DIAMENTOWA DROGA JEST WEWNĘTRZNYM CZASOPISMEM BUDDYJSKIEGO ZWIĄZKU DIAMENTOWEJ DROGI LINII KARMA KAGYU

Diamentowa Droga -> Nr 43 -> Tam, gdzie są nasze marzenia

-> TU MOŻNA KUPIĆ NAJNOWSZY NUMER DIAMENTOWEJ DROGI

Tam, gdzie są nasze marzenia

W styczniu w małym alpejskim miasteczku, Immenstadt w Bawarii, powiało świeżością. W sklepach, restauracjach, kawiarniach i na ulicach zaczęli pojawiać się mili, ludzie pytający o drogę na skróty do dawnego domu Pana Herza. „Masz na myśli ośrodek buddyjski przy Gut Hochreute?“, zapytał sprzedawca w sklepie z napojami, „Wiem gdzie to jest, ludzie stamtąd regularnie kupują u mnie wodę. To proste: jak miniesz jezioro, idź wąską ścieżką do prywatnej posesji na wzgórzu. Po pięciu kilometrach zobaczysz bramę do gospodarstwa rolnego i pięknego starego domu“.


Ten piękny stary dom został zbudowany w 1910 roku przez znanego, włoskiego architekta stylu art déco, jako dom rodzinny i domek myśliwski. Bez większych szkód przetrwał dwie wojny i przemarsz wojsk. Zachował swój oryginalny wygląd, zarówno formę zewnętrzną jak i wnętrza, i dlatego został wpisany do rejestru zabytków. Wokół rezydencji stopniowo zaczęto dobudowywać trzy inne budynki oraz ogrodzony dziedziniec. Posesja zajmuje 50 hektarów i jest położona na wysokości 850 m npm. Łąki, ścieżki, lasy i wszystkie budynki ożywiły się począwszy od stycznia tego roku. Ci buddyści, których Lama Ole i Caty poprosili o stworzenie rdzenia międzynarodowego ośrodka, wprowadzili się tu z różnych zakątków świata, by tworzyć coś, co sprawi, że spełni się marzenie nauczycieli i uczniów buddyzmu Diamentowej Drogi. Ośrodek będzie miejscem spotkań rozmaitych narodowości, z naciskiem na uczenie się od siebie nawzajem i wzbogacanie rozwoju. Cała praca opiera się na międzynarodowej przyjaźni i idealizmie, który pomoże utrzymać nauki naszych nauczycieli świeże, jasne, czyste i wolne od narodowych naleciałości, a jednocześnie bez hierarchii, lecz z nadmiarem i bezpośrednim przekazom. To jest powód, dla którego tak ważne jest, by Ośrodek Europejski był prowadzony wspólnie przez wszystkich tych, którzy chcą pracować i medytować razem oraz kontynuować pracę Lamy Ole i linii Karma Kagyu, w przyszłości. „Nasza obecność tutaj jest ważna. Utrzymujemy wizję naszego nauczyciela, reprezentujemy buddyzm Diamentowej Drogi i dlatego nasz styl cechuje taka otwartość i przyjaźń. Lama lubi, gdy robota jest dobrze wykonana. Sami tworzymy swoją własną mandalę. Jesteśmy tu gospodarzami, ludzie powinni czuć się tu jak w domu i wyjechać stąd pełni inspiracji. Niby nic nowego, ale zawsze dobrze to usłyszeć“, powiedziała Caty Hartung pewnego wieczoru w Europe Center. Był to jeden z wieczorów poprzedzających długi weekend roboczy, na który zjechali buddyści z całego świata, by pomóc w rekonstrukcji, remontach, malowaniu, sprzątaniu i porządkowaniu lub przygotowaniach do kursu letniego. Niemal w każdy weekend w Ośrodku Europejskim można spotkać przyjaciół z Czech, Niemiec, Węgier, Danii, Szwecji, Litwy, Łotwy, Polski, Szwajcarii. Coraz więcej uczniów Lamy Ole z różnych krajów wprowadza się do wielkich pokoi w głównej willi. Obecnie na stałe mieszka tam 15 osób, jednak ta liczba ciągle rośnie. W czasie weekendów spotyka się tu 30 do 50 architektów, członków fundacji, szefów poszczególnych grup roboczych, którzy przygotowują kurs letni; pomocników leśnych, kucharzy, sprzątaczy, malarzy, specy od przeróżnych materii oraz, oczywiście, podróżujących nauczycieli i gości. Dzień zwykle zaczyna się od śniadania i porannej praktyki, potem praca, sprzątanie i zebrania trwające do wieczornego posiłku. Dzień kończy się medytacją XVI Karmapy oraz częścią socjalną. Językiem urzędowym w ośrodku jest angielski. Niemcy, rozmawiający między sobą po niemiecku, sami się upominają: „We should speak English”. „W przeciwnym razie wprowadzimy tu czeski lub węgierski, jako międzynarodowy język“, śmieją się Roman z Czech i Gerge z Węgier.

Każdy, kto odwiedza ośrodek zakochuje się w panującej tu atmosferze, wysokich górach oraz urokliwych zabudowaniach i całej posesji. Podczas swojej wizyty Wojtek Tracewski powiedział: „Wreszcie moja karma okazała się wystarczająco dobra, by wylądować w Ośrodku Europejskim. Wspaniałą rzeczą jest to, że każdy może poczuć prawdziwe bogactwo i potencjał tego miejsca. Możliwości są dosłownie wszędzie: w ilości hektarów, zapierających dech w piersiach przepięknych widokach, świeżym powietrzu i przestrzeni wokół, w samej lokalizacji, sąsiedztwie tak wielu krajów, atmosferze prawdziwej przyjaźni i lekkości. Możemy zauważyć, że każdy kto świadomie dba o międzynarodowy i zrelaksowany charakter OE ¬ma silne poczucie, że jest w domu, w swoim własnym miejscu, miejscu do medytacji, miejscu, w którym można robić rzeczy miejmy nadzieję pełne znaczenia, odpocząć i napić się lampki wina z tak wieloma przyjaciółmi“.

Celem OE jest udostępnienie przestrzeni do życia tak wielu ludziom, jak to możliwe, oraz stworzenie warunków do medytacji dla przyjaciół z całego świata. Teraz pracujemy nad remontem zabudowań. Nie da się ich po prostu zrekonstruować, każda innowacja, malowanie, czy remont jest ograniczony wieloma przepisami. Przestrzeganie ich pozwoli nam na ochronę budynków, elewacji i wnętrz na długi okres i to w dobrym stylu. Jednocześnie, trwają dyskusje z Radą Miasta dotyczące budowy dużej gompy, nowych pokoi i innych pomieszczeń dla gości i lamów. Lama Ole ma już mieszkanie dla siebie i swojego teamu, w którym będzie mógł pisać książki i spotykać się z uczniami. Dla Karmapy planowana jest adaptacja poddasza – chcemy wyrazić nasz szacunek i dlatego Karmapa będzie spał tak wysoko, jak tylko będzie to możliwe. Największym obecnie wyzwaniem jest plan i organizacja tegorocznego kursu letniego – uczestnictwo wszystkich przyjaciół jest mile widziane. Do lata musimy wybudować dodatkowe pomieszczenia, prysznice, sanitariaty. Musimy też zastanowić się nad tym, jak zorganizować posiłki, sprzątanie i transport. Wielki międzynarodowy kurs letni był do tej pory organizowany w Kassel, gdzie wszystkie te rzeczy nie stanowiły problemu, ponieważ ten wynajęty teren spełniał nasze kryteria odnośnie masowych imprez. W tym roku wszystko musi być zorganizowane na naszym własnym terenie ponieważ nie będzie możliwości wjazdu samochodem na teren posesji, uczestnicy kursu będą otworzeni na miejsce busami. Posiłki będą wliczone w cenę kursu, dlatego, że nie będzie możliwości wyjazdu do centrum miasta na zakupy. Jednakże wszystkie te szczegóły nie powinny ograniczyć naszej radości z powodu spotkania z XVII Karmapą, Lamą Ole, innymi nauczycielami naszej linii oraz przyjaciółmi z całego świata.

Wystarczy tu przyjechać choć raz na kilka dni, żeby poczuć wibrację wolności, niezależności, głębokiego znaczenia i równocześnie niezwykłego nadmiaru, który pojawia się w wyniku połączenia naszego idealizum i przyjaźni. OE jest po prostu magicznym miejscem…

Spróbujmy sobie wyobrazić coś tak pięknego, że przekracza nasze oczekiwania, coś co odkrywa przed nami swoje piękno, krok po kroku ujawniając coraz więcej fascynujących możliwości. Weźmy na przykład dom. Dom naszych marzeń. Oczywiście powinien być duży. Okazały z wielkimi przestrzeniami i równocześnie przyjazny i ciepły, ale też pełen tajemniczych zakamarków. No i przepięknie położony. Z widokiem na jezioro i góry najlepiej. I otoczony i łąką, i lasem. Żeby można było się wyhasać, wspiąć na drzewo, wybyczyć na trawie, pospacerować w zadumie i urządzić imprezę dla wszystkich krewnych i znajomych królika. I żeby dzieci miały się gdzie zmęczyć i ubrudzić. I żeby w okolicy można było popływać, pojeździć na rowerze i na nartach, a nawet skoczyć ze spadochronem. A jak już nas hedonizm znudzi, żeby było gdzie pomedytować. I z kim było. A najlepiej, żeby taki dom tętnił życiem. Żeby wciąż przyjeżdżali fascynujący ludzie i przywozili swoje historie. I jeszcze, żeby to wszystko zmierzało w jakimś kierunku. Żeby miało sens i prowadziło do poczucia spełnienia, gdy ze zmęczenia po ciężkiej, długiej pracy pojawia się moc, która wypełnia nas zrozumieniem i łagodnością.

Wyobraźmy sobie teraz ludzi silnych, otwartych na innych, wspaniałomyślnych i ciekawych, których historie ujawniają dojrzałość i wewnętrzne bogactwo, rozpuszczają powierzchowność i pochopne sądy. Zasadniczych, rozmarzonych, dzikich, jowialnych, przenikliwych, krytycznych, uczuciowych. Nie, nie jesteśmy naiwni. Wiemy, że różnie bywa. Czasem ktoś trzyma poziom, czasem sam siebie doprowadza do zażenowania. Są jednak takie miejsca, jest taki czas, są takie warunki, że małostkowość, niepewność, lęki, poczucie braku i niespełnienia przemieniają się w ekscytację, świeżość, przytomność, wytrwałość i wolę walki. Piękny, atletyczny, złocisty budda na ołtarzu zdaje się mówić: „Przestrzeń, która doświadcza samej siebie jako radości i otwiera nieskończoną ilość możliwości do pełnego znaczenia działania dla dobra innych, tym właśnie jesteś”. I gdy patrzyłem na Lamę, jak wycinał piłą łańcuchową szpaler świerków zasłaniających widok z okien na Alpy to zrozumiałem, że robi to po to, by piękno wywołane stabilnością i mocą gór wypełniło nasze umysły. I też po to, żeby mieszkańcy miasteczka w dolinie, mogli otwarcie przyglądać się rozwojowi wydarzeń we wspaniałym, wcześniej dla nich niedostępnym majątku na zboczu. I że w ten sposób otwiera w sercu Europy trwałe źródło doświadczenia stanów radości i znaczenia poza wszelkim wyobrażeniem, poza jakimkolwiek ograniczeniem. Wpadnijcie do Ośrodka Europejskiego. Wystarczy napisać maila na adres: work@europe-center.org

Jeśli chcesz dołączyć do nas i popracować dla Europe Center, zajrzyj na www.europe-center.org do sekcj HELP&SUPPORT lub napisz na: work@europe-center.org.

Regularne relacje z wydarzeń Ośrodka Europejskiego: http://blog.europe-center.org.

Wszelkie pytania dotyczące projektów kierujcie na: info@europe-center.org.

Opracowanie: Klára Kazelle, Rafał Olech, Mira Starobrzańska

 | W TYM NUMERZE RÓWNIEŻ:

Cieszyć się bogactwem umysłu... - Lama Ole nydahl | Buddyzm na Wschodzie i na Zachodzie - Wywiad z XVII Gjalła Karmapą Taje Dordże | Czy spotkałaś kiedyś dakinie? - Wywiad z Hannah Nydahl | Cytat - Tilopa | Nie wolno wam stać się nudziarzami - Wywiad z Lamą Ole i Caty Hartung | Bodhisattwowie i bodhiczitta - Mipam Rinpocze | Jesteśmy joginami Kagyu - Lama Ole Nydahl | Tara żeńska energia oświecenia - Eduardo Herrera | Cytat - Lama Ole Nydahl | Miłość jak ocean, czyli cztery niezmierzonośći - Wojtek Tracewski | Życie jak kino - Dzongsar Czientse Rinpocze | Jest taki punkt na mapie - Wywiad z Lamą Ole, Caty i Tomkiem | Modlitwa życzeń o długie życie Lamy Ole - Lobpyn Tseczu Rinpocze | Zasady i kanony sztuki tybetańskiej - Ewa Preschern | Niezniszczalna moc dordże - Mira Starobrzańska | Historia Kagyupów w Ladakhu - Svenja Schmitt | W kręgu buddyjskich kultur Azji Południowo-Wschodniej - Rafał Kowalczyk | Doświadczenie to jest to! - Ralph Bohn | Cytat - Lama Ole Nydahl | Tam, gdzie są nasze marzenia | Powiew świeżości w New Delhi - Kerstin Seifert | Wiadomości | Silver Lake Story - Ania Leszyńska | Kraków o piętro wyżej - Karolina Czerwińska | Ośrodek w Zagórzanach - Załoga Zagórzan | Sydney. Tak blisko, choć tak daleko - Ifka Kloessing | Nasli jsme Trojak [Znaleźliśmy Trojak] - Jarek Orzeł & Trojak Team |

 | PODOBNE ARTYKUŁY: