DIAMENTOWA DROGA JEST WEWNĘTRZNYM CZASOPISMEM BUDDYJSKIEGO ZWIĄZKU DIAMENTOWEJ DROGI LINII KARMA KAGYU

Diamentowa Droga -> Nr 41 -> Dawa - malarz tanek

-> TU MOŻNA KUPIĆ NAJNOWSZY NUMER DIAMENTOWEJ DROGI

Dawa - malarz tanek

Wywiad z Dawą Ladipą
_________

... we wszystkich świątyniach, w których pracuję zawsze otaczają mnie buddowie i wydarza się coś szczególnego...

Rangdziung Dawa Ladipa jest znanym artystą w środowisku buddyjskim w Nepalu. Zasłynął jako malarz tanek i fresków linii Karma Kagyu. Reprezentuje styl malarski Diamentowej Drogi zwany Karma Gadri.


Naukę rozpoczął mając trzynaście lat, zdobywał wykształcenie przez kolejne 26 lat. Studiował u tak wielkich mistrzów jak: Gega Lama, Taszi Tsełang i Tenga Rinpocze. Jego malowidła możemy zobaczyć w dwudziestu siedmiu świątyniach na terenie Azji, Singapuru, Malezji i Nepalu. Wraz z młodszym bratem pracuje nad realizacją swojego pierwszego projektu na terenie Europy, w Hiszpanii, w ośrodku buddyjskim w Karma Guen. Jest autorem malowideł w gompie, znajdującej się na terenie ośrodka. To właśnie tutaj podczas przeprowadzanego wywiadu dowiedzieliśmy się o kolejnym planowanym projekcie:
„...Moim życzeniem w tym życiu jest stworzenie szkoły artystycznej w tradycji Karma Gardri początkowo w Rumteku, później w Europie na terenie Hiszpanii w Karma Guen. To bardzo ważne dla dharmy i linii Karma Kagyu. Ta wizualna forma zachowania tradycji przekazu jest podstawą naszej pracy do momentu osiągnięcia oświecenia, a tym samym niezmiernie korzystna dla wszystkich czujących istot...”

Jak zaczęła się historia gompy w Karma Guen?

Dawa: To Pedro Gomez zaprosił mnie, abym zajął się realizacją tego projektu. Po raz pierwszy spotkaliśmy się w Rumteku i tam dostałem od niego zlecenie namalowania tanki Mahakali. Ponownie spotkaliśmy się cztery lata później w Katmandu, gdzie podjęliśmy decyzję o rozpoczęciu malowania form medytacyjnych w gompie Karmapy Taje Dordże w Karma Guen.

Czy to była Twoja pierwsza praca w Europie?

Dawa: Tak, wcześniej pracowałem w USA, Azji, Singapurze, Malezji, Indiach i Nepalu.

Jak wygląda realizacja tego rodzaju projektów i kto decyduje o motywach, jakie mają pojawić się na ścianach?

Dawa: Zazwyczaj decyduje o tym sponsor. Pedro Gomez jako zleceniodawca wybiera co malować, najczęściej w porozumieniu z lamami. W tym przypadku ostatnie słowo należało do J.Ś. XVII Karmapy. Kiedy wiedzieliśmy już, co chcemy malować, udałem się do Kalimpongu, aby opowiedzieć Karmapie o naszym projekcie. Karmapa doradził mi domalowanie do tego, co zaproponowaliśmy kilku szczególnych motywów, takich jak sześć ozdób czy pięciu Mahakalów, W przypadku, gdy w klasztorze lub w ośrodku nie ma żadnego lamy, a sponsor lub ktoś inny nie jest zdecydowany, ostatnie słowo należy do mnie. W gompie Karma Guen malowidła prezentują historię Buddy Siakjamuniego, szesnastu Archatów, osiem emanacji Guru Rinpocze, linię Karma Kagyu, historię szesnastu Karmapów, formy w komnacie Mahakali i wybrane jidamy.

Kiedy zdałeś sobie sprawę, że chcesz malować i poświęcić się tej profesji? Czy myślisz, że byłeś malarzem w poprzednich wcieleniach?

Dawa: Być może byłem malarzem w którymś z wcześniejszych żywotów (śmiech). Pamiętam, że już od piątego roku życia rysowałem buddów. Moi rodzice na początku nie mogli tego zrozumieć i musiałem odłożyć naukę sztuki. W wieku trzynastu lat wyrazili jednak zgodę i rozpocząłem poważne studia.

Czy w twojej rodzinie ktoś wcześniej zajmował się zawodowo malarstwem?

Dawa: Tak, mój pradziadek był wielkim artystą i wielkim lamą. Nigdy go nie poznałem, ale zawsze zachwycało mnie piękno i perfekcja jego dzieł. Nasze style są bardzo podobne, jako że obaj reprezentujemy tę samą tradycję Karma Gardri. W moim rodzinnym mieście Yholmo Gangra (Nepal) znajduje się klasztor, którym opiekował się mój pradziadek. Wiele lat temu J.Ś. XII Karmapa i X Szamarpa odwiedzili go, podarowali klasztorowi dwa posążki i kilka tanek, które nadal są tam przechowywane. To ten sam klasztor, w którym urodził się VIII Szamarpa, i z którym związana była cała moja rodzina.

Gdzie i jak długo uczyłeś się malować?

Dawa: Sztuki malowania uczyłem się prywatnie u mistrzów, ponieważ nie ma szkół, które uczą tego oficjalnie. Moim pierwszym nauczycielem był Gega Lama. Uczyłem się u niego półtora roku, a później rozpocząłem naukę u Taszi Tsełang. Każdy z nich z oddaniem uczył mnie wiele o mandalach, stupach, mantrach, proporcjach, kolorach etc. Pełne wykształcenie w tym kierunku zabiera 9-13 lat. Ale teraz szanse na to są nikłe, bo ludzie chcą uczyć się bardzo szybko. Wystarczają im więc dwa do pięciu lat nauki i zaczynają pracę. Ja zacząłem w wieku trzynastu lat i trudno mi było zdobyć pełne wykształcenie z powodu przerw w nauce. Czasami nie mogłem dotrzeć do nauczyciela, bo mieszkał za daleko, innym razem nie mogłem go znaleźć, a czasem musiałem jednocześnie pracować i uczyć się.

Kiedy wiedziałeś już, że zakończyła się twoja edukacja? Musiałeś mieć jakieś pozwolenie albo zdać końcowy egzamin?

Dawa: Nie. Nie miałem żadnego ustalonego programu edukacji. Zawsze miałem i nadal mam wrażenie, że cały czas się uczę i doskonalę technikę. Trudno powiedzieć, kiedy rzeczywiście kończy się kształcenie artysty. Któregoś dnia jakiś lama po prostu zleca ci malowanie w jakimś klasztorze. (śmiech) Dlatego też nie mamy żadnego egzaminu ani końcowego sprawdzianu, nie mamy takiego systemu jak szkoły europejskie. Chodzi raczej o to, by doskonalić się i pracować jednocześnie. Nie znaczy to jednak, że nie jesteśmy oceniani. Nasza edukacja to nieustanny egzamin, musimy pokazywać naszą pracę nauczycielowi, który pilnuje naszego rozwoju. Można by powiedzieć, że moim egzaminem końcowym była praca u Tengi Rinpocze. Kiedy skończyłem u niego swoje nauki, miałem wrażenie, że to jeszcze nie koniec i udałem się z prośbą o dalszą naukę do Gega Lamy. Kiedy on zobaczył moje prace, powiedział mi, że nie może mnie nauczyć niczego więcej, i że maluję lepiej od niego. Jego ostatnia rada brzmiała: „Jesteś wspaniałym artystą. Teraz rozwijaj swe talenty i pracuj nadal dla dharmy i pożytku wszystkich istot. Dziękuję, że do mnie przyjechałeś”. Od tego momentu podążam własną drogą i maluję bez opieki moich nauczycieli. Od tego czasu pracowałem w 27 klasztorach, malując wiele tanek i malowideł ściennych.

Jakiej wiedzy potrzeba, by moc malować Buddów?

Dawa: Z artystycznego punktu widzenia trzeba bardzo dużo rysować i czytać mnóstwo książek o kanonie ekonometrii, symbolice, proporcjach form i postaci. Oprócz nauki technik trzeba poświęcić kilka lat na studiowanie dharmy. Musiałem więc szukać nie tylko nauczycieli malarstwa. Nauki o dharmie, które otrzymałem, pochodzą z klasztoru Ka-Ning, w którym łączono nauki szkół Kagyu i Ningma, w mojej rodzinie wszyscy należeli do szkoły Karma Kagyu. Najpierw uczyłem się w Yholmo Gangra, w Katmandu, w Rumteku przez pięć lat, a później kontynuowałem naukę u prywatnych profesorów.

Czy myślisz, że są inne osoby, które mają te same możliwości co ty, czy też można powiedzieć, że w tym momencie jesteś dzierżawcą tradycji Karma Gardri?

Dawa: Niektórzy malarze posiadają rozległą wiedzę, ale za to mniej zdolności artystycznych. Inni mają wiele talentu, ale ulegają samsarze i powinni popracować nad rozwinięciem oddania i (oświeconej – przyp. red.) postawy. Mam wielu uczniów w Indiach i Nepalu. W 2000 roku malowałem ośrodek Karma Kagyu w Singapurze, wówczas wiele osób prosiło mnie, bym dawał wykłady o sztuce malarskiej. Prowadziłem tam kurs podstawowy dla 35 uczniów. Dawno jednak tam nie byłem, więc pewnie niewiele już z tego pamiętają…

W jaki sposób pracujesz?

Dawa: Pracuję głównie z pamięci, ale czasami, zwłaszcza kiedy rysuję jakieś detale, korzystam z książek. W sztuce tybetańskiej nie chodzi o kreację artystyczną – malujemy Buddów i ich nauki. Posługuję się bardzo prostymi narzędziami: ołówki, gumki, pędzle, i najważniejsze – moje ręce. Bez nich nic się nie da zrobić (śmiech).

Czy podczas malowania medytujesz w jakiś sposób? Czy istnieją jakieś inicjacje albo specjalne mantry dla artystów, tak jak inicjacja Buddy Mądrości dla przyszłych tłumaczy?

Dawa: Pytasz o ważną rzecz dla artysty. Zawsze dobrze jest medytować, więc dobrze jest też poświęcać swoje malowanie Buddom. Wielu artystów nie umie medytować. Słyszałem, że dobrzy artyści i lamowie nie potrzebują medytacji, bo nieustannie widzą przed sobą aspekty Buddów, lamów, jidamy i strażników. Odpowiadając na twoje drugie pytanie, nie mam żadnej specjalnej mantry, ale oczywiście mantra Buddy Mądrości jest bardzo pomocna i użyteczna. Muszę znać wszystkie mantry i szczegóły, by rozumieć, co maluję.

Czy w pracy obowiązują cię jakieś szczególne reguły, których trzeba unikać, np. jedzenie mięsa, czosnku, picie alkoholu, seks?

Dawa: Jednym z najważniejszych wymagań jest czas (śmiech). Nie ma żadnych szczególnych wymogów dla artystów, To indywidualna sprawa.

W jaki sposób tanki pomagają podczas medytacji?

Dawa: Malowidła i tanki w gompach mogą być bardzo pomocne w medytacji, ponieważ stworzono je specjalnie do ułatwienia praktykującym wyobrażania sobie form, na które medytują.

A kolory?

Dawa: Kolory mają wiele znaczenia związanego z dharmą. W tym się specjalizuję, stosuję je zgodnie z tradycją Karma Gardri.

Jak to możliwe, że pracując przez 12 godzin dziennie utrzymujesz tyle świeżości, uważności i kreatywności?

Dawa: Mam wiele błogosławieństwa od rinpocze i lamów.

Czy pamiętasz jakieś szczególne wydarzenia z pracy?

Dawa: Tak, we wszystkich klasztorach, w których pracowałem, wydarzały się szczególne rzeczy. Mam wiele historii i anegdot z wszystkich tych lat, ale nie czas teraz, by je opowiadać. Zrobię to w przyszłości, publikując książkę.

Czy widzisz jakąś różnicę między mieszkańcami klasztorów w Azji i Europie?

Dawa: We wszystkich klasztorach i ośrodkach buddyjskich jest wielu mnichów i wspaniałych osób. Z miejsc pracy zawsze zachowuję wspaniałe wspomnienia o tamtejszych ludziach, choć mówiąc szczerze, większość czasu spędzam na drabinie w otoczeniu Buddów.

Czy zamierzasz otworzyć jakąś szkołę malarstwa na Zachodzie?

Dawa: Tak, bardzo bym chciał. To właściwie moja wizja. Miałem wiele snów o projekcie stworzenia szkoły, dzięki której przetrwa ta tradycja malarska. J.Ś. XVII Karmapa,z Rinpocze i Pedro Gomez są zainteresowani projektem szkoły malarstwa tradycji Karma Gardri. Niemniej jednak teraz musimy wysyłać więcej dobrych życzeń (śmiech).

Kiedy narodził się ten styl?

Dawa: To jest bardzo stara szkoła, rozpoczął ją VII Karmapa około 1471 roku. Niektórzy mówią, że zainicjował ją III Karmapa, który był astrologiem i bardzo uznanym artystą. Geograficznie styl ten narodził się w Tybecie w Karma Guen i teraz tradycja ta dotarła do Hiszpanii, do drugiego Karma Guen. (śmiech)

Czy chciałbyś napisać książkę o tym stylu malarstwa?

Dawa: Wiele osób chce, abym taką książkę napisał. To bardzo dobry pomysł, ale myślę że najpierw potrzebna jest szkoła. Jest wiele książek na takie tematy, ale ludzie, którzy je przeczytają, nie stają się od razu wykształconymi artystami. Dlatego myślę, że najpierw ważniejszy jest projekt szkoły. Potem, jeśli pojawią się korzystne warunki, przyjdzie czas na książkę.

Masz jakieś swoje specjalne życzenie dotyczące przyszłości?

Dawa: Tak, chciałbym osiągnąć oświecenie, choć pewnie to niemożliwe! (śmiech) A poważnie, moim wielkim życzeniem w tym życiu jest stworzenie tej szkoły tradycji Karma Gardri. To bardzo ważne dla dharmy i linii Karma Kagyu. To sposób na zachowanie i przekazanie tej tradycji – ważna część naszej pracy zmierzającej do oświecenia i pożytku wszystkich istot.

Więcej informacji o projekcie szkoły: caminodeldiamantenerja@gmail.com

Opracowanie: Aga Nowińska i Eduardo Bombareli.

 | W TYM NUMERZE RÓWNIEŻ:

Siedmiopunktowy trening umysłu - Szierab Gjaltsen Rinpocze | Cytat - Hannah Nydahl | Maniła - Wywiad z Szierabem Gjaltsenem Rinpocze | Nasza moc bierze się z prawdziwego przekazu - Lama Ole Nydahl | Cytat - Lama Ole Nydahl | Opanowanie i skuteczność to podstawa - Lama Dzigme Rinpocze | Odosobnienia - koncentracja na pracy z umysłem - Wywiad z Lamą Ole i Hannah Nydahl | Cytat - Hannah Nydahl | 22 przejawienia Oświeconej Postawy - Gampopa | Cytat - Hannah Nydahl | Sushi, dzikość, serca i naukowy umysł - Wywiad z Zsuzsą Koszegi | Naszym domem jest oświecenie - Wywiad z Karolem Ślęczkiem | Cytat - Hannah Nydahl | Postawa Wadżrajany czyli relacja nauczyciel-uczeń - Maggy Lehnert-Kossowski | Cytat - Hannah Nydahl | Medycyna tybetańska w Indiach i Nepalu dzisiaj - Mirja Bramsiepe | Jak powstały wyobrażenia buddy - Manfred Seegers | Dawa - malarz tanek - Wywiad z Dawą Ladipą | Cywilizacja buddyjska na Jedwabnym Szlaku i Wielkim Stepie - Rafał Kowalczyk | Nauka a Buddyzm - Matt Huddleston | Ołtarze - Caty Hartung, Axel Waltl | Ośrodek Europejski - Europe Center - Lama Ole Nydahl | 30 lat buddyzmu Buddyzmu Diamentowej Drogi w Polsce - Mędrek & team | Nowy ośrodek w Gdańsku - Michał Bobrowski i sanga gdańska | Sangha house w Opolu | Nagodzice, czyli 52 hektary czystej krainy - Przyjaciele Nagodzic | Śląsk od morza do Gór - Ślązacy |

 | PODOBNE ARTYKUŁY: