DIAMENTOWA DROGA JEST WEWNĘTRZNYM CZASOPISMEM BUDDYJSKIEGO ZWIĄZKU DIAMENTOWEJ DROGI LINII KARMA KAGYU

Diamentowa Droga -> Nr 42 -> Obietnica bodhisattwy

-> TU MOŻNA KUPIĆ NAJNOWSZY NUMER DIAMENTOWEJ DROGI

Obietnica bodhisattwy

XVII Karmapa Trinlej Taje Dordże
_________

Obietnica bodhisattwy jest jedną z wielu ścieżek, którymi możemy podążać, by doprowadzić siebie i inne istoty do oświecenia. Wszyscy mamy zdolność i potencjał, by stać się wielkimi bodhisattwami, często jednak nie jest to możliwe, gdyż nie składają się ku temu odpowiednie warunki. Dzieje się tak z powodu naszej negatywnej skłonności do ulegania emocjom. Kiedy to robimy oddalamy się od tej wspaniałej ścieżki, nie zdając sobie przy tym sprawy, jak cenną możliwość tracimy.


Nasze obecne odrodzenie jest jednym z wielu, jakie mieliśmy. Jest ono niezwykle cenne ponieważ rozumiemy dharmę, mamy mądrość i współczucie, a tym samym możliwość podążania ścieżką bodhisattwy. W terminologii buddyjskiej ta sposobność określana jest cennym ludzkim naczyniem albo cennym ludzkim odrodzeniem. Inne obszary egzystencji, jak na przykład świat zwierząt, posiadają właściwą sobie mądrość i współczucie, jednakże nie da się ich porównać do mądrości i współczucia, które posiadamy odradzając się jako ludzie. Odrodzenie w świecie zwierząt, głodnych duchów czy w stanach piekielnych jest rezultatem wcześniejszych działań. To samo dotyczy wszystkiego, czego doświadczamy, a zatem nasze obecne życie jest wspaniałą możliwością do rozwinięcia miłującej dobroci, współczucia i mądrości. Poszukiwanie szczęścia i unikanie cierpienia leży w naszej naturze. Z powodu pomieszania, które jest rezultatem naszych negatywnych emocji, w większości przypadków dokonujemy niewłaściwych wyborów. Pomocne jest tutaj zrozumienie naszej prawdziwej natury, którą jest współczucie i miłująca dobroć. Aby jednak używać współczucia musimy mieć mądrość. Obie te właściwości stanowią podstawę, na której możemy rozwijać bodhiczittę, Oświeconą Postawę. Wszyscy bywamy w trudnych sytuacjach i z powodu pomieszania doświadczamy negatywnych emocji. Sposobem na poradzenie sobie z tym jest rozwinięcie mądrości, dzięki pogłębiającemu się zrozumieniu dharmy. To umożliwi nam rozpuszczenie iluzji ego.

Przeszkadzające emocje

O emocjach słyszymy na co dzień w każdej kulturze i w każdym języku, jednakże ich znaczenie jest rozumiane inaczej niż w buddyzmie. Tu mówi się o trzech podstawowych emocjach: przywiązaniu, gniewie oraz ignorancji, które łączą się w 84 tysiącach kombinacji.

Przywiązanie: Mówiąc o przywiązaniu, mamy na myśli przywiązanie do naszego ciała, z którym się identyfikujemy. Ufamy, że jeśli zatroszczymy się o nie i dostarczymy mu wszystkiego czego potrzebuje, przyniesie nam ono szczęście. W rzeczywistości jednak tak się nie dzieje i stajemy się jego niewolnikami. Warto tu nadmienić, że fizyczna forma, którą teraz posiadamy jest rezultatem naszych wcześniejszych działań. Z powodu przywiązania postrzegamy nasze ciało oraz „ja“ jako trwałe i doskonałe. Myślimy również, że na wiele sposobów jesteśmy lepsi od innych, co sprawia, że naturalnie rozwijamy negatywne emocje. Kiedy pozwalamy danej emocji dojrzeć, jej rodzina podąży za nią.

Gniew: Drugą, a zarazem najsilniejszą z emocji jest gniew, który nie tylko sprawia, że gromadzimy negatywne wrażenia, ale jest również destruktywny. Nawet po złożeniu ślubowania bodhisattwy ciągle jeszcze będziemy znajdować się w okolicznościach, w których pojawią się negatywne emocje. Jeśli powodowani gniewem zrobimy coś negatywnego możemy zniszczyć korzenie naszej bodhiczitty i cała ciężka praca oraz nagromadzona w poprzednich żywotach zasługa mogą zostać utracone i wrócimy do punktu wyjścia. Ważne jest zatem byśmy pozostali uważni i nie ulegali gniewowi.

Ignorancja: Trzecią i ostatnią z negatywnych emocji jest ignorancja, która jest źródłem pozostałych emocji. Można stwierdzić, że jest ona korzeniem samsary, uniemożliwia nam zobaczenie prawdy o umyśle i zjawiskach. Nasza mądrość wzrośnie jednak dzięki poznaniu natury przeszkadzających emocji. Ulegając emocjom, zwanym też „trzema truciznami”, pozbawiamy się sposobności zrobienia czegoś pełnego znaczenia i marnujemy cenną możliwość, jaką mamy w tym życiu.

Prawdziwa natura umysłu

Zbliżamy się do wyjaśnienia powodu, dla którego składamy obietnicę bodhisattwy. Dobrze jest zrozumieć, że niezliczona ilość istot żyje w samsarze a tylko niewielka część ma cenną możliwość praktykowania dharmy. Większość nie ma tej sposobności i doświadcza cierpienia. Drugim, istotnym aspektem jest zrozumienie naszej natury, którą jest współczucie. Jednym z przykładów przejawiania się współczującej natury jest zachowanie drapieżników. Niezależnie od tego jak niebezpieczne są dla innych zwierząt, swoje potomstwo otaczają opieką. Wszystkie istoty, bez względu na to jak głęboko pogrążone są w ignorancji, do pewnego stopnia są w stanie przejawiać swą prawdziwą naturę i podobnie jak my mogą osiągnąć cenne ludzkie odrodzenie i urzeczywistnić swe doskonałe właściwości. Warto zrozumieć, że mamy negatywne i pozytywne związki z niezliczonymi istotami, zarówno z tego, jak i z porzednich żywotów. Jedna rzecz, która jest pewna to to, że każda z nich była naszym rodzicem. Niestety z powodu samsarycznych uwarunkowań nie jesteśmy w stanie tego pojąć. Niezależnie od tego jednak powinno się rozwijać mądrość i wykorzystać tę wspaniałą możliwość aby pomóc im odnaleźć szczęście, które jest trwałe. Czyniąc to, warto pamiętać, że wyrażamy w ten sposób wdzięczność za dobro, które otrzymaliśmy w przeszłości. Z tego poziomu możemy rozwijać bodhiczittę.

6 wyzwalających działań

Krocząc ścieżką bodhisattwy możemy używać niezliczonej ilości metod. Ta, której używali wszyscy obecni i przeszli bodhisatwowie nosi nazwę Sześciu Paramit, zwanych też wyzwalającymi działaniami. Są nimi szczodrość, rozsądne postępowanie, cierpliwość, radosny wysiłek, medytacja oraz mądrość. Pierwszych pięć paramit stanowi strukturę, którą wznosimy, a mądrość pojawia się naturalnie jako rezultat tego działania.

Szczodrość: Najłatwiejszą do zastosowania jest paramita szczodrości, ponieważ jest po prostu oparta na dawaniu. Możemy być szczodrzy na trzy sposoby. Pierwszym jest szczodrość materialna, którą każdy może rozwijać, pomagając na przykład ubogim. Drugim sposobem jest pomaganie innym poprzez dawanie im ochrony, zarówno na poziomie fizycznym, jak i mentalnym. Jednakże na najgłębszym poziomie paramita szczodrości polega na wyjaśnianiu bądź nauczaniu dharmy. Takie działanie otwiera nasz umysł tak, że możemy rozwijać mądrość, która umożliwia wzrost wszystkim pozostałym paramitom.

Rozsądne postępowanie: Wszystkie paramity doskonale się wzajemnie uzupełniają. I tak, aby rozwinąć paramitę szczodrości należy zastosować paramitę rozsądnego postępowania. Przejawia się to tak, że jesteśmy szczodrzy, ponieważ motywuje nas chęć przyniesienia pożytku innym. Co więcej, powinniśmy robić to nie oczekując niczego w zamian. Ta paramita dotyczy wszystkiego, co robimy, zarówno na poziomie światowym, jak i duchowym. Jeśli chcemy coś w życiu osiągnąć musimy skoncentrować się na właściwych aktywnościach. Tak samo jest z praktyką bodhisattwy. Powinniśmy stać się bardziej uważni w tym, co myślimy, mówimy i robimy. Dzięki temu pojawia się mniej negatywnych emocji i wyłania się więcej możliwości do przynoszącego pożytek działania.

Cierpliwość: Aby praktykować ścieżkę bodhisattwy należy zastosować paramitę cierpliwości. Kiedy mówimy o cierpliwości zwykle mamy na myśli tę światową. Na przykład, gdy ktoś sprawia, że stajemy się gniewni nie angażujemy się w sytuację lecz odchodzimy. Jest to cierpliwość na relatywnym poziomie. Na ostatecznym poziomie jednak esencją paramity cierpliwości jest zdolność rozumienia i akceptowania prawdy o zjawiskach. Oczywiście rozwijanie tej paramity w codziennych aktywnościach jest bardzo dobre ponieważ rozwija nasz umysł i tym samym czyni nas lepszymi ludźmi.

Radosny wysiłek: Największą przeszkodą, z jaką musimy zmierzyć się chcąc coś osiągnąć jest lenistwo. Doskonałym antidotum na nie jest bycie radosnym i pełnym entuzjazmu w działaniu. Kiedy mówimy o wysiłku, zwykle mamy na myśli ciężką pracę. Oczywiście jest to konieczne od czasu do czasu, kiedy jednak mówimy o praktykowaniu ścieżki bodhisattwy, wysiłek oznacza cieszenie się wszystkim, co robimy ponieważ wiemy o płynących z tego korzyściach. Dlatego kiedy pojawiają się trudności powinniśmy rozbudzać w sobie entuzjazm.

Medytacja: Jest ona równie istotna, co pozostałe paramity ponieważ bez niej nie jesteśmy w stanie zrozumieć prawdy o zjawiskach. Na świecie jest wiele różnych rodzajów medytacji. Niektóre z nich w materialistycznym i zabieganym świecie mogą okazać się użyteczne, wnosząc spokój do umysłu. Kiedy jednak mówimy o medytacji na ścieżce bodhisattwy, rzecz ma się zupełnie inaczej. Nie chodzi tu bowiem tylko o medytację na obiekt czy sam umysł, lecz również o stwarzanie okoliczności, dzięki którym nasz umysł się uspokoi. Jest to o tyle istotne, że będąc ciągle poruszeni nie jesteśmy w stanie skupić się na niczym. Jednocześnie powinniśmy uważać, by nie wpaść w drugie ekstremum i nie stać się ospałymi. Chodzi tu raczej o stan, w którym możemy kontrolować swój umysł i kierować go w stronę doskonałej mądrości. Aby zatem rozwinąć podstawową mądrość musimy rozwinąć paramitę medytacji.

Mądrość: Kiedy mówimy o mądrości może być ona rozumiana bardzo ogólnie. Angażując się w rozwijanie światowej mądrości możemy osiągnąć znaczące rezultaty. Weźmy za przykład naukę - w dziedzinie technologii prawie każdy dzień przynosi coś nowego. Nauka jest w punkcie, w którym może przekonać niemalże każdego do rzeczy, które jeszcze niedawno wydawały się niemożliwe. Światowa mądrość zatem ma swoje dobre strony i z pozytywną motywacją może przynieść wiele pełnych znaczenia rezultatów. Nie zapewni namjednak trwałego szczęścia, nie da narzędzi do radzenia sobie z negatywnymi emocjami, a jej rezultaty nie są ostateczne. Ostateczną mądrością jest urzeczywistnienie natury umysłu oraz wszystkich zjawisk. Mądrość ta, zwana również nie-światową, rozumie naturę zjawisk jako pozbawionych wrodzonej egzystencji i nietrwałych. Wszystko, co tu powiedziałem, zostało przedstawione w wielkim skrócie. Powiedzenie mówi, że dharma jest jak pożywka dla umysłu. Mam nadzieję, że to prawda, ale ostatecznie wszystko zależy od was. Doceniłbym jednak, gdybyście włożyli wysiłek w odkrycie swojej prawdziwej natury.

Opracowanie: Kryspin Kochanowski

 | W TYM NUMERZE RÓWNIEŻ:

Cytat - Karol Ślęczek | Obietnica bodhisattwy - XVII Karmapa Trinlej Taje Dordże | Medytacja 16 Karmapy - Wywiad z Lamą Ole | Uczył nas w bardzo zręczny sposób - Hannah Nydahl | Umysł i śmierć - Lama Dzigme Rinpocze | Cztery przyczyny odrodzenia w Dełaczien - Szamar Rinpocze | Wszystko jest snem, dlatego wszystko jest możliwe - Lama Ole Nydahl | Twierdza oświecenia - Milarepa | Oddanie dla nauczyciela - Szangpa Rinpocze | Jak kot z zapalonym ogonem - Porucznik Adam Jankiewicz | Zasady i kanony sztuki tybetańskiej - Ewa Preschern | Historia Kagyupów w Ladakhu - Svenja Schmitt | Cywilizacja w kręgu buddyjskich kultur Azji Południowo-Wschodniej - Rafał Kowalczyk | Czym jest Pustka? - Dorothea Deeg i Matthias Ostermann | Cytat - Hannah Nydahl | Doświadczenie to jest to - Ralph Bohn | Więcej, lepiej, bardziej - Wojtek Tracewski | Ośrodek Europejski - Wywiad z Romanem Lausem | Karma Guen - Peter Gomez | Bartołty - Adam Jankiewicz & team | Vyhlidky - czeska kraina łagodności - Mira Starobrzańska i Kveta Svedova | Jogini pod dachami Paryża - Marta Cichocka | Słupsk - wszystko jest możliwe! | Głogów | Triangle Project - Triangle Project Team |

 | PODOBNE ARTYKUŁY: