Diamentowa Droga jest wewnętrznym czasopismem Związku Buddyjskiego Karma Kagyu

W grodzie Kraka i Karola



Jeśli dawno nie byliście w naszym ośrodku, to pewno nie wiecie, że przeżywamy metamorfozę. Nasz stary budynek, w którym mieściła się gompa, nie posiadał w swojej konstrukcji ani jednego kąta prostego, chociaż plan budynku wcale nie był oparty na zarysie koła.

Jak do­szło do zmian na lep­sze?
Dzię­ki nie­ustra­szo­no­ści na­szych star­szych przy­ja­ciół z ośrod­ka, pod czuj­nym okiem Ka­ro­la i Ol­ka, po­wstał pięk­ny, ogrom­ny bu­dy­nek. Przez czte­ry la­ta od­by­wa­ły się tam wy­kła­dy Lamy Ole. Na czas re­mon­tu sta­re­go bu­dyn­ku, za­adap­to­wa­li­śmy część sa­li. Po­wsta­ły dwa po­ko­je, kuch­nia z ja­dal­nią, ła­zien­ka i dwie ubi­ka­cje.
Od te­go cza­su ży­cie kul­tu­ral­no­-­du­cho­we prze­nio­sło się do no­wych po­miesz­czeń. Wte­dy też wszyst­ko ru­szy­ło dy­na­micz­nie do przo­du; co kil­ka mie­się­cy or­ga­ni­zu­je­my kur­sy nyn­dro, pro­wa­dzo­ne przez na­szych do­sko­na­łych, kra­jo­wych na­uczy­cie­li. W piąt­ki, so­bo­ty i nie­dzie­le o godz. 19 spo­ty­ka­my się na me­dy­ta­cji XVI Kar­ma­py, co­raz licz­niej­sze gro­no przy­ja­ciół przy­go­to­wu­je dzie­się­cio­mi­nu­tów­ki przed me­dy­ta­cją, a po kwit­nie ży­cie to­wa­rzy­skie. We czwart­ki o godz. 20 moż­na wziąć udział w me­dy­ta­cji Bud­dy Ami­ta­by, przy­go­to­wu­ją­cej do te­go­rocz­ne­go kur­su po­ła w Ku­cha­rach. Od­kąd na wy­kła­dach Lamy Ole sa­la za­czę­ła „pę­kać w szwach”, za­czę­li­śmy or­ga­ni­zo­wać pu­blicz­ne wy­kła­dy po­za ośrod­kiem z udzia­łem kra­jo­wych i za­gra­nicz­nych na­uczy­cie­li.

Wróć­my na chwi­lę do na­szych wy­słu­żo­nych mu­rów sta­rej gom­py - tu też ogrom­ne zmia­ny! Re­mont pro­wa­dzo­ny przez Syl­we­stra, z si­łą ro­bo­czą w po­sta­ci dwóch „te­amów”:
- za­wo­dow­cy wy­na­ję­ci przez Mar­ce­la oraz
- ide­ali­ści z ośrod­ka,
w ma­gicz­ny spo­sób od­mie­nił ob­li­cze bu­dyn­ku. Kosz­to­wa­ło to du­żo po­tu, i da­ło jesz­cze wię­cej do­brej za­ba­wy. Te­raz ma­my wię­cej prze­strze­ni, któ­rą bę­dzie­my za­go­spo­da­ro­wy­wać, przy­sto­so­wu­jąc do no­wych po­trzeb.
Wkrót­ce za­cznie­my pra­ce wy­koń­cze­nio­we w środ­ku - wiel­kie dzię­ki dla do­tych­cza­so­wych i przy­szłych spon­so­rów!!!

Kil­ka słów o TU i TE­RAZ:
- -ma­my no­wy ko­mi­nek do ogrze­wa­nia re­mon­to­wa­nych po­miesz­czeń (w któ­rych w cza­sie kur­sów or­ga­ni­zu­je­my su­per im­prez­ki),
- -wiecz­ny dy­le­mat, kto ma umyć na­czy­nia roz­wią­zał za­kup au­to­ma­tycz­nej zmy­war­ki,
- -no­wy kom­pu­ter da­je moż­li­wość za sym­bo­licz­na opła­tą sko­rzy­sta­nia z In­ter­ne­tu.
To wszyst­ko już dzia­ła, a na­sze pla­ny na przy­szłość to:
- -uło­że­nie ki­lo­me­trów róż­nych in­sta­la­cji, któ­re znik­ną pod no­wy­mi tyn­ka­mi i pod­ło­gą, da­jąc w efek­cie do­sko­na­łe za­ple­cze dla co­dzien­nych spo­tkań i co­raz licz­niej­szych kur­sów.

Za­nim na pod­da­szu za­miesz­ka gru­pa przy­ja­ciół, cze­ka nas du­żo pra­cy i cie­ka­wych im­prez.

Na ko­niec naj­waż­niej­sza wia­do­mość: za­czę­li­śmy re­gu­lar­nie me­dy­to­wa­ć ­- nie wie­rzy­cie (?!!!) - przy­jedź­cie zo­ba­czyć, a póź­niej spraw­dzi­my wspól­nie ja­kość me­dy­ta­cji na im­pre­zie.

Prze­cież Kra­ków to mia­sto, któ­re ni­gdy nie za­sy­pia...

Po­zdra­wia Kra­kow­ska San­ga