DIAMENTOWA DROGA JEST WEWNĘTRZNYM CZASOPISMEM BUDDYJSKIEGO ZWIĄZKU DIAMENTOWEJ DROGI LINII KARMA KAGYU

Diamentowa Droga -> Nr 50 -> Strzała Sarahy

-> TU MOŻNA KUPIĆ NAJNOWSZY NUMER DIAMENTOWEJ DROGI

Strzała Sarahy

Karma Trinlepa
_________

Saraha, znany również jako Rahula, był jednym z najsłynniejszych indyjskich mahasiddhów przepowiedzianych przez Buddę Siakjamuniego. Słynął ze swych niekonwencjonalnych metod nauczania, a jego oświecona aktywność stała się inspiracją dla późniejszych pokoleń buddyjskich mistrzów. Często przekazywał nauki o naturze umysłu w formie pieśni tzw. doha.


Wielki Bramin Saraha był najmłodszym z pięciu synów bramina Pangpy Phunsumtsog i jego żony Pangmy Phunsumtsog, którzy mieszkali na południu Indii w krainie Widarbha. Pięciu braci odebrało staranne wykształcenie, a w znajomości pism wedyjskich nie mieli sobie równych. To właśnie zyskało im szacunek i przychylność króla Mahapali. W owym czasie Hajagriwa przybrał postać bodhisattwy Sukhanathy, aby zapewnić duchowy rozwój tym, którzy zdolni byli do natychmiastowego osiągnięcia oświecenia. Przekonany, że Wielki Bramin może ten cel osiągnąć, pojawił się pod postacią czterech bramińskich dziewcząt i jednej kobiety trudniącej się wyrobem strzał. Wszystkie były dakiniami. Cztery zasiadły w parku, a jedna pozostała na placu targowym. Kiedy pięciu braci zjawiło się w parku, cztery bramińskie dziewczęta zbliżyły się do nich, pytając, skąd pochodzą, dokąd się udają i czym się zajmują. Dowiedziawszy się, że nie pochodzili oni z jakiegoś szczególnego miejsca, nigdzie się nie wybierali i nie zajmowali się niczym szczególnym, dopytywały się o ich kastę. Bracia przedstawili się jako bramini i poczęli recytować cztery Wedy. Czterech starszych zapytało dziewczęta, czy zostaną ich partnerkami, a kiedy one wyraziły zgodę, razem oddalili się. Najmłodszy syn myślał o życiu mnicha i poprosił króla o pozwolenie. Po jego uzyskaniu przystąpił do mnichów, którym przewodził Mahajana Szrikirti, uczeń Rahulabhadry – syna Buddy. Dzięki intensywnym studiom stał się znanym uczonym w niezliczonych dziedzinach. Nie tylko zdobył sławę jako Bramin Rahula, lecz stał się również duchowym mistrzem Nagardżuny i innych znamienitych osób. Pewnego razu podczas przechadzki po swojej okolicy wszedł do ogrodu, a tam zbliżyły się do niego cztery dziewczęta z czarkami wypełnionymi piwem i poprosiły go, aby je wypił. Zrazu protestował, potem jednak nie mógł się oprzeć ich usilnym naleganiom i wypił cztery czarki wielkimi haustami. Wtedy doznał czterech przyjemnych odczuć i zgodnie z przepowiednią stanął twarzą w twarz z bodhisattwą Sukhanathą. Wraz z jego błogosławieństwem uzyskał pouczenie: „W mieście tym mieszka tajemnicza kobieta trudniąca się wyrobem strzał, która teraz właśnie pracuje nad strzałą o czterech częściach. Udaj się do niej, a przyniesie to pożytek wielu istotom”. Po tych słowach wizja się rozwiała.
Rahula udał się na plac targowy. Tam ujrzał młodą kobietę przycinającą drzewce strzały. Nie rozglądała się na boki i była całkowicie skoncentrowana na wyrobie strzały. Podchodząc bliżej, zobaczył, jak starannie prostuje trzcinę o trzech zgrubieniach, odcinając jej dolny i górny koniec, a następnie nakłada grot na koniec dolny rozcięty na cztery części i wiąże go ścięgnem oraz mocuje cztery pióra na górnym końcu rozciętym na dwoje; potem zamyka jedno oko, otwiera drugie, przyjmując pozycję, jakby mierzyła do celu. Gdy zapytał ją, czy strzały wyrabia zawodowo, odpowiedziała: „Mój drogi, młody człowieku, znaczenie nauk Buddy można poznać poprzez symbole i działanie, a nie poprzez słowa i księgi”. Wtedy zrozumiał głębokie znaczenie tego, co robiła. Trzcina symbolizowała to, co niestworzone; trzy zgrubienia konieczność urzeczywistnienia trzech kaj; prostowanie drzewca to prostowanie ścieżki duchowego rozwoju. Odcinanie na dole to konieczność wykorzenienia samsary, a na górze – pozbycia się wiary w istnienie ego lub trwałej substancji; rozszczepienie na dole na cztery – cztery stopnie wglądu; nałożenie grotu – konieczność korzystania ze swej inteligencji; związanie ścięgnem – uzyskanie pieczęci jedności; rozszczepienie górnego końca na dwa – metody i mądrość; umocowanie czterech piór oznaczało pogląd, jego rozważenie, praktykę i rezultat; otwieranie jednego oka i zamykanie drugiego oznaczało zamykanie oka dyskursywnego poznania i otwarcie oka mądrości bezczasowej; postawa mierzenia do celu wyrażała konieczność wystrzelenia strzały niedualności w samo serce przekonania o dualizmie. Za sprawą tegoż zrozumienia bramin Rahula miał uzyskać imię Saraha. W Indiach sara oznacza strzałę, zaś ha oddanie strzału. Stał się znany jako „Ten, który wystrzelił strzałę”, ponieważ posłał strzałę niedualności w samo serce dualizmu. „Nie jesteś zwykłą kobietą, która trudni się wyrobem strzał, jesteś nauczycielką symboli” – rzekł, a potem zamieszkał z nią, poświęcając się praktykom jogicznym. „Do tej pory nie byłem prawdziwym braminem; jestem nim od dziś” – wypowiedziawszy te słowa, udał się z nią na pola kremacyjne.
A kiedy tam na ceremoniach tantrycznych śpiewał pieśni i świętował w towarzystwie spotkanej dakini, wielu ludzi, którzy zgromadzili się powodowani oddaniem, zrozumiało, jakimi rzeczy są, słysząc jedynie słowa „takimi rzeczy są”, i osiągnęło siddhi. Wtedy to ludzie o zaciemnionych umysłach próbowali go poniżyć, obrzucając go obelgami: „Bramin Rahula nie odprawia od dawna uświęconych rytuałów i porzucił celibat. Spełnia bezwstydne uczynki z kobietą niższej kasty i błąka się jak pies”. Kiedy król usłyszał te obelgi, nakazał swoim podwładnym, z czterema braćmi Sarahy na czele, aby spróbowali nakłonić Wielkiego Bramina do porzucenia jego gorszącego zachowania i oddania się przyzwoitym działaniom, które byłyby pomocą dla mieszkańców królestwa. Wtedy to właśnie dla pożytku ludzi Saraha zaśpiewał pieśń o stu sześćdziesięciu strofach, która skierowała ich na właściwą drogę. Kiedy zaś z podobnymi prośbami zwróciły się do niego małżonki króla, zaśpiewał pieśń złożoną z osiemdziesięciu strof, która pozwoliła im zrozumieć, naturę zjawisk. W końcu sam król błagał Wielkiego Bramina, by powrócił do swych wcześniejszych praktyk, i to właśnie dla króla zaśpiewał on pieśń o czterdziestu strofach. Tak oto kraina Widarbha się wyludniła, kiedy za sprawą Sarahy król i jego orszak wkroczył na drogę urzeczywistnienia. Saraha ułożył wiele pieśni nauczających i rozwinął nieograniczoną aktywność dla pożytku wszystkich istot. Osiągnął tęczowe ciało i po dziś dzień najszczęśliwsi mogą go spotkać na południowej górze Śri Parwata, gdzie rezyduje.

*** Z czterech znakomitych i słynnych uczniów Maitripy mistrz Marpa wyróżniał się w studiowaniu trzech pieśni Sarahy. Nie przetłumaczył ich jednak i nie opatrzył komentarzem. Jednakże, gdy uzyskał doświadczenie tego, o czym mówiły zawarte w nich nauki, przekazał je Milarepie i innym.

Opracowanie: Artur Przybysławski

 | W TYM NUMERZE RÓWNIEŻ:

Guru Joga XVI Karmapy - XVI Gyalwa Karmapa Rangdziung Rigpe Dordże | Przekaz buddyzmu tybetańskiego w praktyce - Lama Ole Nydahl | Przekaz w Diamentowej Drodze - Kalu Rinpocze | Radość pojawi się sama - Hannah Nydahl | Do śmierci można się przygotować - Lama Ole Nydahl | Trawelling teachers, podróżujący nauczyciele - fascynujący przyjaciele, którym ufam - Lama Ole Nydahl | Cytat - Lama Ole Nydahl | 900 lat Karmapy - Szamar Rinpocze | Ścieżka oddania - Maggie Lehnert-Kossowski i Tomek Lehnert | Reczungpa - Rosi Fisher | Strzała Sarahy - Karma Trinlepa | Mandarawa Bogini Długiego Życia - Mira Starobrzańska | Buddyjska nauka o karmie - Manfred Seegers | Cytat - XVI Karmapa Rangdziung Rigpe Dordże | Szczęście - temat, który porusza wszystkich | Nóż drigug - Mira Starobrzańska | Pochodzenie czarnej korony - Lama Karma Wangczuk | Mala - Mira Starobrzańska | Diagnoza: rak - Gretchen Newmark | Zachodni jogin w królestwie smoka - Klara Kazelle i Roman Laus | Wyprawa do spadkobierców Buddy - Vilas Rodizio | Lama - 24h | Więcej (z) nas w Europe Center | Odosobnienie nad Bajkałem - René Lackner | Z pamiętnika strażnika | O sandze w Norwegii - Nastia Tracewska | Warszawski Mahakala - Marta Ruta | Deszcz, błoto i ... błogosławieństwo - Eskadra Nagodzice | News | 35-lecie Buddyzmu Diamentowej Drogi w Polsce - Zosia Siwczyńska |

 | PODOBNE ARTYKUŁY: