ciała:

  • sztandar zwycięstwa reprezentuje ciało Buddy;
  • muszla reprezentuje mowę Buddy;
  • węzeł życia reprezentuje oświecony umysł Buddy, dlatego zobaczymy go na klatce piersiowej portretów lub posążków buddów;
  • parasol reprezentuje głowę Buddy;
  • dwie złote ryby reprezentują jego oczy;
  • kwiat lotosu symbolizuje język Buddy;
  • waza skarbów reprezentuje szyję Buddy;
  • koło zaś symbolizuje jego stopy.

Dodatkowo jeszcze wymienia się klejnoty szczęścia, które przedstawiają dłonie Buddy. Jeżeli znaczenie tych symboli odniesiemy do siebie, będziemy mogli czerpać z nich pożyteczne wskazówki prowadzące do szczęścia w życiu. Te symbole zachęcają nas, byśmy się otworzyli i „myśleli w dużej skali” („think big”). Są zaproszeniem, byśmy pozwolili się zainspirować nieograniczonością przestrzeni, nieskończonością możliwości oraz promieniującym przykładem Buddy. Zapraszają nas do odkrycia cudu świata i naszego umysłu. „Wszystko jest możliwe”, jeżeli będziemy myśleć w taki sposób, wtedy wszystko będzie mogło się wydarzyć i spełnić. Życzenie, by pracować dla pożytku wszystkich istot, powoduje, że wszystko wydarza się w naturalny sposób. Sprawia, że składają się odpowiednie warunki i ludzie się spotykają. A szczęście wydarzy się samo. Pewna forma buddy, tzw. „Wyzwolicielka spełniająca życzenia” (tyb. Dolma Taszi Dondrup, skt. Asztamangaladevi), w ośmiu rękach trzyma symbole szczęścia.

Waza skarbów i sztandar zwycięstwa – podstawa i wyraz pracy dla innych

Waza skarbów

Budda Siakjamuni otrzymał złotą wazę skarbów z nektarem nieśmiertelności od Bogini Ziemi Sthavary. Budda powołał ziemię również na świadka, że przez niezliczoną ilość żywotów nagromadził zasługę i mądrość i dlatego mógł osiągnąć oświecenie. Z tego powodu jest czasami przedstawiany z prawą ręką dotykajacą ziemi. Waza skarbów zawiera niewyczerpane bogactwa. Niezależnie od tego, ile będziemy z niej czerpać, zawsze pozostanie pełna. Jednak patrząc na nasze życie, zauważymy, że świat nie jest doskonały, zawsze czegoś brakuje. Rzadko jesteśmy zadowoleni i szczęśliwi z tego, co mamy, ponieważ przedmioty i możliwości są ograniczone; z drugiej strony nasze pożądanie nie ma końca. Posiadanie wazy skarbów, której bogactwa nie sposób wyczerpać, to jak posiadanie wszystkiego, co jest nam potrzebne do szczęścia i czego pragniemy. W naszej kulturze prawdopodobnie znacznie ważniejsze jest zadowolenie się tym, co mamy, zamiast pożądania ciągle nowych dóbr. Jednocześnie ważne jest, by konsekwentnie pracować nad rozwojem umysłu i stale rozwijać się jako człowiek. Te właściwości symbolizuje waza skarbów.
Kolejną ważną zasadą, którą pokazuje waza skarbów, jest to, że mnożymy bogactwo poprzez dzielenie się z innymi. Szczodrość jest także jednym z wyzwalających działań. Staramy się być szczodrzy na poziomie materialnym, w ten sposób możemy pomóc komuś na krótką metę. Możemy też zapewniać ochronę i bezpieczeństwo, co przynosi pożytek również na dłuższą metę, ponieważ stwarza ludziom warunki, by mogli sobie sami pomóc. Możemy na przykład zadbać o to, by kogoś wykształcić i w ten sposób pomóc mu na drodze do samodzielności. Najwyższą szczodrością jest dzielenie się dharmą, czyli podarowanie komuś możliwości rozwoju duchowego. W świecie działamy praktycznie, a jednocześnie pracujemy nad oświeceniem. Jedna rzecz jest wtedy bardzo ważna – kto dziś nie zadba o czas na praktykę, nie będzie go miał dzisiaj, a jutro może go już nie mieć wcale. Mamy możliwości, by zrobić coś dla innych w ramach naszych czynności zawodowych. To dla nas szansa nagromadzenia zasługi i wykazania się działaniem bodhisattwy. Jeżeli nie będziemy mieli czasu na medytację, nie będziemy mogli rozwinąć mądrości i nasze wspaniałe działania nie przyniosą takiego pożytku, jaki by mogły przynieść. Jeżeli będziemy dbać o czas na medytację i wykorzystywać cenne ludzkie ciało, w pewnym momencie otrzymamy prezent – niewyczerpaną wazę skarbów, w której zamanifestują się urzeczywistnienie, oświecenie i wszystkie właściwości naszego umysłu.

Sztandar zwycięstwa

W dawnych Indiach sztandary zwycięstwa zdobiły rydwany wojenne wielkich wojowników lub królów – były jednym z ich znaków rozpoznawczych. W kontekście buddyzmu sztandar zwycięstwa reprezentuje pokonanie przez Buddę „czterech mar”: pożądania, przeszkadzających uczuć, lgnięcia do „ja” oraz śmierci. Zwycięstwo, które symbolizuje sztandar, nie jest w żaden sposób związane z pragnieniem przewyższenia innych – takie dążenie wynikałoby z lgnięcia do ego, przeszkadzających emocji oraz sztywnych koncepcji. Tutaj chodzi o zwycięstwo innego rodzaju. Chcemy sprawić, by przejawiły się koncepcje pełne znaczenia i radosne uczucia. Oznacza to, że pragniemy czegoś, co będzie pożyteczne dla wszystkich. W tym kontekście zwycięstwo oznacza, że pracujemy dla pożytku innych – najlepiej bez lgnięcia do ego. Zwyciężymy, ponieważ będziemy działać w harmonii ze światem, czasem i sposobem funkcjonowania umysłu. Dlatego zwyciężymy z naturalną mocą i wielką energią. Zwycięstwo w tym kontekście oznacza też pełne znaczenia postępowanie na poziomie ciała, mowy i umysłu. Takie działanie jest istotne pod każdym względem. Jest naszą aktywnością bodhisattwy, która sprawia, że wszelkie działanie i każde spotkanie z inną istotą staje się codzienną praktyką buddyjską, możliwością urzeczywistnienia oświeconej natury umysłu.

Kwiat lotosu i parasol – bezpieczeństwo i przestrzeń, które pozwalają badać umysł

Kwiat lotosu

Buddowie siedzą na kwiatach lotosu. Obecnie prowadzone są badania bioniczne, które polegają na analizowaniu struktury powierzchni płatków lotosu pod mikroskopem. Ich właściwości wykorzystywane są w technice. Nim jeszcze zaczęto prowadzić te badania, kwiat lotosu od dawna był symbolem pierwotnej czystości – mądrości, która wyłania się z medytacji. Kwiat lotosu rozkwita nad błotnistą wodą zwyczajnej świadomości, a ze względu na jego szczególne właściwości nie lgną do niego splamienia sztywnych koncepcji i negatywnych emocjonalnych impulsów. W medytacji możemy rozpoznać, że zarówno świat, jak i wszystkie zjawiska, w umyśle są czyste. Są niczym tęcze na niebie. Dlatego istoty, które to urzeczywistniły, siedzą na kwiatach lotosu lub rodzą się w nich, tak jak Guru Rinpocze.

Parasol

Parasol chroni przed deszczem lub gorącem. Tybetański parasol jest zazwyczaj zrobiony z białego lub żółtego jedwabiu i reprezentuje połączenie z niebem. Jest lekki, porusza się na wietrze i wyraża pewną wzniosłość, ponieważ unosi się prawie metr nad głową osoby, która go trzyma. Budda otrzymał złoty, zdobiony klejnotami parasol od króla Nagów – był to wyraz szacunku. Parasol był kiedyś symbolem monarchii, natomiast w znaczeniu buddyjskim może wyrażać ochronę przed sytuacjami pełnymi cierpienia, takimi jak choroba, zagrożenia lub wypadki. „Biała Parasolka” (tyb. Dukar) jest żeńską formą buddy, która chroni nas przed wydarzeniami powodującymi cierpienie. Kwiat lotosu i parasol reprezentują zarówno bezpieczeństwo i ochronę, jak i otwartość we wszystkich kierunkach, zwłaszcza na poziomie światowym. Największą ochroną jest dla nas w życiu cierpliwość, ponieważ pomaga nam przekształcać przeszkadzające uczucia w mądrości. Chroni nas przed negatywnymi uczuciami i wynikającymi nich działaniami, które są przyczyną nieszczęścia. Parasol cierpliwości powoduje, że jego właściciel promieniuje mądrością. Ze względu na swoją niezłomność i przejrzystość staje się osobą, której inni ufają, a na poziomie mowy i ciała jego działania będą odzwierciedlać „lotosową czystość” jego myśli i uczuć.

Muszla i złote ryby – wypełnianie świata miłością i mądrością

Muszla

Prawoskrętna muszla ślimaka pochodzi z głębi jeziora. Forma spirali wskazuje na naturalny przepływ energii – nieprzypadkowo odnajdziemy ją również w makrokosmicznej konstelacji gwiazd naszej Drogi Mlecznej oraz w lokach Buddy. W Indiach i Tybecie używano muszli jak instrumentu dętego (grano na niej jak na rogu), którego dźwięk docierał w głąb dolin i na szczyty gór. Muszla oznacza zachętę, by pracować dla pożytku innych. Zawsze, kiedy nasza mowa będzie zgodna z naukami Buddy, jego mądrością i współczuciem, nasze słowa odniosą właściwy skutek. Staną się przyczyną szczęścia – naszego i innych. W pewnym momencie nasza mowa będzie tak mocna i wszechprzenikająca jak dźwięk rogu w górach albo mowa Buddy, której dźwięk wypełnia dziesięć kierunków.

Złote ryby

Podobnie, jak dźwięk muszli przenika przestrzeń powietrzną, tak ryby przenikają rzeki i morza – nieznane otchłanie umysłu. W dawnych Indiach ryby reprezentowały również święte rzeki (Ganges i Jamuna) – a wiemy, że wszystkie dawne kultury rozwijały się nieopodal rzek. Stanowiły one swego rodzaju tętnice życia. Ryby symbolizują radosną energię, która sprawia, że nasza mądrość i współczucie rozwijają się dla pożytku innych istot, a spotkania z nimi są wzbogacające i żywe. Swoboda i ruchliwość ryb w wodzie odpowiadają naszej kreatywności i spontanicznej zdolności do działania. Wolni i kreatywni ludzie są szczęśliwi, ponieważ sami kształtują swoje życie, czują się za nie odpowiedzialni; sprytnie i skutecznie radzą sobie z emocjami swoimi i cudzymi. W symbolice pomyślnych znaków ryby zawsze występują w parze, co wskazuje na istotny aspekt ludzkiego poczucia szczęścia – podkreśla istotę wspólnoty, przyjaźni, partnerstwa i miłości.

Węzeł życia i koło dharmy – oświecone działanie dla pożytku istot

Węzeł życia

Węzeł życia reprezentuje oświecony umysł, mądrość i miłość Buddy. Oświecona mądrość rozpoznaje zjawiska takimi, jakimi są: współzależne od siebie, będące wyrazem nieograniczonej, otwartej przestrzeni. Wszechprzenikająca miłość płynie z jedności ze wszystkimi istotami i pozwala dostrzec w nich buddów, którzy mogą doświadczyć najwyższego, ponadczasowego szczęścia. Jednak ze względu na swoją niewiedzę i negatywne działania istoty nieustannie stwarzają przyczyny cierpienia swojego i innych. Życzenie, by pomagać istotom, wyraża nieograniczoną możliwość działania dla pożytku innych. Odnosząc się do naszych działań w świecie, węzeł życia reprezentuje połączenia i związki, siatkę społeczną, która wspiera nasz rozwój i stwarza sytuacje, w których możemy pomagać innym. Węzeł życia symbolizuje długie życie, ciągłość, miłość i harmonię – to, co pomaga nam w życiu i sprzyja naszym relacjom społecznym.

Koło dharmy

Koło dharmy reprezentuje Buddę i jego nauki. Jest jak słońce, którego światło rozświetla i wypełnia świat. Jeżeli się obraca, symbolizuje dynamikę. Koło, na którym władca świata (skt. Czakrawartin) przemierza Wszechświat, wyraża pewność siebie i działanie przynoszące szczęście, którego w naszym świecie pilnie potrzebujemy. Medytacja i powstająca z niej mądrość prowadzą do poznania istoty świata. Widzimy, że z jednej strony jest on złożony, uwarunkowany i zmienny, ale wszystko jest ze sobą połączone i współzależne. Rozumiemy, że funkcjonuje on zgodnie z prawem przyczyny i skutku, co oznacza, że możemy go współtworzyć i korzystać z niego na naszej ścieżce do oświecenia. Widzimy, że świat jest nietrwały i pełen bogactwa, rozumiemy też, że rozpoznamy prawdę zawartą w każdym zjawisku tylko wtedy, jeżeli będziemy je postrzegać jak część całości, jako wyrażenie natury przestrzeni umysłu, który jest nieograniczony, ponadczasowy i promieniujący.

Dwie rzeczy, które naprawdę dają szczęście: świat jako prezent i praca dla pożytku innych istot

Gdyby wszystkie istoty osiągnęły szczęście, o którym marzą, lub były choćby trochę szczęśliwsze, świat byłby przyjemniejszy. Łatwo dojść do porozumienia ze szczęśliwymi ludźmi, natomiast nieszczęśliwi często bywają trudni w kontaktach. Trudni ludzie są najczęściej nieszczęśliwi, a ponieważ są uciążliwi, ich działania prowadzą do kolejnych trudności zamiast do szczęścia. Ten, kto jest szczęśliwy, widzi więcej, ma więcej mądrości i mocy, by sensownie pomagać innym. Człowiek, który życzy wszystkim istotom szczęścia, rozwinie mądrość i moc, by pomóc je osiągnąć. Pokonuje on ograniczenia towarzyszące tym, którzy życzą szczęścia jedynie swoim najbliższym i przyjaciołom, lub – będąc egoistami – chcieliby je zarezerwować tylko dla siebie. Pragnienie, aby nasze ego było szczęśliwe, często nie prowadzi do szczęścia, ponieważ ego jest stale niezadowolone i ciągle pragnie czegoś więcej – wtedy nie potrafimy docenić tego, co mamy, co dostaliśmy lub osiągnęliśmy. Ciągle nam mało. Doświadczamy własnego bogactwa jak pewnego braku. Szczęście osiągniemy, jeżeli zobaczymy, jak bogate jest nasze życie i jak szczególna jest każda chwila – tylko dlatego, że możemy ją przeżyć. Szczęście nie znajduje się na zewnątrz, tylko w naszym umyśle. Będąc bodhisattwami rozwijamy dodatkowo współczucie wobec istot, które poszukują szczęścia nieudolnie, co często prowadzi do pomieszania lub cierpienia. Rozwój i praca dla innych – to szczęście, które się nie skończy, ponieważ zawsze znajdzie się ktoś, dla kogo będziemy mogli coś zrobić.

Trzy bodźce na Diamentowej Drodze, które prowadzą do szczęścia

Nieustraszoność, radość i miłość są właściwościami oświeconego umysłu; im więcej będziemy medytować, tym bardziej je urzeczywistnimy. Będąc buddystami Diamentowej Drogi, rozumiemy, że naszym celem jest sama ścieżka, i pracujemy nad rozwijaniem tych właściwości.

Rozwijanie nieustraszoności

Chcąc osiągnąć szczęście, musimy być odważni i czasami nawet będziemy musieli zaryzykować. Jeżeli będziemy wykonywać ciągle tę samą czynność, która jeszcze nas nie doprowadziła do trwałego szczęścia, to powinniśmy w porę wypróbować coś nowego. W tym celu musimy pokonać wygodnictwo i opuścić swoją „strefę komfortu”. Taki krok jest jak skok w przestrzeń i zawsze wiąże się z niepewnością. Chcąc pokonać niepewność, potrzebujemy odwagi, która może nas doprowadzić do szczęścia. Świadome stawianie odważnych kroków i odnoszenie sukcesów w połączeniu z medytacyjnym zrozumieniem, że umysł jest niezniszczalny i ponadczasowy, prowadzi do rozwinięcia nieustraszoności.

Rozwijanie radości

Radość pojawia się, kiedy doświadczamy właściwości i bogactwa umysłu. Doświadczenia nie ograniczają nas w żaden sposób, pokazują bogactwo umysłu, jego nieograniczone możliwości. Jeżeli połączymy się z podstawową kreatywną mocą umysłu, z którego wyłaniają się wszystkie zjawiska, nasza radość będzie trwała i nieograniczona. Wtedy każda chwila i każde doświadczenie będą dla nas prezentem.

Promieniowanie miłością

Jeżeli będziemy przemierzać świat pełni miłości, będziemy szczęśliwi. Miłość tworzy związki z innymi, wszystko może się rozwijać, nie ma miejsca na koncepcje ego i przeszkadzające uczucia lub jest go mało i wszystko jest swobodą. Z buddyjskiego punktu widzenia miłość jest życzeniem, by wszystkie istoty były szczęśliwe i przyczynianiem się do tego szczęścia ze wszystkich sił. Miłość uwalnia. Nieograniczona miłość buddów jest jednocześnie wyrazem ich oświecenia. Oznacza nieograniczone szczęście.

Ostateczne szczęście

Rozpoznanie natury umysłu jest ostatecznym szczęściem. Dobre, przynoszące szczęście wrażenia pozwalają nam się coraz bardziej rozluźnić w niezniszczalnej naturze przestrzeni umysłu. Ten rodzaj szczęścia pojawia się, kiedy umysł spoczywa sam w sobie. Jest sam siebie świadomy w każdej chwili, nie ma nadziei ani obaw, nie chwyta ani nie odpycha. Zjawiska są jak chmury na niebie, które powstają nad szczytem jakiejś góry, a potem znowu się rozpuszczają – w każdej chwili są nieoddzielne od samego nieba. Przeżywający staje się ważniejszy od tego, co przeżywane. Doświadcza on fascynującego bogactwa umysłu i jego niezmierzonych właściwości.

„Oby wszystkie istoty były szczęśliwe i osiągnęły oświecenie!”

Okrążając stupę w Grazu, Lama Ole powiedział, że to jest jedyne życzenie, które rzeczywiście powinniśmy wyrażać. Zawiera ono wszystko: wszelkie szczęście, którego istoty mogą doznać w swoich światach i na swoich poziomach doświadczenia. To szczęście, które jest nieograniczone i trwałe, ponieważ jest nim natura umysłu.

Dziękuję za inspirację i opinie Manfredowi Seegersowi, Ewie Preschern oraz Astrid Poier–Bernhard!

Opracowanie: arta Przysiężniak

 | W TYM NUMERZE RÓWNIEŻ:

Guru Joga XVI Karmapy - XVI Gyalwa Karmapa Rangdziung Rigpe Dordże | Przekaz buddyzmu tybetańskiego w praktyce - Lama Ole Nydahl | Przekaz w Diamentowej Drodze - Kalu Rinpocze | Radość pojawi się sama - Hannah Nydahl | Do śmierci można się przygotować - Lama Ole Nydahl | Trawelling teachers, podróżujący nauczyciele - fascynujący przyjaciele, którym ufam - Lama Ole Nydahl | Cytat - Lama Ole Nydahl | 900 lat Karmapy - Szamar Rinpocze | Ścieżka oddania - Maggie Lehnert-Kossowski i Tomek Lehnert | Reczungpa - Rosi Fisher | Strzała Sarahy - Karma Trinlepa | Mandarawa Bogini Długiego Życia - Mira Starobrzańska | Buddyjska nauka o karmie - Manfred Seegers | Cytat - XVI Karmapa Rangdziung Rigpe Dordże | Szczęście - temat, który porusza wszystkich | Nóż drigug - Mira Starobrzańska | Pochodzenie czarnej korony - Lama Karma Wangczuk | Mala - Mira Starobrzańska | Diagnoza: rak - Gretchen Newmark | Zachodni jogin w królestwie smoka - Klara Kazelle i Roman Laus | Wyprawa do spadkobierców Buddy - Vilas Rodizio | Lama - 24h | Więcej (z) nas w Europe Center | Odosobnienie nad Bajkałem - René Lackner | Z pamiętnika strażnika | O sandze w Norwegii - Nastia Tracewska | Warszawski Mahakala - Marta Ruta | Deszcz, błoto i ... błogosławieństwo - Eskadra Nagodzice | News | 35-lecie Buddyzmu Diamentowej Drogi w Polsce - Zosia Siwczyńska |

 | PODOBNE ARTYKUŁY: