wiadomości z dziedziny nieruchomości
Cała historia zaczęła się, gdy dowiedzieliśmy się, że budynek, w którym wynajmujemy pokój na medytacje jest zadłużony wobec ZUS-u i że rozpoczęto już egzekucję długu. Po szybkiej i namiętnej dyskusji doszliśmy do wniosku, że jest to okazja i kupujemy poddasze. Wpłaciliśmy pierwszą kasę i poprosiliśmy Lamę Ole o wizytę w naszym ośrodku. Lama przyjechał, spodobało mu się, tyle, że w naturalny sposób mówił o nabyciu całego domu, co początkowo nas dziwiło z uwagi na nasze skromne wpływy. Tym niemniej po wnikliwej analizie prawno-księgowej, najbardziej korzystna dla nas okazała się właśnie ta opcja, a inne powoli wykruszały się z uwagi na różne problemy z ich realizacją.
Po praktycznie całym roku zmagań, w styczniu 2004 roku, udało się nam podpisać umowę zakupu 150-letniego domu przy ulicy Rzecznej, przy czym jak zwykle nieoceniona była pomoc Karola.
Oczywiście tylko dzięki temu, że kwota spłaty jest rozłożona na 10 lat byliśmy w stanie zdobyć się na ten krok. Jako że nasze miasto położone jest w atrakcyjnym turystycznie regionie u podnóża Beskidów, w przyszłości będzie to niezła baza do zimowego szaleństwa, albo letniej włóczęgi w połączeniu z praktyką w naszym ośrodku. Ważny jest także fakt, że równie nam daleko (albo blisko) do Warszawy, jak do Pragi, Bratysławy, czy Wiednia.
Dom, który zakupiliśmy wymaga natychmiastowego remontu. Cały czas wykonywane są drobne prace - na razie udało się nam wyremontować gompę, która obecnie zajmuje jeden pokój na parterze - a obecnie koncentrujemy się na zrobieniu łazienki i ubikacji. Jednak najważniejsze i najbardziej kosztowne prace remontowe czekają nas w okresie wiosenno-letnim. Konieczne jest wykonanie tymczasowej reperacji pokrycia dachowego, zamontowanie rynien, a także wykonanie izolacji poziomej. Prace te są priorytetowe, ponieważ dom jest mocno zawilgocony i chcemy zapobiec jego dalszemu niszczeniu. Jest to tak zwany „plan minimum”.
Plan optymistyczny jest znacznie bardziej rozszerzony - jak najszybciej chcielibyśmy mieć trzy pomieszczenia na poddaszu - gompę, kuchnię i jedno pomieszczenie mieszkalne, co oznacza wymianę dużej części więźby dachowej i całego poszycia, wstawienie okien dachowych, zrobienie izolacji i ogólnie przekształcenie obecnego strychu w pomieszczenia mieszkalne. W obszarze naszych zainteresowań pojawiła się również sąsiadująca działka (8 arów + ok. 80 tys. złotych do negocjacji), dzięki której dom znajdowałby się w centralnej części posesji, a nie przy jej skraju. Niezbędne dla zrealizowania naszych planów będzie Wasze wsparcie finansowe i jakiekolwiek inne (wiemy, że pośród nas jest wielu doświadczonych specjalistów).
Podajemy więc nr konta, na które można wpłacać kaskę z przeznaczeniem na remont ośrodka. Dla życzliwych ofiarodawców przewidujemy liczne niespodzianki i bonusy...
Bank Millennium
oddział Bielsko-Biała
Nr rachunku
08 1160 2202 0000 0000 1700 2723
Karma Czie Ling Bielsko-Biała
Ul. Agawy 1, 43-382 Bielsko-Biała
Buddyjski Ośrodek Medytacyjny Diamentowej Drogi w Bielsku-Białej
Ul. Rzeczna 1, 43-300 Bielsko-Biała
Tel.
Sławek 507 - 467 - 069
Marta 603 - 250 - 945
Janek 607 - 732 - 336
e-mail:
bielskobiala@diamondway-center. org
http: //www.buddyzm.bielsko.pl
Na stronie będzie można znaleźć bardziej szczegółowe informacje o trwających pracach i bieżących potrzebach.
Pozdrawiamy, górale z kopiastych górek
PS 1. Myślimy, że ważne jest, aby pomyśleć o każdym ośrodku jak o naszym, ponieważ każdy, kto uczestniczy w prowadzeniu ośrodków wie, jak ważne jest, aby wszyscy zachowywali się tam jak „u siebie”, a każdy kto korzysta z gościnności ośrodka w innym mieście dobrze wie, jak ważne, aby poczuł się tam jak w domu (przemyślenia spod ciepłego prysznica w KARMA GUEN podczas kursu w BENALMADENA).
PS. 2 Dziękujemy wszystkim, którzy przyłączyli się lub przyłączą się do akcji, a szczególnie całej bielskiej sandze za zaufanie i optymizm.
PS. 3 Życzymy, aby możliwości takich, jak nasza, pojawiało się coraz więcej dla pożytku wszystkich istot.