DIAMENTOWA DROGA JEST WEWNĘTRZNYM CZASOPISMEM BUDDYJSKIEGO ZWIĄZKU DIAMENTOWEJ DROGI LINII KARMA KAGYU

Diamentowa Droga -> Nr 42 -> Cywilizacja w kręgu buddyjskich kultur Azji Południowo-Wschodniej

-> TU MOŻNA KUPIĆ NAJNOWSZY NUMER DIAMENTOWEJ DROGI

Cywilizacja w kręgu buddyjskich kultur Azji Południowo-Wschodniej

Rafał Kowalczyk
_________

Część VII

Jednym z najbardziej zaludnionych regionów świata była od wieków południowo-wschodnia część kontynentu azjatyckiego. Ten fragment globu, leżący w strefie klimatów: zwrotnikowego, monsunowego i równikowego, które są wyjątkowo gorące, dzieli się na Półwysep Indochiński (Kambodża, Wietnam, Laos, Tajlandia, część Birmy i Malezji), Półwysep Malajski i Indonezję. Bezpośrednio na południe od Indii znajduje się słynna wyspa Cejlon, posiadająca podobne warunki klimatyczne.


Kilka tysięcy lat przed naszą erą, uprawy ryżu stworzone w dolinie Jangcy stopniowo rozprzestrzeniły się na terenach dzisiejszej Tajlandii i Wietnamu. Pojawiły się tam wspólnoty rolnicze, a z czasem coraz większe skupiska ludzkie, przybierające w końcu postać miejską. Duże zaludnienie obszarów monsunowych, dolin i delt wielkich rzek (Mekong, Menam, Saluin, Irawadi), jezior (m.in. Tonle Sap) i wybrzeży, pozostawało w kontraście z niemal bezludnymi dżunglami i obszarami górskimi. Aktywność ludzka wiązała się z rozmaitymi formami współpracy i wymiany dóbr, stąd od wieków istotne znaczenie dla dziejów omawianych cywilizacji miała wymiana handlowa z Indiami. Prowadzono ją w znacznej mierze drogą morską, dzięki sprawnemu wykorzystaniu przez żeglarzy cykli monsunowych. Tropikalne prądy i wiatry gnały statki między dwoma subkontynentami. W Indochinach i Indonezji Hindusi musieli czekać pół roku, zanim klimat umożliwi im powrót do Indii. Taka sytuacja sprzyjała kolonizowaniu tej części kontynentu. Wymiana dóbr nasiliła się szczególnie w czasach współczesnych Buddzie (VI/V w. p.n.e.), kiedy w Azji powszechnie zaczęto wytwarzać wyroby z żelaza. Około roku 400 p.n.e. sieć arterii handlowych sięgała delty Gangesu w Indiach, a dzisiejsze Indochiny ze względu na bogate złoża zasobów mineralnych i potencjał gospodarczy były nazywane Krajem Złota.

Na przełomie er Azja Południowo-Wschodnia znajdowała się już pod bardzo silnym wpływem kultury hinduskiej, z buddyzmem w roli głównej. Przyczyniła się do tego niewątpliwie działalność cesarza Asioki (III w. p.n.e.), który w samych Indiach był potężnym mecenasem sangi i propagował kulturę buddyjską także poza subkontynentem. Na początku naszej ery zaczęły powstawać w Azji Południowo-Wschodniej pierwsze królestwa. Siedzibami monarchów były warowne miasta. Wzniesiono imponujące budowle publiczne otoczone fosami: Oc Eo w Kambodży i U-Thong na terenach dzisiejszej Tajlandii. Były one centrami administracji i rzemiosła. Do najwcześniejszych i najbardziej imponujących budowli należały buddyjskie klasztory i świątynie, wokół których organizowało się życie społeczne. Powstały tam, zachowane do dziś, inskrypcje w sanskrycie, zapisywane indyjskim pismem brahmi. Wielu królów nosiło indyjskie imiona i używało pieczęci, wykonanych w zapisie brahmi, do celów urzędowych. Także monety i zawarta na nich symbolika naśladują hinduskie wzory. Powszechnie przyjęto również indyjskie instytucje prawne i idee polityczne.

Sri Lanka i Cejlon

Dla dziejów dharmy w Azji, istotna okazała się kultura buddyjska Sri Lanki. To tutaj przetrwały w najstarszej postaci zapisane nauki wczesnobuddyjskie. Na Cejlonie tzw. Mały Wóz (therawada) zachował swoje tradycyjne oblicze pomimo rujnujących najazdów hinduistycznych Czolów (II w. p.n.e. i XI w.), islamistów (XIV w.) i przymusowej portugalskiej chrystianizacji (XVI w.). Najsilniejsza na wyspie hinajana promieniowała od V w. do Birmy i całych Indochin, by ostatecznie zdominować tamtejszą cywilizację buddyjską. To także stąd wypływali hinduscy żeglarze, transportując kulturę indyjską i naukę Buddy do azjatyckich wybrzeży Oceanu Indyjskiego. Zgodnie z tradycją cejlońską, do V w. p.n.e. Sri Lanka została skolonizowana przez indoeuropejskich Aryjczyków – Syngalezów – którzy przybyli tu z subkontynentu indyjskiego i podbili ciemnoskórą, rdzenną ludność drawidyjską – Tamilów. Ariowie przeszczepili zdobycze cywilizacyjne zakorzenione w Indiach [odnośnie Ariów zob. Cywilizacja buddyjska cz. III i VI, Diamentowa Droga nr 38 i 41– przyp.red]. Wprowadzili system rasistowskich warn, stworzyli silne państwo i administrację. Nazwa królestwa wywodzić się miała wedle legendy od imienia Singhala (stąd Syngalezi), awanturniczego kupca z Indii, założyciela państwa, którego z kolei ojciec miał na imię Singha, czyli Lew. W greckich i rzymskich źródłach Cejlon występował pod nazwą Taprobane. Syngalezi zbudowali system kanałów nawadniających, tam i zbiorników zaopatrzonych w śluzy. Skuteczna gospodarka umożliwiła rozwój rolnictwa i miast (T. Ling, The Budda. Buddhist Civilization in India and Ceylon, Penguin Books 1976). Starożytni Syngalezi, tak jak i inni aryjscy Indoeuropejczycy, byli przeświadczeni, iż Absolut objawił się ich kapłanom przez Wedy, a potęga umożliwiająca podbój Drawidów oraz kolonizację ujarzmionych krajów, miała swoje źródło w magii i rytuałach mistycznych, które należało trzymać w ścisłej tajemnicy. Nadeszły jednak nieuchronne zmiany. W 246 r. p.n.e. imperator Asioka Maurja (zob. Diamentowa Droga nr 36), w wyniku decyzji podjętych w trakcie III Zgromadzenia Sangi w Pataliputrze, przysłał na Cejlon mistrzów buddyjskiej dharmy, w tym własnego brata Mahendrę, a później syna Mahindę. Misje te prowadzone były w ramach programu krzewienia kultury buddyjskiej wśród znanych Asioce władców.

Buddyzm został na Sri Lance entuzjastycznie przyjęty przez króla Devanampiję Tissę (247–207 r. p.n.e.). Monarcha ten ufundował wielki park w centrum stolicy Anuradhapura, gdzie wzniesiono buddyjski klasztor Mahawihara (sanskr. maha – wielki, sanskr. wihara – miejsce odpoczynku; buddyjska świątynia z dużą, dominującą salą, miejscem treningu medytacji i zebrań sangi. Czasami rozbudowywano je w wielkie wihary, mieszczące np. w Indiach buddyjskie uniwersytety, takie jak Nalanda, Wikramasila i in.) i kompleks świątynny Thuparama. Umieszczono tam kość obojczyka i miskę żebraczą historycznego Buddy. Relikwie stanowiły podarunek od wspomnianego cesarza Asioki, który zgodnie z buddyjską tradycją miał otworzyć osiem stup, w których przechowywano szczątki Buddy i złożyć je ponownie w 84 tysiącach innych stup na terenie Indii. W następnych latach na Sri Lance wybudowano wiele sanktuariów buddyjskich, a także pielęgnowano drzewo bodhi, zasadzone dzięki odciętemu kawałkowi drzewa, pod którym Budda Siakjamuni osiągnął oświecenie. Sadzonkę przywieźć miała na wyspę siostra Asioki, Sanghamitra. Rzeźby ze stupy w Sanczi, wybudowanej przez wielkiego Maurję, potwierdzają fakt przewiezienia drzewa figowego bodhi na Sri Lankę [zob. K.M. Panikkar, Dzieje Indii, Warszawa 1967, s. 47]. W strefie gorącego klimatu szczególnie istotna cywilizacyjnie jest zdolność zaopatrzenia społeczności w wodę. Sieć kanałów dostarczających ją do miast umożliwiała zaopatrywanie pól uprawnych, basenów kąpielowych i utrzymywanie ogrodów. Do najbardziej zdumiewających i zachowanych do dziś zabytków hydrologii syngaleskiej należą zbiorniki wodne Nuwarawewa, pochodzące z IV–I w. p.n.e. Buddyjski król Mahasena (III/IV w.), wybudował w Anuradhapurze 16 zbiorników wodnych i wielki kanał. Budowano też wielopiętrowe pałace i pawilony mieszkalne wspierane na kamiennych kolumnach, zdobionych dekoracjami ze srebra i drogimi kamieniami, wieńczone m.in. dachówkami z brązu. Sytuowano w nich piękne posągi kamienne inspirowane dżatakami (opowieściami z wielu egzystencji historycznego Buddy) i mitologią. Kiedy na początku V stulecia dotarł na Cejlon chiński pielgrzym Fa-hien, pisał, iż na wyspie dostępnych było mnóstwo pereł i diamentów. Na dziesięć znalezionych drogich kamieni, trzy zabierał król (Fa-hien, Zapiski z krajów buddyjskich, Warszawa 1997, s. 93).

Nauka Buddy uzyskała od początku status religii państwowej i do czasów współczesnych cieszy się na Sri Lance protekcją władz. Kolejni królowie szczodrze sponsorowali sangę, budując liczne stupy i świątynie, np. zbudowany około 90 r. p.n.e. kompleks klasztorny Abhajagiri (Góra Braku Lęku), gdzie utrzymywano tysiące mnichów. Na Cejlonie wykuwano też klasztory w skałach. W najbardziej znanym, Isurumunija Gal Wihara, zachowały się posągi Buddy medytującego oraz Buddy leżącego, wchodzącego w parinirwanę, o długości 17 metrów, posąg Anandy o wysokości 8 metrów (niektórzy naukowcy twierdzą, że w istocie i ten pomnik nie przedstawia słynnego ucznia, lecz jest posągiem Buddy Siakjamuniego; zob. M. Mejor, Buddyzm. Zarys historii buddyzmu w Indiach, Warszawa 2001, kom. pod fot. nr 18). Fa-hien pisał o lankijskiej rzeczywistości, że: „Król wiedzie żywot czysty i przestrzega zasad buddyjskich. Szczere są także uczucia czci i szacunku, jakie żywią ludzie zamieszkujący to miasto [stolicę Anuradhapurę]. Toteż od czasów ustanowienia takich rządów w tym państwie nie było ani głodu ani zamieszek. Skarbce klasztorne pełne są klejnotów”. Należy w tym miejscu zwrócić uwagę, że to właśnie z Cejlonu wywodzi się najstarszy kompletny zbiór nauk tzw. „wczesnego buddyzmu” zwany tripitaką – trójkoszem (kanon spisany w najstarszej postaci języków średnioindoaryjskich, w języku palijskim). Aktualnie dominującą szkołą na wyspie jest therawada. Podstawą nauki cejlońskich therawadinów jest kanon palijski wraz z dziełami niekanonicznymi – naukami Buddhaghosy i Pytaniami króla Meandra Nagaseny. Większość zawartych nauk w tripitace została zarejestrowana w dramatycznych okolicznościach – zagrożenia plagą głodu lub wojny na Sri Lance (za panowania króla Wattagamaniego Abhaji w I w. p.n.e.). Z pism zawartych w kanonie najbardziej popularny wydaje się być drugi utwór Kuddaka Nikaji, zbiór wersów zatytułowany „Dhammapada” (dostępny także w polskich tłumaczeniach). W takich krajach jak Cejlon, Birma czy Tajlandia oddziaływanie Dhammapady jest wszechobecne. Podziwiają ją zresztą nie tylko buddyści. Prostolinijna szczerość tego utworu, a nadto poruszający przekaz życia dążącego do wolności od cierpienia uzyskały uniwersalne uznanie u wszystkich tych, którzy otwarci są na prawdę.

Z biegiem czasu na Cejlonie zaczęły być aktywne także inne szkoły buddyjskie, w tym mahajanistyczne obu przekazów: sutr i tantr. Doszło do licznych waśni i konfliktów pomiędzy zwolennikami rozmaitych przekazów, wygranych ostatecznie przez szkołę „starszych” (therawadę) w wyniku uchwał Zgromadzenia Sangi z 1160 r., kiedy zakazano funkcjonowania innych szkół niż therawada. Ponadto przez wieki aktywne były wpływy braminizmu, a później hinduizmu, popularnego szczególnie wśród drawidyjskich Tamilów. W tych okolicznościach pojawiła się syngaleska literatura, a około IV w. n.e. kroniki Dipavamsa i Mahavamsa, stanowiące nieocenione źródło informacji o dziejach i kulturze wczesnobuddyjskiego państwa. Mahavamsa („Wielka kronika”) przedstawia dzieje Sri Lanki oraz życie historycznego Buddy, przebieg i okoliczności trzech Wielkich Zgromadzeń Sangi do V w. n.e. Natomiast Dipavamsa („Kronika wyspy”) stanowi ważne źródło dziejów buddyzmu w zakresie historii therawady. Omawiane kroniki tworzone były na podstawie przekazów buddyjskich oraz w oparciu o tzw. „księgi zasług” (sanskr. punna-potthaka), stanowiące szczególny fenomen w kręgu kultury buddyjskiej. Owe księgi były konstruowane i przechowywane w królewskich oraz arystokratycznych archiwach. Były rejestrami czynów, przynoszących buddyjską zasługę, dokonanych na wyspie w określonych czasach. Znajdujemy tam informację o zbudowanych świątyniach, ujęciach wody, kanałach i innych zdobyczach cywilizacyjnych. Dowiadujemy się z nich także o szlachetnych aktywnościach królów i rycerzy. Zdaniem niektórych naukowców (zob. J.S. Siemieka, Wybrane zagadnienia buddyjskiej etyki w „Mahavamsie”, [w]: Buddyzm, [red.] J. Sieradzan, Kraków 1987, s.126–133) informacje zawarte w „księgach zasług” poprzez swoją zwięzłość posiadają znamiona wartościowego materiału historycznego w przeciwieństwie do wyżej wspomnianych kronik, pełnych mitologii i bajek. Wszystkie te dzieła kierowane były szczególnie do ludzi świeckich, stanowiąc podręcznik uzyskiwania dobrej karmy, jaką gromadzi się poprzez etycznie pożądane działania, od których zależy bogactwo, zdrowie, uroda, inteligencja i władza. Znamienną opowiastką jest np. historia króla Mahakuli Mahatissy, który usłyszawszy, że zasługa uzyskana z ciężkiej pracy fizycznej jest bardziej wartościowa, postanowił zatrudnić sie do pracy na polu ryżowym. Istotne jest też to, że kroniki zawierają opisy dziejów polityki królów buddyjskich, pełne atmosfery niespotykanej w antycznych Indiach nietolerancji, wynikającej z taktyki odwetu stosowanej wobec agresywnych hinduistów. Poszczególni władcy popierali też konkretne szkoły buddyjskie, zwalczając przy tym pozostałe. Nie można oprzeć się wrażeniu, że czasami stosunki panujące na Sri Lance przypominały waśnie toczone w średniowiecznej, chrześcijańskiej Europie. Co prawda nie dochodziło tam do palenia na stosie, czy innych makabrycznych ekscesów, jednakże kroniki wspominają królów, którzy aresztowali dziesiątki mnichów, wypędzali zakonników z sangi, burzyli świątynie nieakceptowanych szkół buddyjskich i miejsca kultu hinduistycznych bóstw, wznosząc na gruzach nowe wihary protegowanych kierunków dharmy. Kroniki zawierają informacje o usprawiedliwianiu przez buddystów lokalnych, krwawych konfliktów etnicznych i religijnych, wojen o wpływy polityczne Syngalezów i Tamilów, które jak wiadomo kontynuowane są na wyspie do dziś, m.in. przez grupy terrorystyczne (np. aktywne od XX w. „Tamilskie tygrysy”). Z drugiej strony należy mieć na względzie to, że Tamilowie przez wieki, aż do dziś wspierani są przez Hindusów z Południowych Indii.

W XI wieku hinduistyczni Czolowie spustoszyli wyspę i zaprowadzili państwowy kult Sziwy, prześladując wyznawców Buddy. Kontrofensywa buddystów doprowadziła jednak do przywrócenia syngaleskiej dominacji, a nawet do przeniesienia zmagań wojennych na tereny subkontynentu indyjskiego i do Birmy. Z uwagi na prowadzoną w średniowieczu akcję niszczenia kultury buddyjskiej i prześladowań, praktykowaną przez hinduistów w Indiach, trudno odmówić naśladowcom Buddy prawa do obrony. Jak widać, rdzeń cywilizacji buddyjskiej na Sri Lance udało się, dzięki skutecznej i wytrwałej walce, utrzymać po dzisiejsze czasy. Natomiast nieustanna walka o dominację na wyspie, toczona przez Ariów i Drawidów już ponad 2500 lat temu, znajduje swoją kontynuację we współczesnych konfliktach Syngalezów i Tamilów.

Birma

Pochodzenie poszczególnych narodów określane jest przez naukowców m.in. poprzez ustalenie rodowodu językowego. Języki birmańskie wywodzą się z tybetańsko-birmańskiej rodziny języków chińsko-tybetańskich. Najważniejszy dla ludów Birmy język birmański, urzędowy, poświadczony jest w zabytkach z XI w. Sam zapis pisemny wywodzi się z Indii. Tybetańsko-birmańskie ludy stanowią zbiór około 80 nacji mówiących językami wskazanej powyżej grupy. Zamieszkiwały one obszar himalajski, południowozachodnie Chiny, północnowschodnie części Indii i Bangladesz oraz północne Indochiny. Uważa się, że kolebką tych plemion był wschodni Tybet. Przodkowie Birmańczyków przybyli w kilku falach migracyjnych. Znaleźli się w dolinie Irawadi, zamieszkiwanej przez ludność autochtoniczną (Monowie) i indyjską. Od zamierzchłych czasów ich tradycyjnym zajęciem było rolnictwo. Tereny Birmy właściwej bardzo szybko, jeszcze przed naszą erą, znalazły się w kręgu oddziaływania kultury indyjskiej. W ubiorze typowym odzieniem jest do dziś sarong. Panie znane są z tego, że noszą charakterystyczną biżuterię, m.in. wysokie pierścienie na szyi i bransolety. Ich pozycja społeczna była i jest równorzędna pozycji mężczyzny. Organizacja społeczna opiera się na strukturze rodowej, wspólnocie wiejskiej lub na skomplikowanym układzie stanowym. Pierwsze historyczne państewka w dolinie rzeki Irawadi utworzył ok. I w. n.e. lud Pju. W następnych wiekach powstały władztwa Szanów i Monów, z państwem Sriksetra na czele (V w). W IX w. przybyły z Tybetu i Centralnej Azji szczepy birmańskie, które założyły państwo Pagan, o kulturze całkowicie już zdominowanej przez naukę Buddy. Rozdrobnione organizmy plemienno-państwowe zjednoczył w XI w. król Paganu, Anawratha. Był on wielkim protektorem dharmy buddyjskiej. Państwo Pagan rozpadło się w końcu XIII w. pod wpływem wewnętrznych waśni i najazdów mongolskich, prowadzonych pod wodzą uznawanego za Czakrawartina (uniwersalnego władcę buddyjskiego) Kubilaj Chana, ucznia II Karmapy Karma Pakszi (zob. J. Man, Kubiłaj-chan. Władca największego imperium w dziejach, Warszawa 2007, S. Kałużyński, Dawni Mongołowie, Warszawa 1983). Sam Kubilaj Chan, który był gorliwym buddystą, postanowił uzyskać wsparcie finansowe od Birmańczyków i zabezpieczyć sobie południową flankę w czasie planowanej (i nieudanej zresztą) inwazji na Japonię. W tym celu wysłał poselstwo do króla Paganu, Narathihipate. W strefie podległości Birmańczyków znajdowały się w tamtym czasie przejściowo tereny północnowschodnich Indii, Sri Lanki i Indonezji. Stolica Pagan była miastem dobrze prosperującym i stabilnym, z pięcioma tysiącami świątyń. Króla uważano jednak za autorytarnego i brutalnego. Był ponadto chorobliwie zazdrosny i skłonny do zemsty – zgładził ponoć w niehumanitarny sposób osobistą kochankę. Przyczyną miało być podejrzenie o zdradę miłosną i spiskowanie. Gdy przybyli do niego posłańcy cesarza mongolskiego, od razu ich zlikwidował. Ponadto zaatakował Kaungai, jedno z tajskich państewek. Takie postępowanie zmusiło największego w dziejach ludzkości cesarza do działania. W 1277 r. armia mongolska ruszyła na Birmę. Wojnę tę opisał w swoim „Opisaniu świata” Marco Polo. Armia birmańska miała posiadać kilkanaście tysięcy wojowników i ponad 200 słoni bojowych. Na widok potężnych zwierząt konie mongolskie struchlały. Tatarzy musieli walczyć pieszo, wykorzystując swoje niezawodne łuki. Ranione tysiącami strzał słonie spłoszyły się i stratowały birmańską piechotę. Po zwycięstwie Wielki Chan miał zatrzymać sobie wyłapane słonie bojowe. Z uwagi na przeszkody natury logistycznej, malaryczny klimat dżungli pogranicza birmańskiego rojącej się od jadowitych istot, a także epidemie w szeregach armii, nie doszło do trwałej okupacji Birmy.

Od XVI stulecia władcy birmańscy ponownie prowadzili aktywną i drapieżną politykę. Toczone były liczne wojny z buddyjskimi sąsiadami. Dopiero XIX wiek przyniósł uzależnienie Birmy od Wielkiej Brytanii i przyłączenie jej do Indii. W 1947 roku, Wielka Brytania uznała niepodległość Birmy. Trudności gospodarcze i separatystyczne dążenia mniejszości narodowych przyczyniły się do przewrotu wojskowego w 1962 r. Zapanowały rządy socjalistycznej dyktatury wojskowej. Upaństwowiono banki, handel zagraniczny i część przemysłu. Bankructwo socjalizmu spowodowało jednak w 1972 roku przekazanie władzy rządowi cywilnemu, ale pierwsze wolne wybory parlamentarne odbyły się dopiero w maju 1990. Do dziś sytuacja polityczno-gospodarcza tego kraju nie jest ustabilizowana i przebiega pod dyktando wojska. Odnośnie dziejów buddyzmu w Birmie należy zauważyć, że źródła buddyjskie mówią o tym, iż podobnie jak w przypadku Sri Lanki, po zakończeniu III Zgromadzenia Sangi w Pataliputrze (III w. p.n.e.) za sprawą cesarza Asioki, do krajów rozciągających się od Rangunu w Birmie aż po Singapur na Malajach, wysłano buddyjskich nauczycieli, Sonę i Uttarę. O istnieniu buddyzmu birmańskiego jeszcze przed naszą erą świadczy m.in. Złota Pagoda Szwedagon w Rangunie, uważana za antyczną (zob. W. Kotański, Buddyzm, religia światowa, [w]: Religie uniwersalistyczne. Zarys dziejów, Warszawa 1982, s. 48–49). Bardzo ważną aktywnością buddyjską była misja mistrza dharmy, Buddhaghosy, który miał przybyć do Birmy bezpośrednio ze Sri Lanki, przenosząc przekaz therawady (V w.). Głównym ośrodkiem tej szkoły stało się miasto Thaton. W tym czasie miała się już zakorzenić w Pagan wadżrajana, zaniesiona tam przez joginów z Indii. Na terenach między Rangun i Pagan zachowały się do dziś najstarsze i budzące podziw zabytki architektury buddyjskiej. Najważniejszym centrum stała się funkcjonująca od V wieku Śrikszetra. Wzniesiono tam na planie kwadratu świątynię Lemyethna o dachu schodkowym. Na rozległych obszarach tej części Birmy przez kilka stuleci zbudowano tysiące świątyń i kompleksów pałacowo-klasztornych, ogniskujących życie narodu. Budowle te pełniły funkcje klasztorów, rezydencji władz i administracji państwa. Także w Birmie większość rozwiązań cywilizacyjnych przejęto wprost z Indii. Przez wieki kraj ten utrzymywał wymianę kulturowo-handlową z ojczyzną Buddy. Stamtąd czerpał inspiracje i z Indii przybywali tu buddyjscy mistrzowie. Stopniowo w Birmie rozwinęły się wszystkie poziomy nauk hinajany i mahajany. Za czasów panowania w Bengalu buddyjskich władców z dynastii Palów (od IX w.) przenikał tam przekaz tantr. W XI stuleciu Birma została zjednoczona przez króla Anoratha. Centrum władzy stał się Thaton, a taka sytuacja oznaczała wzrost wpływów therawady. Anoratha wprowadził w całym kraju pismo wywodzące się z alfabetu palijskiego. Klasztory stały sie teraz – tak jak i w innych krajach z kręgu cywilizacji buddyjskiej (i podobnie jak w średniowiecznej, chrześcijańskiej Europie) – instytucjami wychowawczymi. Wszyscy chłopcy musieli pobierać tam nauki. Cała ludność zobowiązana była do przestrzegania porządku prawnego opartego na nauce Buddy.

Birma słynie z intensywnych metod medytacji rozwiniętych przez takich mistrzów jak Mahasi Sajadaw, U Ba Khin i S.N. Goenka. Na czele hierarchii klasztornej w kraju stoi wybierany przez wszystkich mnichów i zatwierdzany przez władze państwowe Thathanabaing. Według Birmańczyków król oraz władza państwowa są najważniejszymi czynnikami wpływającym na przetrwanie kultury buddyjskiej. Wokół ośrodków buddyjskich zawsze organizowały się koła patriotyczne walczące z imperializmem europejskim, faszyzmem japońskim oraz wpływami komunistycznymi. Nie uchroniły jednak one kraju od socjalizmu. W Birmie żywe są też wojskowe tradycje rycerskie, utrzymywane przez ćwiczących się w sztukach walki mnichów i joginów buddyjskich, kontynuujących tradycje indyjskie i chińskie (zob. S. Tokarski, Sztuki walki. Ruchome formy ekspresji filozofii wschodu, Szczecin 1989, s. 188–189). Bardzo znanym i cenionym stylem jest birmańskie kung-fu, czyli bando oraz boks – lethwei. Samo bando dosłownie znaczy „droga obrony”. Tradycja ta funkcjonuje w Azji od ponad tysiąca lat. Jej techniki wywodzą się z Indii, Tybetu i Chin. Ten kierunek sztuki walki do dziś jest najpopularniejszy w Birmie, a szkolą się w niej tamtejsi policjanci i żołnierze. Praktykowanie bando i lethwei rozwijać ma (wspomagane buddyjską medytacją) zmysły odpowiedzialne za spostrzegawczość i uważność, a także odwagę i ogólną stabilność zdrowia organizmu.

Kambodża

Kraj ten znajduje się na jednym z czołowych miejsc na liście obiektów światowego dziedzictwa kulturowego i przyrodniczego UNESCO. Pierwsze państwo khmerskie – Funan – było jednym z najstarszych w Azji Południowo-Wschodniej. Istniało pomiędzy I–VI w. n.e. w dolnym biegu Mekongu i objęło swoimi wpływami obecną Kambodżę, Tajlandię i Półwysep Malajski. Podbite zostało następnie przez państwo Czenla, które z kolei w VIII w. rozpadło się na dwa samodzielne królestwa – Czenlę na Lądzie (Górną) na terytorium obecnego Laosu oraz Czenlę na Wodzie (Dolną; współczesna Kambodża). Oba państwa zjednoczył w IX stuleciu Dżajawarman II i tak powstało zjednoczone imperium Khmerów. Dogodny klimat przez wieki umożliwiał tam rozwój kultur rolniczych, którym przez kilkaset lat udawało się powstrzymywać napór dżungli na pola uprawne. Dżajawarman II był władcą absolutnym i ustanowił kult dewaradży (króla-boga). Tak rozpoczęła się nieprzerwana władza ponad trzydziestu królów, trwająca sześć stuleci. Przez wiele lat dominującą religią był tam hinduizm. Jednakże z biegiem czasu kolejni władcy coraz większym poparciem darzyli naukę Buddy. Następcą twórcy najsłynniejszej świątyni Indochin, Angkor Watu, Surjawarmana II, był już buddyjski władca Dharanindrawarman II. Utrzymywał on pokojowe stosunki z sąsiadami i poprawił sytuację ekonomiczną królestwa. Zmniejszono jednak za jego panowania wydatki na zbrojenia i niezadowolenie militarystycznych kręgów arystokracji doprowadziło do dobrowolnej emigracji jego syna-buddysty Dżajawarmana, który nie chciał wszczynać wojny o tron. Odrzucił później, także z uwagi na rady Buddy dotyczące niepopierania spisków i zamachów stanu, propozycję przewodniczenia rebelii pałacowej. Dopiero po złupieniu stolicy Khmerów przez zwaśnionych Czamów (królestwo Czampa) w 1177 r. powrócił do ojczyzny i w wieku 50 lat objął rządy jako Dżajawarman VII, najsłynniejszy z władców imperium khmerskiego. Z uwagi na niedające się opisać zniszczenia postanowił przeprowadzić kontrakcję na teren Czampy, traktowaną jako krucjatę. Pomyślnie przeprowadzona wojna w rezultatach ekonomicznych umożliwiła odbudowę Kambodży. Za Dżajawarmana VII państwo Khmerów osiągnęło największy zasięg terytorialny (poza obecną Kambodżą obejmowało ono Czampę, ziemie dzisiejszego Laosu, Tajlandii, część Birmy i Półwyspu Malajskiego). Jednym z owoców zwycięskiej kampanii było przyprowadzenie tysięcy jeńców-niewolników, którzy dźwignęli z gruzów miasta i wsie, wcześniej przez nich samych zniszczone. Tysiące niewolników pracowało w kamieniołomach, wyrębując piaskowiec używany jako budulec świątyń, pałaców i dróg. Dla tych Czamów, którzy nie nadawali się do pracy, Khmerzy nie znali litości.

Nastąpiła gruntowna przemiana państwa. Dominujący kult dewaradży zastąpiono naukami Buddy z przekazu mahajany. Dwie główne żony cesarza były buddystkami. Jedna z nich słynęła w świecie jako wybitna buddyjska uczona. Stolicą imperium Khmerów było od IX w. Angkor, rozbudowane przez Dżajawarmana VII jako Angor Thom. Współczesne badania historyków i archeologów (prowadzone aktualnie przez: J. Gaucher, E. Moore, Ch. Higham czy Ch. Pottierr) potwierdzają, że w XIII stuleciu uzyskała ona rozmiary ówczesnego Londynu. Odnaleziono dotychczas szeregi ulic i pozostałości dawnych, drewnianych domostw. Potędze politycznej towarzyszył rozwój cywilizacji. Budowano monumentalne kompleksy pałacowo-świątynne takie jak Bajon (XII/XIII w.), trójstopniowa świątynia buddyjska wzniesiona w centrum odnowionej stolicy. W obrębie Bajonu, rozplanowanego na powierzchni blisko 25.000 m2, znalazły się zachowane w większości do dziś 52 wieże pokryte kamiennymi rzeźbami, ukazującymi monarchę jako emanację bodhisattwy Kochających Oczu. Władca, spoglądając na cztery strony świata, roztaczał swoją opiekę na całe społeczeństwo i państwo khmerskie. Szesnaście większych wież odpowiadało takiej samej liczbie prowincji imperium. Na płaskorzeźbach w khmerskich świątyniach (w szczególności w świątyni Angkor Wat) przedstawiano tysiące tańczących Apsar, niebiańskich bogiń o doskonałych kształtach i obliczach. Każda z nich posiadała indywidualne cechy, uczesanie i inspirujący wygląd. Ukazywano też sceny z dżatak oraz scenki z życia świeckiego, takie jak towarzyszące wojsku przedstawicielki najstarszego zawodu świata, chłopca podkradającego towar ze straganu śpiącego kupca, wydarzenia historyczne, triumfalne parady. Oprócz Bajonu, Dżajawarman VII zbudował kompleks Preah Khan, „Szczęśliwe Miasto Zwycięstwa”, upamiętniający triumf nad Czampą oraz pamięć jego ojca Dharanindrawarmana. Ufundował też świątynię Ta Prohm, poświęconą matce, świątynię Banteai Kdei, sanktuarium na wyspie Neak Pean, perłę architektury khmerskiej. Za panowania tego Czakrawartina skonstruowano także wielki basen kąpielowy Sras Srang. Obsługą wszystkich stołecznych świątyń zajmowało się dwanaście tysięcy służby, kapłanów i tancerek. Zbudowane przez Dżajawarmana VII Angor Thom zamieszkiwało co najmniej 150 tysięcy osób (w tym samym czasie Londyn zamieszkiwało 30 tysięcy). Niektórzy badacze podają wyższe liczby, aż do miliona ludności włącznie. Miasto to, w XIII stuleciu było naprawdę niezwykłe. Służył mu najbardziej wyrafinowany na świecie system zaopatrzenia w wodę. Stolicę przebudowano na planie kwadratu (na wzór mandali) i otoczono trzynastokilometrowym murem z laterytu o wysokości ponad 6 metrów. W centrum aglomeracji znajdował się buddyjski Bajon. Ze stolicy do wszystkich prowincji prowadziły solidne drogi, wzmacniane przy użyciu kamienia i drewna. Każda prowincjonalna osada posiadała w swoim centrum, podobnie jak w średniowiecznej, chrześcijańskiej Europie, świątynię, po której wielkości można było poznać jak duża liczba mieszkańców ją zasila. W całym imperium było trzy tysiące wiosek, które płaciły władcy podatki w naturze. Dżajawarman VII, inspirując się dokonaniami cesarza Asioki, sponsorował budowę użytecznych dla ludzi i zwierząt urządzeń publicznych, przykładając wagę do infrastruktury państwa. Czakrawartin zbudował ponad 100 szpitali, które obsadził rodzimymi i obcymi lekarzami. Personel szpitalny składał sie z 36 osób (pielęgniarek, służby, aptekarzy i osób odprawiających buddyjskie pudże). Na liście prowiantów były miód, cukier, sezam, kamfora, przyprawy, ryż, kminek, ocet, suszone owoce itp. Cesarz przyjął także licznych uciekinierów buddyjskich z niszczonych przez islam Indii, w tym wielu mistrzów z uniwersytetu w Nalandzie. Wzdłuż dróg budował schroniska i zajazdy (w sumie 150), oddalone od siebie o dzień pieszej wędrówki. Z uwagi na to, że w Kambodży przez osiem miesięcy nie padają deszcze, kazał stworzyć ogromne jezioro i urządzenia nawadniające pola ryżowe. Centralny pałac i świątynie były zaopatrzone w kanalizację. Karczowano dżunglę, uzyskując budulec na domostwa, wozy i okręty. Z gór Ku-len sprowadzano transportem rzecznym kamień. Władca nie oszczędzał na organizowaniu państwowych świąt. W czasie jednego z nich, jak wynika z tekstu odczytanego z zachowanej steli, wypalono 165 tysięcy woskowych świec.

Mahajana praktykowana na dworze Dżajawarmana obejmowała przekazy sutr i tantr. W Kambodży praktykowano także w innych szkołach buddyjskich, z których do dzisiejszych czasów przetrwała cejlońska szkoła therawady. Zbudowano przez stulecia setki świątyń i bibliotek. Teksty buddyjskie zapisywano na specjalnie przygotowanych liściach palmowych, które mogą z powodzeniem zachowywać przekaz nawet do 200 lat. Z podniszczonych już fragmentów sporządzano dokładne odpisy, utrzymując w ten sposób tradycję od starożytności. W ramach wadżrajany popularna była w szczególności Hewadżratantra, a powszechne rytualne, tantryczne festiwale miłosne sponsorował skarb królewski. System administracyjny był jednak bardzo kosztowny, a przy tym niesprawny. Sądownictwo miało strukturę wielostopniową. Procedury przewidywały możliwość odwołania się do wyższych instancji, a w pewnych sprawach także do najwyższego sędziego, którym był król. Imperium podzielono na okręgi zarządzane przez masy urzędników, zaczynając od namiestników, a na wójtach kończąc. Przy królu istniała rada astrologów. Dżajawarman VII rozwinął system edukacji, a oprócz miana dharmaradży (króla dharmy buddyjskiej) zyskał też określenie „króla profesorów”. Po śmierci Dżajawarmana VII (1218 r.) imperium utrzymywało się ze zmiennym szczęściem jeszcze przez blisko dwa stulecia, stopniowo pozbawiane posiadłości i majątku. W 1296 r. cesarz mongolski Timur, następca Kubilaj Chana, wysłał do Kambodży swojego wywiadowcę Czou Ta-kuana, którego dziennik, przetłumaczony na początku XX stulecia na język francuski przez Paula Pelliota, stanowi ważne źródło historyczne (w dużej części dostępne także w polskim przekładzie, zob. J. Audric, Angkor i imperium khmerskie, Warszawa 1979, s. 67–79). Wartość zapisków Chińczyka i ich ścisłość potwierdziły prowadzone w XIX i XX wieku badania archeologów i przyrodników. Opisał on dokładnie fortyfikacje khmerskie, wygląd świątyń, system państwowy i zwyczaje. Zgodnie z tą relacją pod koniec XIII wieku do stolicy kambodżańskiej nie mieli wstępu przestępcy i psy. Miasto otoczone było murem i fosą pełną krokodyli. Domostwa zbudowane były z drewna i kamienia. Wokół stolicy utrzymywano sztuczne i naturalne zbiorniki z wodą. W samym mieście znajdowały się oprócz domostw budynki urzędów, świątynie, pałace. W pałacu królewskim było wiele przestronnych werand i krytych dachem galerii. Władca ukazywał się na audiencji niczym Budda Mądrości – zawsze z mieczem w ręku. Odbywano wiele procesji orszaku królewskiego, którym towarzyszyła podniosła muzyka fanfar. Arystokraci jechali na wozach i słoniach. Oddział gwardii królewskiej składał się z dziewcząt pałacowych, uzbrojonych we włócznie i tarcze. Państwo podzielone było na ponad 90 okręgów. W każdej wiosce zbudowano – tak jak w czasach Dżajawarmana VII – świątynie i umieszczano lokalnego oficera policji.

Odnośnie sądownictwa w buddyjskim państwie Khmerów, Czou Ta-kuan zapisał, że tak jak w innych państwach buddyjskich, szczególnie w dawnych Indiach epoki klasycznej, nie stosowano chłosty tylko grzywnę. Jednak winnych najcięższych zbrodni zabijano. Ponadto stosowano kary mutylacyjne (odcinanie części ciała). Za cudzołóstwo nie karano, jednakże kochanek złapany przez męża na gorącym uczynku miał zakładane na nogi dyby, od których mógł się uwolnić całym posiadanym majątkiem. Za kradzież zamykano w więzieniu. Stosowano też inne indyjskie rozwiązania procesowe. Pisma urzędowe sporządzano na skórze jeleniej lub koziej, pisząc pałeczką maczaną w proszkowanym inkauście od lewej strony do prawej, jak w Europie. Funkcjonowała cała rzesza skrybów urzędujących w specjalnych namiotach, którzy konstruowali podania i prośby. Powszechna była miłość za pieniądze, w tym – swobodnie oferowana za przyzwoleniem społecznym – prostytucja małoletnich dziewcząt i chłopców. Inicjację seksualną dziewczynek rytualizowano, a nieletnich uważano za całkowicie zdolnych do pożycia, co oburzało cudzoziemców. Kobiety posiadały wiele dzieci i zdaniem Chińczyka, było to przyczyną ich szybkiego starzenia się. Płeć piękna zajmowała jednak centralną pozycję w khmerskim społeczeństwie i cieszyła się szacunkiem oraz wieloma przywilejami. Kobiety same prowadziły interesy, były ciekawe świata i wyzwolone. Kończąc swój raport Czou Ta-kuan stwierdzał w iście komercyjnym turystycznie stylu, że: „Ryżu jest tu pod dostatkiem, łatwo można znaleźć kobiety, budować domy, urządzić je i prowadzić korzystne interesy”. W 1432 roku khmerskie imperium zostało ostatecznie spacyfikowane przez Tajów, a stolicę przeniesiono do Phnom Penh. W XV w. Kambodża stała sie zależna od Syjamu (obecnej Tajlandii) i Wietnamu. W XVI w. przybyli tam pierwsi Europejczycy, a w roku 1863 król Norodom I uznał protektorat Francji. Ostatecznie w 1954 r. Konferencja Genewska potwierdziła niepodległość Kambodży i rok później kraj ten został członkiem ONZ. Po wybuchu wojny wietnamskiej, Kambodża znalazła się w komunistycznej strefie wpływów. Zbrodnie reżimu Pol Pota w latach 70. XX w. pochłonęły miliony ofiar. Nad tysiącami szczątków pomordowanych mnisi buddyjscy pod koniec XX w. zbudowali stupy, które zgodnie z nauką Przebudzonego umożliwiają podążanie błogosławieństwa za ofiarami w ich kolejnych inkarnacjach.

Ciąg dalszy – dotyczący kultury buddyjskiej w Azji Południowo-Wschodniej: Laosu, Tajlandii, Wietnamu i Indonezji – w DD 43.

 | W TYM NUMERZE RÓWNIEŻ:

Cytat - Karol Ślęczek | Obietnica bodhisattwy - XVII Karmapa Trinlej Taje Dordże | Medytacja 16 Karmapy - Wywiad z Lamą Ole | Uczył nas w bardzo zręczny sposób - Hannah Nydahl | Umysł i śmierć - Lama Dzigme Rinpocze | Cztery przyczyny odrodzenia w Dełaczien - Szamar Rinpocze | Wszystko jest snem, dlatego wszystko jest możliwe - Lama Ole Nydahl | Twierdza oświecenia - Milarepa | Oddanie dla nauczyciela - Szangpa Rinpocze | Jak kot z zapalonym ogonem - Porucznik Adam Jankiewicz | Zasady i kanony sztuki tybetańskiej - Ewa Preschern | Historia Kagyupów w Ladakhu - Svenja Schmitt | Cywilizacja w kręgu buddyjskich kultur Azji Południowo-Wschodniej - Rafał Kowalczyk | Czym jest Pustka? - Dorothea Deeg i Matthias Ostermann | Cytat - Hannah Nydahl | Doświadczenie to jest to - Ralph Bohn | Więcej, lepiej, bardziej - Wojtek Tracewski | Ośrodek Europejski - Wywiad z Romanem Lausem | Karma Guen - Peter Gomez | Bartołty - Adam Jankiewicz & team | Vyhlidky - czeska kraina łagodności - Mira Starobrzańska i Kveta Svedova | Jogini pod dachami Paryża - Marta Cichocka | Słupsk - wszystko jest możliwe! | Głogów | Triangle Project - Triangle Project Team |

 | PODOBNE ARTYKUŁY: