DIAMENTOWA DROGA JEST WEWNĘTRZNYM CZASOPISMEM BUDDYJSKIEGO ZWIĄZKU DIAMENTOWEJ DROGI LINII KARMA KAGYU

Diamentowa Droga -> Nr 35 -> The Stupa House Courier

-> TU MOŻNA KUPIĆ NAJNOWSZY NUMER DIAMENTOWEJ DROGI

The Stupa House Courier

Jaś Wójcik
_________

Marchewkowe pole
Wizyta Karmapy Taje Dordże w Warszawie, okazała się wysoce stymulująca dla prac wykończeniowych w ośrodku. W celu przeprowadzenia prac specjalistycznych i zwiększenia tempa postanowiliśmy wynająć generalnego wykonawcę firmę „Gatto” zaprzyjaźnioną z naszymi prawnikami. Szef firmy pan Andrzej Niewiadomski okazał się wieloletnim mieszkańcem Woli. W czasie jednej z rozmów wyszło na jaw, że odwiedził Stupa House w czasie kiedy mieściła się tam łaźnia publiczna, a później budynek kojarzył mu się z pralnią i zapachem mydlin, a „marchewkowe pola rosły wokół mnie”.


Jeśli jednak ktoś łudzi się, że wynajmując generalnego wykonawcę może się już oddać wyłącznie pracy z wewnętrznymi kanałami energetycznymi, grubo się myli. Bywało tak, że kiedy na górze, w gompie, część ośrodka starała się zrealizować jedność trzech czasów, na dole trwały twarde rozmowy dotyczące terminów realizacji poszczególnych zadań. W momencie kiedy piszę te słowa nie wiemy jeszcze czy przed wizytą uda się wykończyć pokój lamy, część mieszkalną oraz dach.

Negocjacje w sprawie hali

W poprzednim numerze SHC pisaliśmy o możliwości zakupu hali przylegającej do naszego ośrodka. Przez pewien czas po tej informacji zakup stanął pod znakiem zapytania. Nie było do końca jasne, jak będzie wyglądała sprawa zagospodarowania terenu i czy będziemy mieli zgodę na dodatkowe piętro. Nawet „Mo” robione przez lamę Ole nie dawało jednoznacznych odpowiedzi. Niedawno okazało się jednak, że plany zagospodarowania przestrzennego umożliwią dobudowanie jednego piętra, a od Ole przyszło potwierdzenie, żebyśmy kupowali budynek. Na razie negocjacje są w toku i ponoć konkuruje z nami jakaś sieć tanich sklepów spożywczych. Nauczeni więc poprzednim doświadczeniem wysyłajmy życzenia, żeby znaleźli lepszą i tańszą lokalizację. O zmianach dotyczących hali będziemy was informować w kolejnych numerach. Jeżeli ją kupimy przyda się każde wsparcie.

FSH = OPP

Jeżeli przeczytaliście notkę o wsparciu potrzebnym przy zakupie hali, to dobrą wiadomością jest uzyskanie przez Fundację Stupa House statusu Organizacji Pożytku Publicznego. Taki wpis pojawił się w Krajowym Rejestrze Sądowym z dniem 31.05.2004 dzięki syzyfowej pracy Michała Siwka. Co to oznacza dla nas? Począwszy od rozliczenia za bieżący rok, będzie można przekazać jeden procent swojego podatku na realizację celów statutowych fundacji. Jeden procent wydaje się nie być oszałamiającą kwotą, ale nasi przyjaciele z Węgier (kraju pawie czterokrotnie mniejszego) w ten sposób uzyskują około 150 tys. euro rocznie. Krótka matematyka: jeżeli 100 z nas zaczepi swoich 100 przyjaciół (to nikogo nic nie kosztuje), przy średniej krajowej 2 200, jeden procent podatku wyniesie 16,51 zł. ale mnożąc to przez 10 000 osób daje pokaźną sumę 165 100 złotych. W jaki sposób przekazywać jeden procent możecie przeczytać na stronach internetowych Stupa House. A i tak z pewnością będziemy was informować przed końcem tego roku.

Nieskończoność w jednej dłoni

Dyskusja panelowa na temat książki Nieskończoność w jednej dłoni – dialogu pomiędzy naukowcem, człowiekiem zachodu, który zdecydował się na zostanie mnichem buddyjskim, a wywodzącym się z Wietnamu fizykiem. Panel zorganizował nasz przyjaciel z Opola, Jarek Wierny. Dyskusja miała miejsce w Instytucie PAN, na Nowym Świecie w Warszawie, w przepełnionej salce, w której prawie połowę miejsc zajęli członkowie naszego ośrodka. W spotkaniu udział wzięli: prof. Włodzisław Duch, Uniwersytet Mikolaja Kopernika w Toruniu; doc. Robert Piłat, Polska Akademia Nauk; Marek Górny, Zwiazek Garuda w Polsce; oraz Wojciech Tracewski, Zwiazek Buddyjski Karma Kagyu. Dyskutanci poruszali kwestie wtórności umysłu względem materii lub też na odwrót. Nie pominięto kwestii istnienia i nieistnienia rzeczy oraz współzależności zjawisk. Była to kolejna dobra okazja do zaprezentowania bogactwa wynikającego z podejścia, którego naucza nas Ole „zarówno to, jak też i to”.

Kiedy wszyscy rozeszli się do domów, Kagyupowie w starym stylu, niezmiennie trwającym od tysiąca lat wylądowali w Kompanii Piwnej, by zakończyć tak wspaniały wieczór kolacją. Gdzie tatar z każdym kęsem przestawał być tatarem.

www.stupahouse.buddyzm.pl

 | W TYM NUMERZE RÓWNIEŻ:

Relacje z innymi - XVII Karmapa Taje Dordże | Szczęście - Lama Ole Nydahl | Cytat - Tilopa | Lagtong - Hannah Nydahl | Dzięki mocy dakiń - Lama Ole Nydahl | Dharma na Zachodzie - Dzigme Rinpocze | Esencja nauk Wielkiej Pieczęci - Maitripa | Natura Buddy - Gerd Boll | Przyszedłem, przyjąłem, rozpocząłem - Wywiad z Karolem Ślęczkiem | Cytat - Dilgo Czientse Rinpocze | Partnerstwo I miłość w buddyzmie - Klaudia Żerebiec | Stupa Kalaczakry, Grecja - Wywiad z Patrycją Schaffrick i Alexem Press | Cytat - Lama Ole Nydahl | Cywilizacja buddyjska w starożytnych Indiach - Rafał Kowalczyk | Wywiad z Pedro Gomezem założycielem ośrodka w Karma Guen | Triangle project w akcji - Triangle Team PL | Dziesięć niemożliwych minut - Dirk Zimmer i Artur Przybysławski | Madryt - Joanna Ilczyk | Olsztyn - Piotr Wierchowicz | The Stupa House Courier - Jaś Wójcik |

 | PODOBNE ARTYKUŁY: