DIAMENTOWA DROGA JEST WEWNĘTRZNYM CZASOPISMEM BUDDYJSKIEGO ZWIĄZKU DIAMENTOWEJ DROGI LINII KARMA KAGYU

Diamentowa Droga -> Nr 38 -> O Medytacji Karmapy

-> TU MOŻNA KUPIĆ NAJNOWSZY NUMER DIAMENTOWEJ DROGI

O Medytacji Karmapy

Lobpyn Tseczu Rinpocze
_________

Imię Karmapa oznacza: aktywność wszystkich buddów i wskazuje, że ucieleśnia on aktywność wszystkich buddów oraz jest wyrazem ich najwyższej mądrości. Tak naprawdę mówienie na temat aktywności ciała, mowy i umysłu Karmapy jest niemożliwe, ponieważ wykracza ona poza wszystko, co można ująć w słowa. Karmapa jest wypromieniowaniem buddy Kochające Oczy. Być może słyszeliście, że Dalajlama także jest emanacją Czenreziga. Może nas to dziwić, że dwie osoby jednocześnie są wypromieniowaniem jednego bodhisattwy, ale aktywność buddy wyrażać się może na nieograniczoną ilość sposobów, istnieją też niezliczone emanacje buddów i bodhisattwów. Poza tym mówi się, że Karmapa jest nieoddzielny od Guru Rinpocze.


Co to znaczy być wypromieniowaniem, inkarnacją? W sumie wszyscy jesteśmy jakimś wcieleniem. Nie ma nikogo, kto się nie odradza. Niezależnie od tego, czy nasza egzystencja jest dobra czy zła, jest ona skutkiem naszych działań. To, co jest szczególnego w tulku, czyli w wypromieniowaniu, to fakt, że jego odrodzenie nie podlega prawu karmy. Te narodziny odbywają się w zależności od tego, czego potrzebują istoty. Tak długo, jak istnieje samsara, będą się odradzać istoty, których aktywność polega na pomaganiu innym.

W Indiach nie pielęgnowano jeszcze tradycji świadomego odradzania się, rozpoczęło się to dopiero w Tybecie. Pierwszym tulku, świadomie reinkarnowanym mistrzem, był Karmapa. Jeden z wcześniejszych Karmapów powiedział: „Jestem buddą, jidamem, dakinią i strażnikiem dharmy jednocześnie. Ucieleśniam wszystkie te aspekty”. Przepowiedział on też, że jego aktywność będzie obecna przez cały okres 1000 buddów naszych czasów. Trudno opisać wszystkie właściwości Karmapy, ponieważ tak naprawdę nie jesteśmy w stanie ich zrozumieć na poziomie intelektualnym. Chciałbym jednak opowiedzieć trochę o XVI Karmapie w związku z pewnym wydarzeniem, jakie miało miejsce w Nepalu. Pokazuje ono wyraźnie, że Karmapa był tulku. Była pełnia, a on miał przeprowadzić wielką ceremonię przy stupie Boudha. Podarował 1000 lampek, tradycyjnie również drogocenną tkaninę dla stupy i udzielił inicjacji długiego życia. To samo odbyło się w Swajambhu, tam też zostały podarowane lampki, a stupa pobłogosławiona w ten sam sposób. W tym czasie Karmapa mieszkał w prywatnym domu w centrum Katmandu, gdzie również odbyła się ta sama ceremonia. Niby nic niezwykłego, ale nadzwyczajne było w tym wszystkim to, że te trzy wydarzenia odbyły się jednocześnie, a w każdym z tych miejsc byli ludzie, którzy uczestniczyli w inicjacjach. To przykład tego, co potrafi tulku taki, jak Karmapa. Oznacza to, że wypromieniowanie Kochających Oczu pojawia się jako aktywność dla pożytku istot w zależności od ich potrzeb. Tulku manifestują się tam, gdzie istoty ich potrzebują.

Inne wydarzenie będące przykładem na to, w jaki sposób działa bodhisattwa miało miejsce podczas podróży z Katmandu do Indii. Musieliśmy spędzić dzień i noc na granicy między Nepalem i Indiami. Przejście graniczne znajduje się w dżungli i jest tam tak gorąco, że trudno wytrzymać. Nagle pojawiła się chmara wielkich, jadowitych komarów. Są one w tych rejonach niebezpieczne ze względu na ryzyko zarażenia malarią, a ich ukąszenia są wyjątkowo bolesne. Wszyscy robili co mogli, by się ochronić przed komarami, Karmapa natomiast rozebrał się i usiadł, świadomie je przyciągając i pozwalając im na picie swojej krwi. Nie chciał, by ktoś je przegonił. Komary go otaczały, a on po prostu siedział.

Innym razem Karmapa był na pielgrzymce w Indiach. Byliśmy w drodze z Patna do Bodhgaji. W pewnej wiosce były dwie białe małpki, bardzo wychudzone i chore. Ktoś powiedział Karmapie o ich istnieniu, a on koniecznie chciał je zobaczyć. Potem zdecydował, że kupuje te małpy i że będą z nim podróżować. Reszta się trochę zdziwiła: „Oczywiście, jeżeli chcesz, to je weźmiemy, ale przecież będziemy podróżować przez Indie pociągiem, a to duże małpy, więc może to nie jest takie proste?” Karmapa jednak kupił małpki, płacąc po 7000 rupii za sztukę i nie targując się. Specjalnie na jego polecenie zrobiono dla nich dwie drewniane skrzynki. Podczas podróży Karmapa bardzo się o nie troszczył. Gdy jeszcze przed zakończeniem pielgrzymki małpy zostały odesłane do Rumteku, Karmapa szczegółowo wyjaśnił, jak się nimi opiekować. Niestety małpki zdechły, zanim wróciliśmy do Rumteku. Nikt nie miał odwagi przekazać mu tej wiadomości, pewnego dnia powiedziałem mu jednak o tym. Karmapa zdziwił się i przywołał osobę odpowiedzialną za małpy. Ten poinformował go, że zwierzęta siedzą w medytacji. Faktycznie - obie małpy po śmierci weszły na kilka dni w stan medytacji. Znajdowały się w głębokim samadhi, a ich ciała nie wydawały przykrej woni.

Wiecie też, że Karmapa miał wokół siebie dużo ptaków. Ludzie często się dziwili, ale gdziekolwiek przebywał, kupował ptaki, nawet te drogie i zawsze wiedział, gdzie je znaleźć. Nauczył je wszystkie medytować i wiele osób widziało, jak w momencie śmierci wchodzą w stan medytacji. To tylko kilka skromnych przykładów na to, jakie właściwości posiada Karmapa. Jeżeli chodzi o nas, to będąc buddystami, praktykujemy i mamy z nim związek. Jesteśmy na niego otwarci i wiemy, jaki jest wielki. Jednak to, jaki jest Karmapa, jest niezmienne, niezależnie od tego, co myślą ludzie. Dla praktykujących istotne jest jednak rozwijanie zaufania - im bardziej będziemy widzieć, jak wyjątkowy jest Karmapa, tym większe otrzymamy błogosławieństwo. Właśnie w tym celu przytoczyłem kilka historii z jego życia.

O Medytacji Trzech Świateł

W chwili, gdy w medytacji przed nami pojawia się Karmapa, rozumiemy, że jego forma jest wyrazem Trzech Klejnotów. Jego ciało jest sangą, mowa dharmą, a umysł buddą. Na poziomie oświeconych stanów jego ciało jest nirmanakają, mowa sambhogakają, a umysł dharmakają. Karmapa ucieleśnia wszystko. Łagodny wyraz jego twarzy jest oznaką oświeconej postawy. Karmapa promieniuje jak księżyc jesienią i ma na sobie Czarną Koronę, podarowaną mu przez dakinie. Ma on na sobie szaty dharmy. W prawej ręce trzyma dordże, a w lewej dzwonek. Dordże symbolizuje metody i radość, a dzwonek mądrość i pustkę. Medytujemy, że Karmapa ma skrzyżowane ręce, co symbolizuje nieoddzielność radości i pustki, w którym to stanie on całkowicie spoczywa. Jego wgląd jest niezmienny. Karmapa promieniuje, wypływa z niego światło i w taki sposób wyraża się jego najwyższa mądrość. Teraz medytujemy, że Karmapa znajduje się przed nami. Pełni zaufania otwieramy się na niego. Myślimy, że jest on ucieleśnieniem całego oświecenia, wszystkich buddów i aspektów Schronienia. Wspiera nas we wszystkim, co się wydarza. Niezależnie od tego, czy czujemy się dobrze, czy źle, otwieramy się na niego całkowicie. Wiemy, że jego współczucie jest nieograniczone.

Następny punkt medytacji nie jest zawarty w tekście, ale po tym, jak się na niego otworzyliśmy, możemy też koncentrować się na odczuciu, że on nas do siebie przyjmuje, potwierdza, że jest naszym schronieniem. Im większe nasze oddanie i zaufanie, tym lepiej. Teraz prosimy go, aby udzielił swojego błogosławieństwa tak, by nasze zaciemnienia oraz negatywna karma nasza i innych istot rozpuściły się i aby pojawiło się w nas niezrodzone przejrzyste światło, prawdziwa natura naszego umysłu. Medytujemy następnie, że z czoła Karmapy promieniuje białe światło, z gardła czerwone, a z serca niebieskie. Światła te wpływają do naszego czoła, gardła i serca. Przez to ciało, mowa i umysł po kolei stają się czyste. Gdy trzy światła wpływają do nas jednocześnie, medytujemy, że wszystkie zaciemnienia zostają oczyszczone w tym samym czasie. Mamy dwa różne poziomy zasłon: grubsze - przeszkadzające uczucia i subtelne - sztywne koncepcje. Medytujemy, że cała niewiedza zostaje usunięta. Potem recytujemy mantrę „Karmapa Czienno”.

Gdy już otrzymamy błogosławieństwo ciała, mowy i umysłu Karmapy, jego forma rozpuszcza się, łączy się z nami i nasza świadomość spoczywa sama w sobie, w swoim naturalnym stanie. To jest stan dharmakai, najwyższy stan mądrości, natura prawdy naszego umysłu. Teraz dzielimy się zasługą płynącą z medytacji. Jesteśmy przy tym świadomi tego, że ktoś, kto podarowuje zasługę, ten, który jest obdarowywany i to, co dajemy, są od siebie nieoddzielne. W tekście jest życzenie, aby dobro, które powstało, pomogło wszystkim w osiągnięciu oświecenia i by istoty, których liczba jest nieograniczona jak niebo zostały uwolnione od wszystkiego, co negatywne. Dotyczy to przeszkód na każdym poziomie, a także zasłon i negatywnych wrażeń, które zgromadziły od niemającego początku czasu. Życzymy też wszystkim, aby byli w stanie rozpoznać prawdziwą naturę swojego umysłu, która jest zawsze obecna we wszystkich czasach i miejscach.

Dobre wrażenia nagromadzone w medytacji oddajemy oceanowi oświecenia, aby rozpoznać, że przedmiot, podmiot i akt darowania są nieoddzielne. Spoczywamy w esencji pustości tych trzech rzeczy.

Na koniec możemy wyrazić życzenie, by przez stopniowe postępy na ścieżce niezrodzone, przejrzyste, wszechprzenikające światło zostało rozpoznane i dojrzał w nas ostateczny owoc stanu buddy. Dajemy także wyraz pragnieniu osiągnięcia owocu ścieżki i w ten sposób, wraz z wszystkimi istotami, urzeczywistnienia czterech stanów Lamy.

Opracowanie: Marta Szczęśniewicz

 | W TYM NUMERZE RÓWNIEŻ:

O Medytacji Karmapy - Lobpyn Tseczu Rinpocze | Wszyscy pragną pokoju - XVII Karmapa Taje Dordże | Prawda absolutna i relatywna - Wywiad z Lamą Ole | Pieśń Wadżry - XVI Karmapa Rangdziung Rigpi Dordże | Karma nie jest żadną wielką sprawą - Dzigme Rinpocze | Ponadosobiste właściwości umysłu - Lama Ole Nydahl | Tsema - Postrzeganie zmysłowe - Gyatrul Rinpocze | Medytacja - Karola Schneider | Cytat - Gendyn Rinpocze | 8 linii przekazu w Tybecie - Detlev Göbel | Faza budowania i spełniająca w praktyce jidama - Szangpa Rinpocze | To jest zupełnie niesamowite - Tomek Lehnert | Zrodzony z lotosu - Ulla Unger | Buddyzm i moje myślenie zlały się w jedno - Żwirek rozmawia z Marcinkiem Barańskim | Cywilizacja buddyjska w starożytnej Azji - Rafal Kowalczyk | Rumtek się zbliża - Michael Den Hoet | Szamar Rinpocze w sprawie komentarzy Dalajlamy | Umysł jako nieograniczona przestrzeń - Sergiej Novozhilov | Buddyzm i gospodarka rynkowa - Sabine König | Gafa-kagyu i inne straszliwe historie ze wschodu - Artur Przybysławski | Projekt Hala Stupa House | Ośrodek Europejski na finiszu | 10 lat buddyzmu Diamentowej Drogi w Czechach - Mira Starobrzańska | Glasgow - Ewelina Hebda, Jarek Gajdamowicz | Jasna Góra zdobyta - Antoni Gralak | Bieszczady - BuddGroupBieszczady | International Institute for Buddhist Studies - Buddyjska uczelnia w Karma Guen - Maria "Bundesmarija" Przyjemska |

 | PODOBNE ARTYKUŁY: