DIAMENTOWA DROGA JEST WEWNĘTRZNYM CZASOPISMEM BUDDYJSKIEGO ZWIĄZKU DIAMENTOWEJ DROGI LINII KARMA KAGYU

Diamentowa Droga -> Nr 50 -> Buddyjska nauka o karmie

-> TU MOŻNA KUPIĆ NAJNOWSZY NUMER DIAMENTOWEJ DROGI

Buddyjska nauka o karmie

Manfred Seegers
_________

W buddyzmie pod pojęciem karmy rozumie się prawo przyczyny i skutku. Historyczny Budda przy pierwszym obrocie Kołem Dharmy wyjaśnił, że jest to podstawa wszystkich pozostałych nauk. Jasne zrozumienie przyczyn, które raz za razem prowadzą do cierpienia, pozwala je pokonać, by w ten sposób uwolnić się od cierpienia i doświadczyć trwałego szczęścia.


Negatywne działania powstają przede wszystkim z niewiedzy i powodują jeszcze więcej trudności. Pozytywne działania w głównej mierze opierają się na byciu bardzo świadomym, czy też przytomnym, i są przyczyną jeszcze większego szczęścia. Jeśli zgromadzone zostaną wszystkie przyczyny oświecenia, również ten skutek – cel buddyjskich nauk – zostanie bez wątpienia zrealizowany. Taka jest esencja wszystkich buddyjskich nauk o karmie. Dzięki zrozumieniu tej zależności stajemy się bardziej odpowiedzialni za siebie. Sami, poprzez swoje działania, decydujemy o tym, czego będziemy doświadczać. Wcześniejsze działania, słowa i myśli stały się naszym dzisiejszym światem i bez przerwy zasiewamy nasiona własnej przyszłości. Tu i teraz budujemy przyczyny wszystkiego, czego doświadczamy, ponieważ każde działanie ciałem, mową i umysłem zapisuje się w naszym umyśle i z czasem dojrzewa w postaci odpowiedniego rezultatu. Jeżeli nawet nie jesteśmy świadomi tego procesu gromadzenia wrażeń, na podstawie swoich wspomnień łatwo możemy dowieść, że wszystkie nasze doświadczenia oraz działania zapisują się w umyśle. Dlatego warto wykorzystywać każdą nadarzającą się okazję do gromadzenia pozytywnych wrażeń oraz zmieniać te nawyki, które powodują więcej trudności niż pożytku.

Błędne wyobrażenia religijne związane z pojęciem karmy

Jeśli ktoś jedynie powierzchownie pozna nauki Buddy o karmie i niedokładnie je zrozumie, może łatwo wyrobić sobie na ich temat błędny pogląd. Zwykle dzieje się tak z powodu uprzednio przyjętych przekonań, które ludzie przyswajają sobie pod wpływem różnych szkół myślenia. Ich różnorodność zobaczyć można w pełnej krasie na forach internetowych, na których buddyści i niebuddyści piszą o tym, jak rozumieją to pojęcie. Jeśli w rozmowie chodzi o poznanie nawzajem swoich poglądów, albo gdy ktoś stawia pytanie i jest otwarty na odpowiedź, warto udzielić odpowiednich wyjaśnień. Niestety, nadal zdarza się, że nawet doświadczeni nauczyciele buddyzmu są ostro krytykowani albo wręcz obrażani z powodu swoich wypowiedzi na ten temat. Dlatego czasem dobrze jest wyjaśnić niektóre z najczęstszych kontrowersji i nieporozumień na podstawie klasycznych źródeł. Na początku krótkiego filmiku o karmie zamieszczonego w Internecie Lama Ole wypowiada dwa zdania, w których odnosi się do dwóch głównych nieporozumień w tym temacie i wykłada buddyjski pogląd: „Karma to przyczyna i skutek. To nie kara boska, to nie przeznaczenie ani nic w tym stylu. Cokolwiek się jeszcze nie wydarzyło, można to nadal zmienić”.
Pogląd monoteistycznych religii światowych – przede wszystkim judaizmu, chrześcijaństwa i islamu – zabarwiony jest ideą grzechu i odkupienia oraz boskiej odpłaty za wszelkie działania. Odpowiedzialność przeniesiona jest więc na zewnętrzną instancję. Właśnie wbrew takiemu myśleniu, Budda nauczał prawa przyczyny i skutku. Pokazuje nam „jakimi rzeczy są” i pomaga w ten sposób każdemu wziąć odpowiedzialność za własne życie. Jak już wspomnieliśmy, negatywne działania rodzą się przede wszystkim z niewiedzy, ponieważ każda istota chce doświadczać szczęścia i uniknąć cierpienia, jednak z powodu braku świadomości ciągle od nowa popełnia błędy. Dlatego pochodzące przede wszystkim z chrześcijaństwa pojęcia „grzechu” i „kary” nie mają z buddyzmem nic wspólnego. Druga kategoria błędnych poglądów na temat karmy ma związek z utożsamianiem nauki o karmie z „przeznaczeniem”. W tym przypadku jest to w dużej mierze pogląd zabarwiony hinduizmem, który dociera na Zachód najczęściej za sprawą rożnych systemów jogi. W tym kontekście przez słowa „taka twoja karma” rozumie się, że pewne doświadczenie było nieuniknione. Również takie podejście jest zupełnie obce buddyzmowi. Co prawda indyjski mistrz Wasubandhu w Abidharma-kosha napisał, że „różne światy powstają z działań” (co Gampopa cytuje w swojej „Drogocennej Ozdobie Wyzwolenia”), nie znaczy to wcale jednak, że wszystko zostało już postanowione. W takim wypadku nie moglibyśmy nigdy zmienić swoich nawyków. Tak naprawdę jest dokładnie na odwrót: im lepiej rozumiemy prawo przyczyny i skutku, tym skuteczniej możemy działać i korzystać ze swobody, obecnej w każdej sytuacji. I tak dochodzimy do drugiej części wypowiedzi Lamy Ole, która dotyczy równie częstego nieporozumienia w związku z buddyjskim poglądem o karmie, powstającego również pod wpływem hinduizmu: „To, co się jeszcze nie wydarzyło, można nadal zmienić”. Na szczęście buddyjskie nauki o karmie są tak podstawowe, że różne buddyjskie szkoły są co do nich całkowicie zgodne. Poprawne zrozumienie buddyjskiego poglądu jest tu więc jedynie kwestią dostępu do klasycznych źródeł. W swej słynnej pracy „Drogocenna Ozdoba Wyzwolenia” mistrz Gampopa tłumaczy, że niezrealizowane skutki wcześniejszych działań nigdy nie znikają, „chyba, że zastosuje się właściwe antidotum”. Jednym z tekstów tradycji therawada jest Lonakapalla Sutta ze zbioru Anguttara Nijaka III. 101 pod tytułem „Działanie karmy”. Na podstawie wielu przykładów Budda pokazuje w tej sutrze, że wewnętrzne i zewnętrzne czynniki mogą na różne sposoby modyfikować działanie karmy i że tylko w tym kontekście buddyjskie życie i praktyka mają sens. Gdyby karma nie mogła zostać oczyszczona, ostatnie dwie z Czterech Szlachetnych Prawd – o końcu cierpienia i drodze do tego końca – nie miałyby żadnego sensu. Stąd „Cztery Moce Oczyszczające Karmę”, o których Lama Ole naucza w wyżej wspomnianym filmie, opisują metody pokonania negatywnej karmy:

  • żal i odrzucenie negatywności,
  • zastosowanie antidotum,
  • postanowienie unikania podobnych czynów,
  • pozytywne działania.

One również opisane zostały obszernie w tekście Gampopy. Klasycznym przykładem oczyszczenia nawet najbardziej negatywnej karmy jest historia mordercy Angulimali, który poszedł do Buddy „na dywanik”, po czym został jego uczniem i jeszcze w tym samym życiu osiągnął stan arhata (urzeczywistnienie). Nawiasem mówiąc, jego stupa znajduje się w północnoindyjskim Śrawasti. Podobnymi przypadkami byli cesarz Asioka i później Milarepa, najsłynniejszy jogin Tybetu. Przykłady te budzą głębokie zaufanie w moc buddyjskiej praktyki. Dobitnie obrazują też naukę Buddy, że wszystko, co się jeszcze nie wydarzyło, można zmienić.

Pełna moc działania

Jeśli chodzi natomiast o działanie jako takie i o to, co nadaje mu największą moc, a o co pytano na wielu forach internetowych, to nie ma zbyt wielu odpowiednich źródeł. We wspomnianym filmie Lama Ole mówi o czterech czynnikach, które nadają działaniu największą moc:

  • świadomość sytuacji,
  • chęć wykonania danego działania,
  • wykonanie działania samemu lub zlecenie go komuś,
  • czerpanie satysfakcji z wykonanego działania po fakcie.

Gdy brak któregoś z tych czynników, moc działania jest mniejsza. Na przykład w „Skarbnicy wiedzy” (s. 450-458) I Kongtrul Lodro Taje (1813-1899) opisał te czynniki nie tylko raz, lecz w kontekście każdego z 10 negatywnych działań. Dlatego przy pierwszym negatywnym działaniu, jakim jest zabijanie, wymienia następujące aspekty:

  • podstawą jest żywa istota, której strumień świadomości jest różny od własnego. Zamiar powstaje na podstawie wyraźnego postrzegania tej istoty (z zamiarem jej zabicia). Działanie powstaje w ten sposób, że ta istota zostaje zabita bronią bądź otruta itd., osobiście lub przez zleceniobiorcę,
  • przeszkadzające emocje to głównie trzy trucizny umysłu. Szczególnie gniew prowadzi do takiego działania,
  • zakończenie działania polega na tym, że sprawca doświadcza czynu jako dokonanego i powstaje w nim stosowna reakcja, np. satysfakcja, że działanie powiodło się i nic nie stanęło mu na przeszkodzie.

Dalej czytamy: „Tych pięć (czynników) opisuje ścieżkę karmy (zabijania itp.). Jeśli brak któregoś z nich, powstaje co prawda negatywne działanie, ale ścieżka karmy nie jest pełna. Ma to zastosowanie do wszystkich pozytywnych i negatywnych działań”. Dokładnie odpowiada to wyjaśnieniom Lamy Ole, z tym że wymienione przez niego cztery czynniki uzupełnione zostały tu piątym elementem – przeszkadzających emocji, który jednak w innych tekstach, np. u Gampopy, występuje oddzielnie jako możliwa przyczyna działań.

Karma indywidualna i zbiorowa

Tu przechodzimy do często powtarzającego się pytania o to, czy istnieje w ogóle coś takiego jak wspólna karma, na które Lama Ole pod koniec swojego wykładu odpowiada następująco: „Istnieje indywidualna karma, prowadząca do środowiska, w którym jest wielu ludzi o podobnej karmie, przez co można odrodzić się w określonym czasie i miejscu. Następnie wszystko to ze sobą współgra i reaguje. Nie ma przy tym jednak niczego takiego jak wspólna karma. Jako ludzie wszyscy mamy podobne obiekty sympatii i niechęci, aparat zmysłowy i wiele innych rzeczy, komunikujemy się z zewnętrznym światem za pośrednictwem zmysłów. To jasne. Kiedy jednak opuszczamy ciało, umysł doświadcza skutków tylko własnych działań”. Skoro istnieje wyłącznie indywidualna karma, co więc oznacza pojęcie „wspólnej karmy”, która zdaniem wielu krytycznie nastawionych ludzi ma zastosowanie w przypadku masowych zbrodni czy innych zbiorowych wydarzeń? Zobaczmy, co na ten temat mówią klasyczne źródła. W Abhidharma-samuccaja Asangi (cytowanym u Gampopy) znajdujemy następujące stwierdzenie: „Co oznacza przynależność działań? Opisujemy je jako nam przynależne, ponieważ sami doświadczamy pełnych rezultatów swoich działań, nie dzielimy ich z innymi istotami”. Gampopa zauważa też: „Gdyby tak nie było, karma mogłaby się wyczerpać albo doświadczalibyśmy złych skutków cudzych działań”. Te oraz inne źródła, np. „Mahamudra, ocean prawdziwego znaczenia” IX Karmapy wyraźnie potwierdzają, że może istnieć tylko indywidualna karma, która dojrzewa wyłącznie we własnym, a nigdy w czyimś strumieniu świadomości. Nie tłumaczy to jeszcze jednak, co rozumiane jest pod pojęciem „wspólnej karmy”. Kolejny komentarz do tej kwestii znajdujemy w „Skarbnicy wiedzy” I Kongtrula w kontekście prezentacji czterech filozoficznych szkół buddyzmu, szczególnie zaś pojazdu słuchaczy (śrawaków), w której Cztery Szlachetne Prawdy wyjaśnione zostały za pomocą 16 aspektów. Opisując przyczyny cierpienia, autor przedstawia tu, z licznymi podpunktami, szczegółowy opis karmy. Piąty z nich traktuje właśnie o dwuaspektowym sposobie przejawiania się karmy: 1. karmie takich samych przejawień i 2. karmie różnych doświadczeń. Pierwszy z nich oznacza, że zewnętrzny świat i istoty na nim wyglądają podobnie i w tym sensie jedynie można mówić o „wspólnej karmie”. Dokładnie tak też wyjaśnił to cytowany wyżej Lama Ole Nydahl. Nauczyciel therawady Nyanaponika Thera w artykule „Karma i jej owoc” wyraził to następująco: „Natomiast te i tak już ogromne niedogodności zostają dodatkowo pogłębione przez fakt, że każdy indywidualny strumień życia znajduje się pod wpływem innych strumieni życia z ich indywidualnymi karmami”. Istnieje więc wzajemne warunkowanie się, ale karma mimo to pozostaje indywidualna, magazynowana jest i dojrzewa w umyśle jednostki zgodnie z tym, czego nauczał Asana, a później Gampopa. Kolejny, bardzo dokładny opis tej kwestii znajdujemy w komentarzu „Rozumowanie, dlaczego postrzegany podmiot nie może istnieć oddzielnie od postrzegającego podmiotu” I Miphama Namgjala Gjamtso (1846-1912) do tekstu Majtreji-Asangi Dharmadharmatavibhaga: „Kiedy więc dogłębnie przeanalizuje się to, co postrzegający uznają za tożsame, stwierdzamy, że owa tożsamość składa się jedynie z tego, że indywidualne strumienie świadomości mają podobne spostrzeżenia, co nie dowodzi wcale, że zewnętrzny byt jest przyczyną jednakowych doświadczeń, skoro mogą również być jedynie podobne. Istoty, których uwarunkowania aktywizują się w podobny sposób, postrzegają podobne miejsca itd. dopóty, dopóki nie wyczerpie się moc tychże uwarunkowań”.

Karma i pustość

Kolejnym popularnym błędem jest pogląd, że karma tak naprawdę nie ma znaczenia, skoro jednostka i ego są w swej naturze puste. Twierdzi się też, że w momencie przebudzenia w pustości wszystkich zjawisk doświadczy się nieistnienia karmy. Odpowiedzią jest fakt, że Budda trzykrotnie obrócił Kołem Nauk i wskazówki te nie są ze sobą sprzeczne, nawet jeśli coraz bardziej je zgłębiamy. Kluczowe znaczenie ma tu unikanie skrajnych poglądów, polegających na wierze w prawdziwą rzeczywistość lub jej nieistnienie. Stąd indyjski mistrz Nagardżuna w swoim dziele „Ratnavali” mówił nie tyle o karmie, co o sposobie funkcjonowania przyczyny i skutku. Przyjmując wspomniany powyżej pogląd, człowiek popada w skrajność lgnięcia do nicości. Jednak to błędne zrozumienie pustości prowadzi do jeszcze większego cierpienia, ponieważ niemożliwym staje się osiągnięcie świato- wego oraz ostatecznego szczęścia, jak i zasiewanie nasion wyzwolenia i oświecenia. Jest to też powód, dla którego indyjski mistrz Saraha w swojej Doha-kosha wypowiedział często cytowane zdanie: „Ci, którzy wierzą w istnienie, są jak woły, jednak ci, którzy wierzą w nieistnieie, są jeszcze głupsi”.
W komentarzu do Ratnavali Gjaltsaba Dzie (1364-1432) czytamy: „W dół spadają ci, którzy błędnie rozumieją pustość; szczęście sukcesu (w kręgu życia) i najwyższe oświecenie osiągają zaś ci, którzy rozumieją pustość poprawnie jako współzależne powstawanie, czyli obserwując zależność między działaniem i jego konsekwencjami, rozumiejąc dokładnie, że są one puste (nie mają własnej istoty)”. Również w Langkavatara-Sutra czytamy: „Nauczam zawsze pustości, która wykracza poza egzystencjalizm i nihilizm. Samsara jest niczym sen, jest jak wizja, ale karma nie znika”. Współczesny mistrz Lobpyn Tseczu Rinpocze (1918-2003) ujął to następująco: „Nawet jeśli ktoś osiągnie wysokie urzeczywistnienie, nigdy nie powinien zaniedbywać prawa przyczyny i skutku”. Zagadnienie karmy jest dosyć złożone i wymaga o wiele bardziej kompleksowej prezentacji niż pozwalają na to ramy powyższego tekstu. Znaleźć ją można jednak we wszystkich buddyjskich tradycjach w stosownych źródłach. W książkach wprowadzających do buddyzmu zwykle znajduje się przynajmniej pobieżne omówienie tego tematu. Te krótkie odpowiedzi na pytania i krytykę buddyjskiej nauki o karmie zakończyć chciałbym życzeniem, żeby dzięki nim powstała w nas większa świadomość karmicznych zależności, byśmy mogli porzucić wszelkie działania świadomie i nieświadomie szkodzące innym, a wykonywali jedynie te pożyteczne. Jeśli połączymy tę uważność z wglądem w naturę umysłu, uwolnimy się od wszelkich wątpliwości na drodze do trwałego szczęścia.

Opracowanie: Grzegorz Kuśnierz

 | W TYM NUMERZE RÓWNIEŻ:

Guru Joga XVI Karmapy - XVI Gyalwa Karmapa Rangdziung Rigpe Dordże | Przekaz buddyzmu tybetańskiego w praktyce - Lama Ole Nydahl | Przekaz w Diamentowej Drodze - Kalu Rinpocze | Radość pojawi się sama - Hannah Nydahl | Do śmierci można się przygotować - Lama Ole Nydahl | Trawelling teachers, podróżujący nauczyciele - fascynujący przyjaciele, którym ufam - Lama Ole Nydahl | Cytat - Lama Ole Nydahl | 900 lat Karmapy - Szamar Rinpocze | Ścieżka oddania - Maggie Lehnert-Kossowski i Tomek Lehnert | Reczungpa - Rosi Fisher | Strzała Sarahy - Karma Trinlepa | Mandarawa Bogini Długiego Życia - Mira Starobrzańska | Buddyjska nauka o karmie - Manfred Seegers | Cytat - XVI Karmapa Rangdziung Rigpe Dordże | Szczęście - temat, który porusza wszystkich | Nóż drigug - Mira Starobrzańska | Pochodzenie czarnej korony - Lama Karma Wangczuk | Mala - Mira Starobrzańska | Diagnoza: rak - Gretchen Newmark | Zachodni jogin w królestwie smoka - Klara Kazelle i Roman Laus | Wyprawa do spadkobierców Buddy - Vilas Rodizio | Lama - 24h | Więcej (z) nas w Europe Center | Odosobnienie nad Bajkałem - René Lackner | Z pamiętnika strażnika | O sandze w Norwegii - Nastia Tracewska | Warszawski Mahakala - Marta Ruta | Deszcz, błoto i ... błogosławieństwo - Eskadra Nagodzice | News | 35-lecie Buddyzmu Diamentowej Drogi w Polsce - Zosia Siwczyńska |

 | PODOBNE ARTYKUŁY: