DIAMENTOWA DROGA JEST WEWNĘTRZNYM CZASOPISMEM BUDDYJSKIEGO ZWIĄZKU DIAMENTOWEJ DROGI LINII KARMA KAGYU

Diamentowa Droga -> Nr 43 -> Bodhisattwowie i bodhiczitta

-> TU MOŻNA KUPIĆ NAJNOWSZY NUMER DIAMENTOWEJ DROGI

Bodhisattwowie i bodhiczitta

Mipam Rinpocze
_________

Nauki wygłoszone w Kucharach, 23-25 lipca 2006

Nauki o rozwijaniu bodhiczitty, czyli Oświeconej Postawy można podzielić na cztery części. Pierwsza część będzie poświęcona rozwijaniu Oświeconej Postawy. W drugiej wyjaśnimy cztery niezmierzoności, czyli ćwicze-nie się w bodhiczittcie życzenia. W trzeciej części omówimy sześć wyzwalających działań, nazywanych również paramitami. Opierają się one na praktykowaniu bodhiczitty zastosowania. W czwartym punkcie zaś wyjaśnimy, jakie korzyści przynoszą powyższe praktyki.


Jeśli nie będziesz życzył innym swojego szczęścia
w zamian za ich cierpienie,
nie osiągniesz stanu buddy.
Nie będziesz też szczęśliwy w uwarunkowanym świecie.

Szantidewa

Jeśli postrzegamy wszystkie istoty
jako równe i widzimy prawdziwą naturę
zjawisk, to nawet jeżeli nasze zmysły
reagują na bodźce zewnętrzne,
osiągniemy medytacyjną stabilność.

Milarepa

Cierpienie powstaje dlatego,
że pragniemy szczęścia dla siebie.
Ale doskonały stan buddy osiąga ten,
kto chce przynosić pożytek innym.

Togme

Dzięki miłującej dobroci wyzwolisz się
z agresji i gniewu i doskonaląc stan radości,
zwany w sanskrycie sambogakają,
osiągniesz mądrość podobną zwierciadłu.

Longczenpa

Bodhiczitta i rodzaje bodhisattwów

Nauki o tym, jak rozwinąć Oświeconą Postawę można podzielić na trzy rodzaje, w zależności od stabilności umysłu. Wyjaśnień tych udzielał również lama linii Ningma, Longczen Rabdziampa, nazywany Wspaniałym Wszechwiedzącym. Oto jego nauki: Istnieją trzy rodzaje bodhisattwów, nazywanych także synami i córkami Buddy. Pierwszy rodzaj to ci, którzy najpierw sami chcą osiągnąć wyzwolenie. Można ich porównać do króla. Osiągną oni wyzwolenie po trzydziestu trzech niezliczonych eonach. Jest to Oświecona Postawa oparta na wielkich życzeniach. Najpierw oni sami osiągają wyzwolenie, potem pomagają innym. Takie nastawienie porównać można do postawy króla, który najpierw zdobywa królestwo, a potem stara się zapewnić dobrobyt i szczęście wszystkimi swoim poddanym. W wielu tekstach dharmy ten typ Oświeconej Postawy kojarzony jest z nastawieniem Maitrei, przyszłego Buddy. Drugi rodzaj bodhisattwów pragnie osiągnąć wyzwolenie razem z wszystkim czującymi istotami. Ich Oświecona Postawa opiera się na rozwijaniu prawdziwej ponadczasowej mądrości umysłu i przypomina postawę przewoźnika, który zabiera podróżnych na drugi brzeg, sam też się tam udając. Tego rodzaju bodhisattwowie osiągają wyzwolenie po siedmiu nieskończonych eonach. Trzeci rodzaj bodhisattwów to ci, którzy najpierw chcą pomóc wszystkim czującym istotom w osiągnięciu wyzwolenia, a dopiero później sami je uzyskać. Można ich porównać do pasterza, który pozwala całemu stadu przejść przed sobą, na przykład na niebezpiecznych terenach lub trudnych przełęczach górskich i nie idzie naprzód, dopóki zwierzęta, wszystkie co do jednego nie przejdą. Są to bodhisattwowie, którzy rozwijają Oświeconą Postawę nieporównywalnego oświeconego umysłu. Porównuje się ich do Buddy Mądrości i historycznego Buddy Siakjamuniego. Osiągają oni wyzwolenie po trzech niezliczonych eonach. Rozwój praktyki bodhisattwy można podzielić na dziesięć stopni. Podział ten opiera się z kolei na czterech poziomach Oświeconej Postawy. Do pierwszego poziomu należą Ścieżka Nagromadzenia i Ścieżka Metod. Podążanie dwoma pierwszymi ścieżkami, dotyczącymi poziomu przed osiągnięciem wyzwolenia i pierwszego bhumi, to rozwijanie Oświeconej Postawy w oparciu o ukierunkowane postępowanie. Innymi słowy, oznacza to, że chociaż nie doświadczamy tu jeszcze pustki i prawdziwej natury rzeczy, jednak mamy takie życzenie i konsekwentnie podążamy w tym kierunku. Na drugim poziomie bodhiczitty, tzn. od pierwszego do siódmego stopnia bodhisattwy, Oświecona Postawa rozwija się w oparciu o całkowicie przejrzyste stany umysłu. Na trzech ostatnich poziomach bodhisattwy Oświecona Postawa jest w pełni rozwinięta, a umysł całkowicie przejrzysty. Wreszcie na ostatnim poziomie stanu buddy, wszystkie zasłony i zaciemnienia umysłu są całkowicie usunięte. Rozwój bodhiczitty można również podzielić biorąc pod uwagę jej naturę i charakterystyczne właściwości. Tu również mamy dwa poziomy: bodhiczittę relatywną i absolutną. Tak więc na relatywnym poziomie możemy podzielić ją na bodhiczittę życzenia i zastosowania. Jako przykład podać można następujące cytaty. Pierwszy z nich pochodzi ze słynnej rozprawy naukowej Szantidewy, indyjskiego uczonego żyjącego na przełomie VIII i IX wieku, zatytułowanej „Wkraczając na ścieżkę bodhisattwy”: „Jeśli ludzie dostrzegają różnicę pomiędzy chęcią udania się w podróż, a podróżowaniem, powinni również zrozumieć różnicę i kolejność w pojawianiu się dwu pierwszych rodzajów bodhiczitty”. Guru Rinpocze ujął to w swoich pieśniach doświadczenia w następujący sposób: „Życzenie przyniesienia pożytku wszystkim czującym istotom jest szybką ścieżką prowadzącą do doskonałego stanu buddy”. Guru Rinpocze powiedział również, że przede wszystkim należy wyzwalać inne istoty z samsary, cyklicznej egzystencji i rozwijać Oświeconą Postawę dla pożytku wszystkich czujących istot, ćwicząc się przy tym w sześciu wyzwalających działaniach, czyli paramitach. Są to wyjaśnienia dotyczące relatywnego poziomu bodhiczitty. Ćwiczenie umysłu poprzez rozwijanie Oświeconej Postawy na Ścieżce Nagromadzenia i Ścieżce Zastosowania jest bardzo długim procesem. Przejdziemy teraz do absolutnej bodhiczitty. Poprzez moc bezpośredniego urzeczywistnienia prawdziwej natury wszystkich zjawisk i rzeczy, nazywanego Ścieżką Widzenia lub też Wyzwolenia, urzeczywistnia się ostateczną bodhiczittę. Jest to prawdziwa rzeczywistość, a zawarta w niej mądrość, równoznaczna z pustością, jest wolna od jakichkolwiek koncepcji.

Obietnica bodhisattwy

Na poziomie relatywnym bodhiczittę rozwija się poprzez wzięcie udziału w rytuale, zwanym obietnicą bodhisattwy. Następnie dzięki mocy praktyki zmierza się w kierunku absolutnej bodhiczitty. Rytuał złożenia obietnicy bodhisattwy polega na przekazaniu nam przez lamę ślubowań rozwijania i utrzymywania Oświeconej Postawy. Następnie, aby bodhiczitta nie zanikła, ale mogła nadal się rozwijać, należy nieprzerwanie praktykować. Złożenie obietnicy bodhisattwy przebiega w następujący sposób: najpierw wyobrażamy sobie przed sobą w górze całe Schronienie, które jest nagromadzeniem wszelkich dobrych wrażeń w umyśle. Są to buddowie i bodhisattwowie, którzy są świadkami rozwoju naszej Oświeconej Postawy. Rozumiemy, że każda z niezliczonych czujących istot była kiedyś, w poprzednich żywotach naszą matką i ojcem. Dzięki mocy współczucia koncentrujemy się na tych wszystkich istotach, niezliczonych jak przestrzeń nieba, a dzięki mocy najwyższej mądrości skupiamy się na doskonałym oświeceniu. W ten sposób rozwijamy Oświeconą Postawę. Myślimy: „Z oddaniem będę ćwiczył się w postępowaniu ścieżką bodhisattwy i nie ustanę, dopóki ostatnia czująca istota nie zostanie wyzwolona z samsary, cyklicznej egzystencji”. Wreszcie rozwijamy głębokie oddanie i otwartość. Medytując, czujemy, jak całe Drzewo Schronienia, które przywołaliśmy, a które reprezentuje Oświeconą Postawę, staje się częścią nas samych. Wszyscy otaczający nas buddowie i aspekty oświecenia stopniowo znikają od zewnętrznego kręgu do wewnątrz, stapiając się ze znajdującym się w centrum Lamą, reprezentującym buddę, dharmę i sangę. Również Lama rozpuszcza się w światło i stapia się z nami. W ten sposób budzi się w nas Oświecona Postawa, natura Trzech Klejnotów. Cały ten proces powtarzamy trzy razy. Na końcu wysyłamy życzenia: „Oby drogocenna Oświecona Postawa nie przestała się rozwijać u tych, u których już się rozwinęła, oby rozwijała się coraz bardziej i rozwinęła się u tych, u których się jeszcze nie rozwinęła”.

Cztery niezmierzoności

Cztery niezmierzoności wyjaśnione zostały we fragmencie dzieła tybetańskiego mistrza Longczenpy, „Spoczywając w umyśle“: „Ziemię dobroci, która jest podstawą, ozdabiam kwiatami współczucia i pielęgnuję w orzeźwiającym cieniu współradości, podlewając czystą wodą bezstronnej miłości. W ten sposób ćwiczę swój umysł dla pożytku wszystkich czujących istot”. Znaczenie tego fragmentu jest następujące – aby pielęgnować cztery niezmierzoności, powinniśmy koncentrować się na czujących istotach, które nie są szczęśliwe i życzyć im, aby osiągnęły szczęście. Takie działanie nazywane jest miłującą dobrocią i jest pierwszą niezmierzonością. Następna niezmierzoność, nazywana współczuciem, polega na skupianiu się na czujących istotach, które bardzo cierpią, odczuwają ból i życzeniu im, aby były wolne od tego cierpienia. Trzecia niezmierzoność to życzenie tym, którzy już osiągnęli szczęście, aby nigdy nie byli oddzieleni od tego stanu. Nazywana jest ona współradością. Ostatnia niezmierzoność to bezstronna miłość, postrzeganie wszystkich istot jako równych. Skupiamy się na wszystkich czujących istotach, które mają wiele niechęci i przywiązania, tzn. przywiązania do tych, którzy są im bliscy i dają im szczęście i niechęci w stosunku do tych, którzy są im obcy lub je skrzywdzili. Życzymy wszystkim czującym istotom, aby były szczęśliwe, by były wolne od bólu i cierpienia, nie były od tego stanu oddzielone oraz, by mogły postrzegać wszystkie istoty – bliskich i wrogów – jako równych. To są cztery niezmierzoności.

Mistrz Longczenpa tłumaczył też, jaki pożytek wypływa z tych praktyk. Powiedział: „Dzięki miłującej dobroci wyzwolisz się z agresji i gniewu i doskonaląc stan radości, zwany w sanskrycie sambogakają, osiągniesz mądrość podobną zwierciadłu”. Dodał również, że poprzez współczucie wyzwalamy się z przywiązania, osiągając stan prawdy – zwany dharmakają – który objawia się poprzez mądrość rozróżniającą. Poprzez współradość pozbywamy się zazdrości i urzeczywistniamy stan emanacji – nirmanakaję – mądrość doświadczenia. Następnie, poprzez postrzeganie istot jako równych, wyzwolimy się z dumy, niewiedzy i podobnych stanów umysłu, osiągając podstawowy stan swabawikakaji, mądrość wyrównującą oraz mądrość wszechprzenikającą.
Również indyjski bodhisattwa Szantidewa udzielał nauk, w jako sposób rozwijać cztery niezmierzoności. Mówił: „Jeśli nie będziesz życzył innym swojego szczęścia w zamian za ich cierpienie, nie osiągniesz stanu buddy. Nie będziesz też szczęśliwy w uwarunkowanym świecie”. Znaczenie tych nauk jest następujące: kiedy zamiast o sobie myślimy o innych, zamieniamy tym samym egoizm i brak szacunku dla innych na coś przeciwnego – dbamy przede wszystkim o innych, tak jak kiedyś dbaliśmy o siebie, a zapominamy o sobie, tak jak kiedyś bezdusznie zapominaliśmy o innych. Szantidewa mówił też, że należy siebie ofiarować innym i kochać ich tak, jak kochamy siebie samych. Inny mistrz tybetański Czengała powiedział: „W trakcie oddychania powinniśmy ćwiczyć się w naprzemiennym braniu i dawaniu”. Oznacza to, że dajemy innym szczęście i zabieramy ich cierpienie, łącząc to z wdychaniem i wydychaniem. Atisia, sławny mistrz indyjski, który przeniósł wiele aspektów dharmy do Tybetu, mówił: „Gdy otaczają nas wady i błędy wynikające z przywiązania, niechęci, złudzeń i niewiedzy, powinniśmy oswoić się z myślą wymiany z innymi. Jeśli postępujemy w ten właśnie sposób, biorąc na siebie cierpienie innych i ofiarowując im własne szczęście, w przyszłości zwyciężymy ego”. Kolejny wielki bodhisattwa Togme, powiedział: „Cierpienie powstaje dlatego, że pragniemy szczęścia dla siebie. Ale doskonały stan buddy osiąga ten, kto chce przynosić pożytek innym. Dlatego właśnie wymiana własnego szczęścia na cierpienie innych jest praktyką bodhisattwy“. Bodhisattwa Szantidewa mówił: „Każda krzywda, strach i cierpienie istniejące na tym świecie pochodzą z przywiązania do ego”. Dodał też, że pokonanie wszystkich dzikich, nieujarzmionych stworzeń, będących naszymi nieprzyjaciółmi jest niemożliwe. Za to pokonanie naszego własnego gniewnego umysłu jest jak zwycięstwo nad wszystkimi wrogami. To tak, jakbyśmy chcieli wyściełać kawałkiem skóry całą ziemię, zamiast zrobić z niej buty, w których moglibyśmy swobodnie się poruszać.

Sześć paramit

Dotarliśmy teraz do trzeciego punktu, którym jest praktykowanie bodhiczitty zastosowania. Dotyczy to sześciu wyzwalających działań, czyli sześciu paramit. Nauczał o tym I Mipam Rinpocze w tekście zatytułowanym „Brama Wiedzy”. Możemy tam przeczytać: „Szczodrość, właściwe postępowanie, cierpliwość, wytrwałość, medytacja w połączeniu z mądrością to sześć wyzwalających działań.”

1. Szczodrość Najpierw skupimy się na paramicie szczodrości. To wyzwalające działanie możemy podzielić na trzy rodzaje: szczodrość materialną, szczodrość dotyczącą nauk Buddy oraz szczodrość ochrony opierającą się na dzieleniu się własną nieustraszonością. Z kolei szczodrość materialną można znowu podzielić na trzy: zwyczajną, wspaniałą i doskonałą. Longczenpa wyjaśnił to następująco: „Pierwszy, zwyczajny rodzaj szczodrości, to dzielenie się jedzeniem, ubraniami, końmi, pojazdami, bydłem i podobnymi rzeczami – chociaż oczywiście dzisiaj mamy samochody, więc nie potrzebujemy mułów. Wspaniała szczodrość to dzielenie się własną rodziną: synami, córkami i innymi członkami rodziny. Doskonała szczodrość, to ofiarowanie własnej głowy, oczu i kończyn. Jest to najwyższy rodzaj szczodrości materialnej, coś czego nie robi się zwyczajnie. Dawanie powinno być wolne od skąpstwa, od chęci zatrzymania rzeczy dla siebie. Powinno również być pozbawione nadziei na wzajemność w przyszłości, myślenia typu: „Skoro pomogłem tej osobie, to teraz ona musi pomóc mnie”. Nie powinniśmy oczywiście zaczynać od praktykowania doskonałej szczodrości. Jest to praktyka dla tych, którzy urzeczywistnili Oświeconą Postawę – oni mogą dzielić się swoim ciałem. Przynosi to wówczas wielki pożytek. W innym wypadku nie ma z tego żadnego pożytku – bez wcześniejszego, całkowitego rozwinięcia Oświeconej Postawy, dzielenie się swoim ciałem spowoduje tylko bezużyteczną śmierć. Przejdźmy teraz do drugiego rodzaju szczodrości, dotyczącego nauk Buddy. Oznacza to dzielenie się przedmiotami, pomagającymi w praktyce dharmy lub stwarzanie warunków do jej praktyki. Oznacza to także nauczanie ostatecznej mądrości poprzez przekaz mocy, który powoduje, że umysły uczniów dojrzewają. Dotyczy to wyzwalających wskazówek, pochodzących bezpośrednio od Lamy. W skrócie, dzielenie się dharmą to dawanie odpowiednich nauk, zarówno wyższych i niższych, co oczywiście zależy od potrzeb ucznia, poprzez czytanie wskazówek, czyli udzielania lungu, a także przyjmowanie obietnic związanych z przekazami mocy (inicjacjami). Spośród wszystkich trzech rodzajów szczodrości, dzielenie się naukami Buddy jest jej najwyższym rodzajem. W jednej z sutr powiedziane jest, że dzielenie się piórem, atramentem, papierem i książkami w imię dharmy jest mniejszą szczodrością. Jednak nauczanie dharmy zgodnie ze ścieżkami śrawaków, pratjekabuddów, Wielkiego Pojazdu lub Diamentowej Drogi jest czymś naprawdę wielkim. Wytrwać na ścieżce do doskonałego przebudzenia i następnie nauczać dharmy, która jest nieogarniona jak przestrzeń, jest czymś naprawdę wspaniałym. Dotyczy to na przykład historycznego Buddy, który chociaż nauczał w jednym języku, to jego mowa była zrozumiała dla wszystkich. Dlatego właśnie mówimy, że dharma jest nieogarniona: poprzez słowo w jednym języku powstało znaczenie w pozostałych językach. Jego sens jest wszechprzenikający i dociera do wszystkich czujących istot. Istnieje wreszcie trzeci rodzaj szczodrości: ochranianie przed lękami i zapewnianie bezpieczeństwa wszystkim czującym istotom. Można na przykład dzięki własnej mocy chronić innych przed nieprzyjaciółmi, chorobami, demonami, ogniem, wodą, ciemnością, niesprawiedliwymi rządami, egoistycznymi władcami, itd. Sam Budda powiedział: „Spośród wszystkich dobrych wrażeń, jakie możemy nagromadzić w umyśle, chronienie życia czujących istot przynosi największy pożytek”.

2. Właściwe działanie Druga paramita to świadome i sensowne życie, które jest pożyteczne dla innych. Możemy tutaj po raz kolejny zacytować Longczenpę: „Dotrzymywanie obietnic, gromadzenie zasługi poprzez pozytywne działania oraz przynoszenie pożytku wszystkim czującym istotom, oto są trzy rodzaje właściwego działania, które powinny zawsze charakteryzować bodhisattwę”. Również w „Rozprawie o Klejnocie Nagromadzenia“ wyjaśnione jest: „Dotrzymywanie obietnic chroni umysł przed negatywnymi wrażeniami, gromadzenie zasługi poprzez dobre działania, powoduje, że pozytywne wrażenia zakorzeniają się w umyśle. A właściwe działanie oparte na wytrwałym pomaganiu czującym istotom przynosi pożytek wszystkim”. Istnieją trzy sposoby właściwego działania, które można wyjaśnić w następujący sposób: dotrzymywanie obietnic, które pomagają unikać szkodliwych działań, gromadzenie zasługi poprzez pozytywne działania, oraz działanie dla pożytku wszystkich czujących istot. Pierwsze właściwe działanie oznacza, że powinno się unikać szkodliwych czynów tak, jak unika się trucizny. W drugim, nagromadzenie pozytywnych działań sprawia, że umysł całkowicie wypełnia się pozytywnymi wrażeniami. Ostatni rodzaj pojawia się, gdy przestaje się działać z myślą o własnej korzyści. Następnie za pomocą czterech różnych środków możemy przynosić pożytek innym. Fragment „Bram Wiedzy“ wyjaśnia to w następujący sposób: „Szczodrość, łagodna mowa, pełne znaczenia działanie oraz spójność pomiędzy słowami a czynami to cztery sposoby, przynoszenia pożytku czującym istotom”. Longczenpa mówi o tym, co powinno się robić, a jakich działań powinno się zaniechać: „Obietnice zwane ślubowaniami pratimoksza, prowadzące do jednostkowego wyzwolenia, które można znaleźć w winaji, gdzie wyjaśnione są wszystkie ślubowania mnisie, opierają się na unikaniu dziesięciu negatywnych, przynoszących cierpienie działań”. Pierwsze trzy, dotyczące ciała, to: nie zabijać, nie kraść, nie ranić innych poprzez niewłaściwe zachowania seksualne. Cztery dotyczą mowy: nie kłamać, nie używać szorstkiej mowy, nie rozdzielać ludzi, powodując na przykład rozłam w grupie przyjaciół, nie mówić bez sensu. Ostatnie trzy dotyczą umysłu i są to: nie mieć złego nastawienia do innych, unikać mylnych poglądów, wystrzegać się chciwości i tchórzostwa. Aczkolwiek Longczenpa dodaje: „Dla pożytku czujących istot bodhisattwowie mogą wykonać siedem z dziesięciu działań, których należy unikać”. Są to działania związane z ciałem i mową. W mantrajanie istnieją metody polegające na nie-odrzucaniu, w których w głęboki sposób praktykuje się przekształcając działania i dzięki czemu nasza mądrość wzrasta jak płomienie pochłaniające kawałki drewna. Mamy tutaj kolejny cytat Longczenpy: „Istnieje sześć wskazówek, streszczających znaczenie wszystkich wymienionych wyżej ścieżek. Powinniśmy się z nimi zapoznać. Po pierwsze, powinniśmy pamiętać, że przeszkadzające uczucia są same w sobie błędem. Powinniśmy wiedzieć, ze porzucanie cierpienia jest ścieżką śrawaków oraz pratjekabuddów (mówimy, że są to podstawowe ścieżki). Powinniśmy wiedzieć, że oczyszczanie przeszkadzających uczuć jest ścieżką bodhisattwy. Przekształcanie przeszkadzających uczuć jest tajemną ścieżką mantrajany. Powinniśmy pamiętać, że naturalna, ponadczasowa mądrość powstaje sama z siebie. Powinniśmy również pamiętać, że wyzwolenia nie można osiągnąć poprzez lgnięcie do zjawisk i ich odpychanie. Gdy o tym wiemy, nie ma już potrzeby posiadania przeszkadzających uczuć”. Istnieją sprzeczne opinie na temat tego, czy podstawowe obietnice są zawarte w wyższych obietnicach, czy też nie. Chociaż wydawać by się mogło, że istnieje konflikt pomiędzy podstawowymi a wyższymi obietnicami, to jednak ze względu na to, że ich esencja jest niezmienna, nie ma między nimi najmniejszej sprzeczności. Jeśli dla przykładu weźmiemy picie alkoholu jako część „szalonego postępowania” na ścieżce tantry, mogłoby ono doprowadzić do nagromadzenia negatywnych działań lub upadku dla praktykujących śrawakajanę, którzy złożyli podstawowe ślubowania. Zgodnie z postawą bodhisattwy, mogłoby to być błędem, jednak nie jest, ponieważ w tym samym czasie ów mnich lub bodhisattwa, jak i jego ciało są przekształcane w coś innego. Dzieje się tak poprzez fakt, że ciało postrzegane jest jako jidam na przykład podczas praktyki medytacyjnej. Dlatego, zarówno praktykujący śrawakajanę jak i bodhisattwowie, piją alkohol w ramach specjalnych ceremonii. Nie piją jednak dla zabawy, lecz jest to część ich praktyki i nie przynosi nikomu żadnej szkody. Przez mantrę, mudry i wchłonięcie medytacyjne alkohol przekształcany jest w nektar i w ten sposób można się nim cieszyć. W procesie tym ważne jest, by nie mylić pojęć i nie rozpraszać się. W ten sposób nasze zwykłe postrzeganie własnej osoby, otoczenia i wypijanego alkoholu przekształcane jest w jidama, mandalę i nektar, dlatego też nie ma w tym żadnego błędu. Poza tym, składając ofiarowania jidamowi nagromadzić można dobre wrażenia i doskonalić mądrość. Rozwijamy również pozytywne właściwości, jako że otrzymujemy tu wsparcie w praktyce utrzymywania czystego poglądu i doświadczaniu wchłonięcia medytacyjnego. „Sutra królewskiego samadhi“ mówi: „Esencja umysłu jest pusta, jej naturą jest przejrzyste światło, zjawiska nie mają własnej esencji. Jeśli to rozpoznamy, nie będzie już stanu bez obietnicy”. „Sutra Dziesięciu Kół“ opowiada o mnichu najwyższych prawd, który mieszka w domu, a nie w klasztorze, nie goli głowy i brody, nie nosi również szat dharmy i nie postępuje według drugiej paramity, a mimo to, ponieważ postrzega on prawdziwą naturę zjawisk, jest mnichem najwyższej prawdy.”

3. Cierpliwość Oto cytat z tekstu „Spoczywając w Naturze Umysłu“: „Niezależnie od tego, ile wewnętrznej i zewnętrznej krzywdy doświadczasz, nie nadawaj temu znaczenia i rozwijaj współczucie. Cierpliwość praktykujemy także wtedy, gdy rozważamy nauki. Istnieje poza tym cierpliwość bez obiektu. W ten sposób powinniśmy praktykować wyzwalającą aktywność cierpliwości”. Trzy rodzaje cierpliwości obejmują na przykład znoszenie niewdzięczności innych ludzi. Istnieje cierpliwość pokonująca przeszkody w praktykowaniu dharmy. Trzeci rodzaj cierpliwości, zwanej cierpliwością bez obiektu, oznacza, że nie obawiamy się głębokiego znaczenia nauk Buddy. Jeśli chodzi o pierwszy typ tego wyzwalającego działania, tłumaczymy to w następujący sposób: kiedy ktoś nas bije, okrada, oczernia lub mówi o nas za plecami, nie jesteśmy na źli ani też nie dokuczmy im z tego powodu. Gdy pod wpływem gniewu mścimy się za wyrządzoną krzywdę, niszczymy korzenie pozytywnych wrażeń, które nagromadziliśmy przez sto tysięcy eonów. Szantidewa wyjaśnia w swojej rozprawie „Wkraczając na ścieżkę bodhisattwy“: „Nawet jedna chwila gniewu powoduje, że wszystkie zasługi nagromadzone poprzez szczodrość czy prezenty przynoszone buddom na przestrzeni stu tysięcy eonów, zostają utracone. Nie ma większej szkody niż nienawiść. Nie ma większej mocy niż cierpliwość. Dlatego powinniśmy nieustannie ćwiczyć się w praktykowaniu cierpliwości”. Indyjski bodhisattwa Asanga powiedział: „Ci, którzy oswajają swój dziki umysł, są najwyższymi wojownikami. Ci, którzy oswajają wroga, jakim jest gniew, są najwyższymi zwycięzcami”. Drugim rodzajem cierpliwości jest cierpliwość znosząca przeszkody w praktykowaniu dharmy. Powinniśmy znosić trudności wszelkiego rodzaju, na przykład zimno czy upał, akceptując niewygody. Ten rodzaj cierpliwości nazywamy cierpliwością niczym niezniechęconą. Przejdźmy do trzeciego rodzaju cierpliwości, gdy jesteśmy nieustraszeni w stosunku do głębokiego znaczenia dharmy. To oznacza, że nie mamy błędnych poglądów, kiedy słuchamy nauk dotyczących na przykład pustości, a zwłaszcza, kiedy słuchamy najistotniejszych wskazówek na przykład Wielkiej Doskonałości, dzogczen.

4. Wytrwałość Czwarte wyzwalające działanie nazywane jest wytrwałością lub też radosnym wysiłkiem. Mistrz Longczenpa powiedział: „Osoba, która czerpie radość z wytrwałości, zgromadzi obłoki niewyczerpanej cnoty, jak pszczoły zbierają się nad polaną pachnących kwiatów lotosu”. Wytrwałośćdzielimy na trzy rodzaje. Pierwsza to wytrwałość podobna do zbroi, która leży u podstaw podejmowania dobrych działań. Dzięki niej również pokonywane są cztery negatywne wpływy. Drugi rodzaj to wytrwałość zastosowania. Jest przyczyną doskonalenia pięciu ścieżek, które stanowią jedną drogę aż do momentu osiągnięcia dziesiątego stopnia bodhisattwy i stanu buddy. Istnieje też trzeci rodzaj radosnego wysiłku: działanie dla dobra innych istot. Podział na trzy rodzaje wytrwałości pochodzi od mistrza Longczenpy. Istnieje wiele sposobów porządkowania tej właściwości, ale ten stanowi podstawę: wytrwałość przypominająca zbroję, nazywana wytrwałością pełnej oddania pilności; druga to wytrwałość stosowana nieustannie, która oznacza, że nie zniechęcamy się w praktyce. Następnie istnieje wytrwałość przynoszenia pożytku innym istotom, a także urzeczywistniania nauk Buddy. Cytując Asangę: „Patrząc na praktykujących śrawaków lub pratjekabuddów – mianowicie praktykujących hinajanę - widzimy, że dokładają oni starań dla własnego pożytku, co można porównać do próby ugaszenia pożaru, który zaczął się na ich własnych głowach. Z drugiej jednak strony, praktyka bodhisattwy oznacza bycie wytrwałym dla pożytku wszystkich czujących istot”. Budda nauczał: „Ktoś może zapytać, jakim błędem jest brak wytrwałości? Dla kogoś, kto nie jest wytrwały, dharma nie istnieje, ponieważ jej nie praktykuje”. Wszechwiedzący Lama Dzigme Lingpa powiedział: „Osoba bez wytrwałości jest również bez ochrony. Mądrość, moc czy bogactwa jej nie ochronią. Jest jak wioślarz bez wiosła – nie może płynąć”. Gdy nie jesteśmy wytrwali, opanowuje nas lenistwo i nie znajdujemy czasu na praktykowanie dharmy. Longczenpa powiedział również: „Przeciwieństwem wytrwałości są trzy rodzaje lenistwa. Lenistwo postępowania w sposób nie przynoszący pożytku, lenistwo niedoceniania samego siebie, wątpienia we własne możliwości oraz lenistwo bycia tchórzliwym”. Wszystkie trzy rodzaje lenistwa są podstawą trzech rodzajów błędów na ścieżce. Oznacza to, że kiedy jesteśmy leniwi, każda potencjalna doskonałość, która mogłaby powstać, przygasa i w zamian za to pojawia się słabość. Longczenpa powiedział też: „Kiedy umysł jest rozproszony i angażujemy się w rzeczy utrudniające praktykę nauk Buddy, takie jak handel, uprawa ziemi, prowadzenie ksiąg i kalkulacje, oznacza to, że opanowani jesteśmy lenistwem nie przynoszenia pożytku”. Drugim rodzajem lenistwa jest niedocenianie samego siebie. Oznacza to, że nie wierzymy, iż jesteśmy w stanie coś osiągnąć. Myślimy wtedy: „Ktoś taki jak ja i tak nie jest w stanie tego zrobić“. W ten sposób zniechęcamy się do praktyki. Trzecim rodzajem lenistwa jest bycie tchórzliwym. Jest ono podobne do poprzedniego, jednak nie jest tym samym. Oznacza, że kiedy stajemy twarzą w twarz z przeszkodami i trudnymi sytuacjami, myślimy: „Nie stać mnie na to, poddaje się“.

5. Medytacja Ta paramita dzieli się na dwa rodzaje. Pierwszy to odosobnienie. Był kiedyś uczony o imieniu Potała, który powiedział: „Jeśli ktoś lubi być towarzyski i angażuje się w wiele aktywności, prawdziwa praktyka nie rozwinie się u niego tak łatwo. Tak naprawdę, gdy jesteśmy nieustannie między ludźmi, stabilność medytacyjna się w nas nie pojawi”. Również Lama Gonpała ze szkoły Kadampa orzekł: „Korzeń medytacyjnej stabilności zależy od tego, czy pozostajemy na odosobnieniu”. Longczenpa z kolei powiedział, że tak długo, jak istoty nie osiągną stabilności, zewnętrzne zjawiska będą je rozpraszać. Istnieje powiedzenie dotyczące odosobnienia: „Dopóki nie ograniczają cię cztery rodzaje istot: królowie, ministrowie, małżonkowie oraz dzieci i nie jesteś zajęty tymi rodzajami przywiązania, powinieneś kierować się do miejsc odosobnienia i praktykować medytację”. Indyjski mistrz Atisia stwierdził: „Życie kończy się niepostrzeżenie i tak szybko, jak kończy się długa droga do Jangmy (miejscowość w Tybecie). Dlatego już teraz powinniśmy praktykować medytację”. Longczenpa zaś mówił: „Usiądź w medytacji jak należy – na poduszce i ze skrzyżowanymi nogami. Pozwól, by umysł spoczął jednoupunktowiony w nierozproszonej stabilności. W ten sposób, odpowiednio do naszych zdolności, powinniśmy ćwiczyć się w medytacji na poziomie niedojrzałego praktykującego; na poziomie zwanym dostrzeganiem rzeczywistości lub w stabilności medytacyjnej, która cieszy buddów”. W tekście zatytułowanym „Lankawatarasutra“, gdzie zawarte są słowa wypowiedziane przez Buddę w momencie przyjazdu na Sri Lankę, mówi się o istnieniu trzech rodzajów medytacyjnej stabilności. Pierwszy rodzaj stabilności medytacyjnej oznacza, że jesteśmy przywiązani do przyjemnych uczuć, jakie pojawiają się w medytacji, a także przejrzystości i braku myśli, dlatego też staramy się wywołać je w sposób sztuczny. Medytujemy wówczas, będąc przywiązani do tych doświadczeń. Stabilność medytacji „dostrzegająca, jakimi rzeczy są” oznacza, że nawet, gdy jesteśmy wolni od lgnięcia do doświadczeń medytacyjnych, nie odczuwamy smaku prawdziwej medytacyjnej stabilności, jeśli lgniemy do doświadczenia pustości, która jest antidotum na przywiązanie. Trzeci rodzaj to stabilność ciesząca buddów i oznacza spoczywanie w nieogarnionej przestrzeni prawdy, wolnej od przywiązania do antidotum na lgnięcie do pustości. Tybetański mistrz medytacji Karagpa powiedział: „W umyśle początkujących istnieje jasność, ale nie ma stabilności. Aby nie dać ponieść się wiatrom myśli i koncepcji, powinniśmy mocno trzymać się liny świadomości”.

6. Mądrość Lama Dzigme Lingpa w „Cennym Skarbie Właściwości“ powiedział: „Całkowity wgląd osiąga się za pomocą mądrości, pojawiającej się dzięki studiowaniu nauk, przemyśliwaniu ich i medytacji. Pokonamy przez to przeszkadzające uczucia, zrozumiemy i rozpoznamy zarówno podmiot, jak i działanie, i tak jak opuszcza się miasto, opuścimy przyczynę uwarunkowanej egzystencji, wyzwalając się od cierpienia”. Można też rozumieć mądrość w inny sposób, na przykład jako wykształcenie, co nazywamy zrozumieniem na poziomie uwarunkowanym. Istnieje też świadomość pustości, którą osiąga się poprzez ogólne zrozumienie albo w sposób bezpośredni – jest to ostateczny, ponadczasowy wgląd. Ważna jest też wiedza, jak w doskonały sposób przynosić pożytek czującym istotom, zarówno w tym życiu, jak i w przyszłych żywotach. Mądrość rozumiana jako wgląd przewyższa inne wyzwalające działania takie, jak na przykład szczodrość. Dzialse Togme w swojej rozprawie „Trzydzieści Siedem Praktyk Bodhisattwy“ mówi: „Nie można osiągnąć oświecenia bez mądrości, skupiając się jedynie na pierwszych pięciu wyzwalających działaniach. Praktyka bodhisattwy opiera się na rozwijaniu zrozumienia, dysponującego zręcznymi środkami i na byciu wolnym od koncepcji”. Oznacza to, że jeśli nie dążymy do osiągnięcia ponadczasowej mądrości, pozostałe pięć paramit jest bezużytecznych. Są jak ktoś, kto idzie naprzód, nic nie widząc. Cytat pochodzący ze zbioru sutr porównuje mądrość do oczu, pytając, jaki sposób niezliczona liczba niewidomych bez przewodnika mogłaby dotrzeć do celu swojej podróży? Podobnie jest z mądrością . Bez niej pięć paramit jest jak niewidomy bez przewodnika nie dotrze do celu, nie osiągnie oświecenia. Jeśli natomiast pięciu wyzwalającym działaniom przewodzi mądrość to tak, jakby odnalazły one swoje oczy. W ten sposób jesteśmy w stanie osiągnąć oświecenie. Nawet niezliczona rzesza niewidomych nie dotrze do wyznaczonego celu, jeśli nie mają przewodnika – kogoś, kto widzi drogę. W podobny sposób, jeśli brakuje paramity mądrości, nie rozwiniemy w pełni pozostałych pięciu pożytecznych działań. Jeśli natomiast ponadczasowa mądrość przewodzi owym pięciu wyzwalającym działaniom to tak, jakby niewidomi odzyskali wzrok i mogli z łatwością dotrzeć do celu. Oczywiście mówimy tu o mądrości, która wolna jest od koncepcji związanych z podmiotem, przedmiotem i działaniem. Atisia podsumował sześć paramit tymi zdaniami: „Najlepszym rodzajem szczodrości jest brak przywiązania, najlepszym rodzajem postępowania jest uspokojony umysł, najlepszym rodzajem cierpliwości jest skromność, najdoskonalsza wytrwałość to nie poddawanie się. Najlepszą medytacją jest naturalny stan umysłu. Najwyższa mądrość to nie lgnięcie do niczego”.

Rozwój praktyki

Czwarta część nauk będzie dotyczyła rozwoju właściwości związanych z praktykowaniem powyższych nauk. Dzigme Lingpa powiedział: „Ten, który cieszy się tym, co ma, w naturalny sposób umie dawać i jest mu bliska wyzwalająca właściwość szczodrości. Jeśli mamy zaufanie do Trzech Klejnotów, w naturalny sposób będziemy postępować właściwie. Trzecia paramita to najwyższy rodzaj cierpliwości, czyli niezakłócone utrzymywanie świadomości tego, co się wydarza. Po czwarte, abyśmy byli w stanie przynosić prawdziwy pożytek wszystkim czującym istotom, potrzebujemy wytrwałości. Piąte wyzwalające działanie, medytacja, oznacza, że jesteśmy w stanie medytować na aspekty buddy bez przywiązania do zjawisk. I wreszcie, jeśli nie lgniemy do niczego, wyzwolenie pojawi się samo z siebie. To jest właśnie mądrość. Dzięki niej wyzwalamy się od wyobrażeń, braku wyobrażeń, a także od przekonań. To jest właśnie prawdziwy, ostateczny i ponadczasowy stan – oświecenie“. Omówiliśmy sześć wyzwalających działań, ale możemy mówić też o dziesięciu. Obrazuje to cytat z Milarepy: „Nie ma wspanialszej szczodrości, niż porzucenie lgnięcia do „ja“. Nie ma właściwszego działania, niż porzucenie nieuczciwości. Nie ma doskonalszej cierpliwości ponad brak strachu przed rzeczami takimi, jakie są. Nie ma większej wytrwałości, niż bycie nieoddzielnym od swojej praktyki. Nie ma doskonalszej medytacji ponad spoczywanie w naturalnym stanie naszego umysłu. Nie ma wyższej mądrości ponad urzeczywistnienie prawdziwej natury umysłu”. To jest sześć paramit. Siódme wyzwalające działanie zręcznych środków wyjaśnione zostało w ten sposób: „Nie ma zręczniejszych środków ponad te, które wspierają naszą praktykę dharmy. Ósma jest paramita mocy: „Nie ma większej mocy niż ta, która wynika z pokonania czterech demonów”. Cztery demony to symboliczne przedstawienie przyczyn cierpienia: przeszkadzających uczuć, egoistycznego poszukiwania przyjemności, faktu, że wszystko, co złożone, musi się rozpaść oraz śmierci. Na temat dziewiątego wyzwalającego działania życzeń, powiedziane zastało, że „nie ma wspanialszych życzeń ponad chęć przyniesienia pożytku wszystkim”. Jeśli chodzi o dziesiątą paramitę naturalnej mądrości: „Nie istnieje doskonalsza świadomość, niż zrozumienie esencji naszych własnych przeszkadzających emocji”. Tak, jak zostało to wyjaśnione przez Milarepę: „Działając bez lgnięcia do zjawisk i bez odpychania ich, jesteśmy szczodrzy. Dzięki zrozumieniu równości, nie jesteśmy ograniczeni żadnymi błędami i urzeczywistniamy wykraczające poza pojęcia, nieprzewyższone właściwe działanie. Dzięki urzeczywistnieniu stabilności osiągamy oznaki doskonałej świadomości i cierpliwości. Gdy nasz umysł i ciało przynoszą pożytek i gromadzimy zasługę poprzez właściwe działanie – osiągamy wytrwałość. Jeśli postrzegamy wszystkie istoty jako równe i widzimy prawdziwą naturę zjawisk, to nawet jeżeli nasze zmysły reagują na bodźce zewnętrzne, osiągniemy medytacyjną stabilność. Dzięki zrozumieniu prawdziwej natury pojawiających się zjawisk i postrzeganiu ich jako doskonałych i nieograniczonych samych w sobie, osiągniemy mądrość. Dzięki urzeczywistnieniu paramity zręcznych środków, możemy bez wysiłku przynosić pożytek sobie i innym. Poprzez wyzwalające działanie życzeń postrzegamy rzeczywistość jako czystą krainę, a naszą uwarunkowaną egzystencję jako doskonałą i czystą. Wyzwalające działanie mocy powoduje, iż żadne przeszkody nie stoją nam na drodze ani nie ograniczają nas żadne warunki. Wreszcie, wyjście poza dualistyczne postrzeganie, urzeczywistnienie poglądu, zrozumienie jakimi rzeczy są, powoduje, że jesteśmy całkowicie wolni od lgnięcia do wszelkich zjawisk. Jest to realizacja dziesiątej paramity – najdoskonalszej świadomości“.

Opracowanie: Ewelina Hebda, Paulina Tralewska, Maria Przyjemska

 | W TYM NUMERZE RÓWNIEŻ:

Cieszyć się bogactwem umysłu... - Lama Ole nydahl | Buddyzm na Wschodzie i na Zachodzie - Wywiad z XVII Gjalła Karmapą Taje Dordże | Czy spotkałaś kiedyś dakinie? - Wywiad z Hannah Nydahl | Cytat - Tilopa | Nie wolno wam stać się nudziarzami - Wywiad z Lamą Ole i Caty Hartung | Bodhisattwowie i bodhiczitta - Mipam Rinpocze | Jesteśmy joginami Kagyu - Lama Ole Nydahl | Tara żeńska energia oświecenia - Eduardo Herrera | Cytat - Lama Ole Nydahl | Miłość jak ocean, czyli cztery niezmierzonośći - Wojtek Tracewski | Życie jak kino - Dzongsar Czientse Rinpocze | Jest taki punkt na mapie - Wywiad z Lamą Ole, Caty i Tomkiem | Modlitwa życzeń o długie życie Lamy Ole - Lobpyn Tseczu Rinpocze | Zasady i kanony sztuki tybetańskiej - Ewa Preschern | Niezniszczalna moc dordże - Mira Starobrzańska | Historia Kagyupów w Ladakhu - Svenja Schmitt | W kręgu buddyjskich kultur Azji Południowo-Wschodniej - Rafał Kowalczyk | Doświadczenie to jest to! - Ralph Bohn | Cytat - Lama Ole Nydahl | Tam, gdzie są nasze marzenia | Powiew świeżości w New Delhi - Kerstin Seifert | Wiadomości | Silver Lake Story - Ania Leszyńska | Kraków o piętro wyżej - Karolina Czerwińska | Ośrodek w Zagórzanach - Załoga Zagórzan | Sydney. Tak blisko, choć tak daleko - Ifka Kloessing | Nasli jsme Trojak [Znaleźliśmy Trojak] - Jarek Orzeł & Trojak Team |

 | PODOBNE ARTYKUŁY: